Kurpie na rowerze. Przez lasy i piachy Puszczy Białej

Grzegorz Gerek
08.10.2007 aktualizacja: 2009-07-01 13:16
A A A Drukuj
Fot. Grzegorz Gerek
  • W Puszczy Białej
  • Rezerwat Stawinoga
  • Kościół w Porządziu
Cisza, spokój, trochę nostalgiczne krajobrazy. Warto wybrać się tu latem i zagłębić w prastarej puszczy.
SERWISY
Wybierz się na wycieczkę z internetem mobilnym!

Kurpie Białe leżą w widłach Bugu i Narwi. Od wschodu ich granicą jest linia między Ostrowią Mazowiecką a Brokiem. Znaczną część tego obszaru zajmują lasy Puszczy Białej. A wszystko za sprawą biskupów płockich, którzy władali tu od XII w. Ich ziemie rozciągały się od Pułtuska aż do Broku, dlatego Puszcza Biała była zwana także Biskupią.

Są dwa prawdopodobne źródła nazwy "Puszcza Biała" - albo pochodzi od licznych na tym terenie piaszczystych wydm, albo od kwitnącej na biało wełnianki, szczelnie porastającej ogromne obszary dawnych moczarów i bagien.

***

Proponuję ciekawą (i ambitną) trasę rowerową przez połowę Puszczy Białej. Zaczynamy w Pułtusku, skąd kiedyś biskupi władali puszczą. Pierwszy etap pokrywa się z oznakowanym Szlakiem Narwiańskim wytyczonym kilka lat temu na zlecenie gminy Pułtusk. Na drugi brzeg Narwi najlepiej przejechać przez most dla pieszych tuż obok Domu Polonii (dawny zamek biskupów). Za rzeką skręcamy w lewo i wałem przeciwpowodziowym docieramy do widocznego w oddali lasu. Wał doprowadzi nas do rozwidlenia asfaltowych dróg - skręcamy w lewo i wśród szumiących sosen po kilku kilometrach docieramy do wioski Ponikiew. Tuż przed nią możemy podziwiać XIX-wieczną kapliczkę pięknie wkomponowaną w rosochate sosny.

Dalej, trzymając się znaków Szlaku Narwiańskiego, jedziemy przez Ponikiew, pola i las aż do Pawłówka. Tu czeka nas rezerwat leśny Bartnia - malutki fragment ponad 100-letniego sosnowego lasu. W tym miejscu, pełnym majestatycznych sosen i wiatrołomów poczujemy się jak w prawdziwej, prastarej puszczy. Kiedy natomiast wyjedziemy z lasu i skierujemy się do wioski Pawłówek, po prawej stronie zobaczymy unikalną kolonię czapli, które gnieżdżą się na kilkunastu wysokich drzewach.

Potem ruszamy w prawo wzdłuż Narwi w kierunku Szygówka. Tu kończą się znaki ułatwiające podróż. Z Szygówka ciągle nad rzeką jedziemy do Zambsk Kościelnych. Lasy oddzielające te miejscowości to najdalej na zachód wysunięty fragment Puszczy Białej. Po wyjeździe z lasu będziemy się przedzierać przez łąki zwane Pałęką porośnięte karłowatymi sosnami i wysokimi jałowcami (planuje się utworzenie tu rezerwatu). W oddali zauważymy zabudowania i górującą nad wioską (w średniowieczu była miastem) wieżę kościoła św. Wojciecha z końca XIX w. w Zambskach Kościelnych. Obok wśród pól leży cmentarz ze wspaniałymi nagrobkami. Szczególne wrażenie robią nagrobki proboszczów tutejszej parafii i brzozowe krzyże na mogiłach nieznanych żołnierzy z 1. Dywizji Legionów im. Marszałka Józefa Piłsudskiego, która jako część Samodzielnej Grupy Operacyjnej "Wyszków" walczyła na narwiańskich przeprawach w 1939 r.

