Mały Pierścień Kurpiowski
04.08.2009
aktualizacja: 2009-08-05 10:47
Puszczacy nie chodzą już w kurpsiach, ale wciąż warzą psiwo kozicowe, mówią gwarą i częstują fafernuchami
ZOBACZ TAKŻE
- Polska z kajaka. Piława, penne i parmezan (04-08-08, 06:00)
- Drewnianych pereł sznur. Od Lipnicy do Zalipia (08-09-08, 06:00)
- Pontonem po jeziorach i Krutyni (11-08-08, 06:00)
- Polska z kajaka. Dobrzyca z przygodami (25-08-08, 06:00)
- Moryń. Pod znakiem Raka (25-08-08, 06:00)
- Tydzień na Wdzie (22-09-08, 06:00)
- Ojcowski Park Narodowy. Ojciec u Skały (08-09-08, 06:00)
- Roztocze na rowerze. Trzy kultury, dwa kółka i cały ten less (11-08-08, 06:00)
- Pułtusk i okolice. Napoleon już tu był (04-08-08, 06:00)
- Rowerem wokół Miedwia (22-09-08, 06:00)
- Rudawy Janowickie. Z Pieca na Fajkę (15-09-08, 06:00)
Podobno w XIX w. przymuszeni przez biskupa Kurpie na 50 lat wyrzekli się trunków (chłopom często płacono w wódce, wielu się rozpijało). I wtedy wymyślili psiwo jałowcowe, zwane kozicowym. Piją je do dziś. Bezalkoholowy napój powstaje z jałowca, chmielu, miodu i cukru, po dodaniu drożdży fermentuje, a w smaku przypomina zwykłe piwo.
Moje pierwsze spotkanie z Kurpiami upłynęło więc pod znakiem psiwa kozicowego i... fafernuchów - słodkich ciasteczek z dodatkiem marchwi.
***
Bramą do Kurpi jest 54-tysięczna Ostrołęka na granicy Puszczy Zielonej, na lewym brzegu Narwi, jedno z najstarszych miast Mazowsza. Dawna osada targowa prawa miejskie otrzymała ok. 1373 r. z rąk księcia mazowieckiego Siemowita III. Szczyci się kościołem farnym Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny. Wielokrotnie niszczony, w XVII w. został przebudowany w stylu barokowym, a w 1999 r. powiększony o nawy boczne i kruchtę. Z czasów fundacji (1399 r.) pochodzi prezbiterium i zakrystia z gotyckiej cegły. Obok 13-metrowa dzwonnica z XVIII w. W 1708 r., podczas III wojny północnej (1700-21) trzystu Szwedów walczyło tu z Kurpiami i trafiło do ich niewoli. W ścianach pozostały jeszcze kule...
Barokowy pobernardyński kościół św. Antoniego Padewskiego z XVII w. zdobią XVIII-wieczne polichromie Walentego Żebrowskiego. Dziedziniec otacza Kalwaria z krużgankami, zwieńczona dwoma wieżyczkami, zbudowana w latach 1751-52.
26 maja 1831 r. w Ostrołęce i okolicy rozegrała się jedna z najkrwawszych bitew powstania listopadowego. Polacy pod dowództwem Jana Skrzyneckiego ulegli armii rosyjskiej, co przyspieszyło powstańczą klęskę (w walce wsławił się ppłk Józef Bem). Na terenie byłej prochowni wojsk carskich stoi niedokończony pomnik-mauzoleum Bitwy pod Ostrołęką, jego budowę rozpoczęto w 1928 r.
Na pamiątkę innej bitwy i triumfu Francuzów nad wojskami rosyjskimi w 1807 r. nazwa „Ostrołęka” została wyryta na Łuku Triumfalnym w Paryżu. Historię tych ziem poznamy w Muzeum Kultury Kurpiowskiej. Jest tu również jedyna w Polsce stała ekspozycja poświecona bitwie pod Ostrołęką (www.muzeum-ostroleka.pl ).
Lokalnych specjałów skosztujemy w krytej strzechą kurpiowskiej karczmie Ostoja, przy wjeździe do Ostrołęki (na stacji benzynowej tuż obok jest też punkt informacji turystycznej, kupimy mapy i przewodniki). 22 września 2002 r. ustanowiono tu rekord Guinnessa w pieczeniu rejbaka - ziemniaczanego placka. Miał 103,5 m długości, a zrobiono go z 600 kg ziemniaków i 200 kg mięsa.
***
Ruszamy na północ, do wsi Lelis, gdzie Henryk Kulesza założył Ośrodek Etnograficzny. Wita nas na progu odziany w czerwono-czarny kurpiowski strój. Jak mówi o sobie, jest żywym eksponatem. Słuchając jego "kurpiowskiej gadki", trudno się z tym nie zgodzić.