W zbiorowych mogiłach leży 300 żołnierzy z 5 pułku piechoty "Zuchowaci". Co roku w drugą niedzielę września ma tu miejsce patriotyczna uroczystość przy grobach żołnierzy (w tym roku 9 września, początek o godz. 11).

***

Z Zambsk ruszamy asfaltową drogą w kierunku Sokołowa Włościańskiego. Warto tam dotrzeć, aby obejrzeć drewniany kościół stojący nad dużym stawem. Co prawda parafia w Sokołowie istnieje zaledwie od lat 70. XX w., ale kościół w tym miejscu stał już w XVII w.

Polną drogą za kościołem (obok szkoły) jedziemy teraz na wschód. Po ok. 800 metrach po prawej stronie zobaczymy krzyż poświęcony powstańcom styczniowym. Jesteśmy na Pulwach. Dawniej były tu ogromne bagna zalewane wiosną przez Narew. W kolejnych wojnach i powstaniach miejsce to było ostoją różnych oddziałów powstańczych: w czasach potopu szwedzkiego, powstania styczniowego, II wojny światowej i tuż po wojnie, kiedy oddziały partyzanckie ścierały się tu z siłami bezpieczeństwa. W latach 60. bagna zmeliorowano i czar Pulw prysł, choć płaski teren nadal wyróżnia się urodą. Od powstańczego krzyża jedziemy prosto piaszczystą drogą, a dotarłszy do asfaltu, skręcamy w prawo. Po przejechaniu kilku kilometrów pierwsza asfaltowa droga w prawo prowadzi do miejscowości Cygany. Niedaleko stąd jest skarpa z pięknym widokiem na Pulwy (doskonałe miejsce na odpoczynek).

Dalej Gródek (z szosy Pułtusk - Rząśnik skręcamy w lewo). Gdy miniemy ostatnie domy wsi, będzie już widać następną miejscowość - Sadykierz. Jest tu drewniany kościółek, z którym wiąże się ciekawa i dramatyczna historia. Od początku XIX w. był tu filialny kościółek parafii w Obrytem. Odbywały się w nim (i odbywają nadal) wielkie odpusty na św. Rocha. W dawnych latach w połowie sierpnia z Pulw ściągali tu na swoje święto pasterze ze stadami bydła. Od dziesiątków lat nie ma spędu bydła, ale tradycja odpustu pozostała. Kilka lata temu kościół został podpalony i doszczętnie spłonął. Mieszkańcy zebrali pieniądze w okolicznych parafiach i własnymi siłami w 2006 r. udało im się go odbudować. Przez ten czas odpusty odbywały się na pogorzelisku i na placu budowy.

***

Asfaltowa droga prowadzi dalej przez małe wioski. Kiedy się kończy, żwirówką dojeżdżamy do Pniewa, gdzie najmocniejsze są jeszcze tradycje kurpiowskie. Choć parafia powstała już w XV w., obecny kościół św. Jana Chrzciciela wybudowano w latach 1916-28 (poprzednie świątynie były drewniane). Budynek w stylu neogotyckim wewnątrz zdobi sztuka ludowa - sklepienie pokrywają wzory przypominające kurpiowskie serwety i obrusy. W każdą pierwszą niedzielę miesiąca po sumie odbywa się uroczysta, bajecznie kolorowa procesja w strojach ludowych. Przed kościołem zobaczymy krzyż upamiętniający akowców z Pniewa zamordowanych przez Niemców w czasie wojny.

Największą atrakcją Pniewa jest Kuźnia Kurpiowska w budynku starej murowanej szkoły stworzona i prowadzona przez Halinę Witkowską. Możemy obejrzeć, jak wyglądały dawniej chaty kurpiowskie. Jest kuchnia, łóżka, szafy, kredensy i drobne sprzęty domowe, wśród nich m.in. oryginalne krosno.

Po obejrzeniu Kuźni i kościoła cofnijmy się drogą, którą przyjechaliśmy, do zielonej remizy strażackiej. Przy niej skręcamy w lewo w dolinę rzeczki Prut. Żwirową drogą jedziemy cały czas prosto, przecinamy asfaltową szosę i kierujemy się w stronę drewnianego wiatraka (od kiedy podłączono do niego prąd, nie ma już śmigieł). Teraz piaszczysta droga prowadzi nas w lasy Puszczy Białej. Po przejechaniu około kilometra leśnym traktem na skrzyżowaniu skręcamy w lewo do rezerwatu Wielgolas, fragmentu ponad 100-letniego lasu sosnowego. Przy tablicy kierujemy się w prawo, docieramy do szerszej drogi i skręciwszy w lewo, pędzimy do otoczonej lasami prawie 1000-letniej wsi Bartodzieje. Jej mieszkańcy dostarczali na biskupie stoły miód z leśnych barci, stąd nazwa. W środku wsi stoi kapliczka, a przy niej krzyżuje się aż siedem dróg. Skręcamy w drugą w lewo i teraz traktem bartodziejskim, czyli szeroką piaszczystą drogą przez bór, zmierzamy w kierunku Pułtuska (na początku jesieni warto poszukać tu grzybów). Na skraju lasu można skręcić w wąską dróżkę i po kilkuset metrach skręcić w lewo do rezerwatu Popławy.

Zmierzamy w kierunku Pułtuska. Po lewej stronie znajduje się siedziba nadleśnictwa. Na jego terenie stoją tablice informacyjne obrazujące faunę i florę Puszczy Białej. Niedaleko zaczyna się krótka ścieżka ekologiczna po ciekawym terenie bagienno-leśnym.

Warto zobaczyć

Porządzie

Stara wieś parafialna w pobliżu Pulw. Zobaczmy drewniany kościół św. Teresy od Dzieciątka Jezus, który stał kiedyś w Dzierżeninie koło Serocka. Przed wojną dzierżenińscy parafianie postanowili wybudować kościół murowany. Porozumieli się mieszkańcami z Porządzia i sprzedali im drewnianą świątynię, którą rozebrano, przewieziono do Porządzia i złożono na nowo. Obok kościółka znajduje się tablica upamiętniająca akcję polskiego podziemia w sierpniu 1943 r. przeciwko niemieckim placówkom w nieodległych Sieczychach (zginął w niej ppor. Tadeusz Zawadzki "Zośka").

Długosiodło

Duża wieś gminna niemal w sercu Puszczy Białej. Jest tu miniskansen kurpiowski, neogotycki kościół Wniebowzięcia NMP z początku XX w., a obok niego rośnie najstarsze drzewo Puszczy Białej - Dąb Jana zasadzony w 1418 r. - ma ok. 25 m wysokości i ponad 600 cm w obwodzie. W 1977 r. w środku wsi odsłonięto pomnik Tadeusza Kościuszki. 16 września odbędzie się po raz kolejny impreza plenerowa "Wielkie Grzybobranie" (początek o godz. 10). Lokalna społeczność zaprasza na nią aktorów i dziennikarzy, którzy zmierzą się w konkurencji zbierania grzybów - wygrywa ekipa, która zbierze ich najwięcej. Będzie okazja by skosztować wspaniałej grzybowej.

Rezerwat Stawinoga

Jeden z niewielu na Mazowszu rezerwatów ornitologicznych (kilkadziesiąt ha) znajduje się na jednym ze stawów obok wiosek Stawonoga i Holendry w gminie Zatory. Stawy wykopano w XVII w. nad Narwią, od szerokiej tu rzeki oddziela je wysoki wał; z drugiej strony są lasy i bagna. Można tu obserwować ponad sto gatunków ptaków, np. jesienią kormorany, kaczki, czaple, łyski i kilka gatunków ptaków drapieżnych. Od trzech lat na stawach gniazdują gęsi gęgawy.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się