Na parterze wypchane bobry, dziki, ptaki, a nawet jeleń. Na piętrze rękodzieło: plecionki ze słomy, tkane dywaniki, gliniane garnki, sieci rybackie. A w muzealnej stodole - dzieła kowali, stolarzy. We wsi stoi XIX-wieczny drewniany kościółek Matki Bożej Nieustającej Pomocy, przeniesiony tu z Nowej Wsi Zachodniej w 1989 r.
Autokar podskakuje na wybojach. Po drodze dowiadujemy się, że okoliczne lasy kryją doły po kopalniach bursztynu, który - po miodzie i wosku - jest największym bogactwem regionu. Odkryto go pod koniec XVIII w. i był tak popularny, że w czasie I wojny światowej zastąpił pieniądz. Z wygładzonego bursztynu wydobywanego masowo w XIX w. w Kadzidle i Dylewie ludowi artyści do dziś robią korale, pierścionki, fajki i tabakiery.
Poniekąd bursztynowi nazwę zawdzięcza Kadzidło, największa wieś na Kurpiach (ok. 4 tys. mieszkańców, znany ośrodek sztuki kurpiowskiej) - opiłków jantaru zmieszanych z jałowcem używano jako kadzidła podczas nabożeństw. W XIX w. wzniesiono tu potężny jak na owe czasy murowany kościół Świętego Ducha (XVIII-wieczny, drewniany, przeniesiono do niedalekiej Dąbrówki, gdzie stoi do dziś wraz z XIX-wieczną dzwonnicą).
U wjazdu do Kadzidła - Zagroda Kurpiowska (oddział muzeum w Ostrołęce) - miniskansen z dwiema chałupami, spichlerzem, stodołą, drwalnią, wozownią. Dachy kryje strzecha, w oknach papierowe firanki. Na ołtarzykach i stołach bibułkowe kwiaty, nad kuchennym okapem byśki - zwierzątka pieczone z ciasta. Ściany zdobią wycinanki - podłużne leluje i okrągłe gwiazdy wycinane nożycami do strzyżenia owiec. Obklejano nimi ściany zwłaszcza na Boże Narodzenie i Wielkanoc; po II wojnie pojawiło się więcej wzorów: zwierzęta, ptaszki, domki, sceny z życia wsi, obrzędy religijne. U sufitu wiszą pająki z tęczowych pasków krepiny. Na łóżkach haftowane i obszyte koronką poduszki.
Z korzenia sosny i jałowca, ze słomy i wikliny wyplatali Kurpie koszyki, dzbanki, garnce, talerze. Kupimy je w muzealnym sklepiku lub zrobimy sami na warsztatach etnograficznych "Ginące zawody". Można też utoczyć garnek, upiec chleb na liściu chrzanowym, utkać płótno, a wszystko przy dźwiękach muzyki kurpiowskiej (konieczna rezerwacja, tel. 029 761 82 00).
Więcej oryginalnych domostw zobaczymy we wsi Długie nad Omulwią (rzeka objęta programem Natura 2000, piękny szlak kajakowy, w okolicy występuje m.in. orzeł bielik i rosiczka).
***
Jedziemy dalej na północ, przez wsie i lasy. Po drodze stare chaty, drewniane krzyże i kapliczki, tzw. świątki, stawiane na rozstajach dróg, na granicy wsi i pól. Czasem to słupki, a czasem domki z figurami świętych. Mijamy Lipniki, najstarszą (1663 r.) wieś Kurpi Zielonych. Stoi tu murowany neobarokowy kościół Najświętszego Serca Jezusa z 1840 r., XIX-wieczna dzwonnica i dwa wiatraki.
Moje pierwsze spotkanie z Kurpiami upłynęło więc pod znakiem psiwa kozicowego i... fafernuchów - słodkich ciasteczek z dodatkiem marchwi.
***
Bramą do Kurpi jest 54-tysięczna Ostrołęka na granicy Puszczy Zielonej, na lewym brzegu Narwi, jedno z najstarszych miast Mazowsza. Dawna osada targowa prawa miejskie otrzymała ok. 1373 r. z rąk księcia mazowieckiego Siemowita III. Szczyci się kościołem farnym Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny. Wielokrotnie niszczony, w XVII w. został przebudowany w stylu barokowym, a w 1999 r. powiększony o nawy boczne i kruchtę. Z czasów fundacji (1399 r.) pochodzi prezbiterium i zakrystia z gotyckiej cegły. Obok 13-metrowa dzwonnica z XVIII w. W 1708 r., podczas III wojny północnej (1700-21) trzystu Szwedów walczyło tu z Kurpiami i trafiło do ich niewoli. W ścianach pozostały jeszcze kule...
Barokowy pobernardyński kościół św. Antoniego Padewskiego z XVII w. zdobią XVIII-wieczne polichromie Walentego Żebrowskiego. Dziedziniec otacza Kalwaria z krużgankami, zwieńczona dwoma wieżyczkami, zbudowana w latach 1751-52.
26 maja 1831 r. w Ostrołęce i okolicy rozegrała się jedna z najkrwawszych bitew powstania listopadowego. Polacy pod dowództwem Jana Skrzyneckiego ulegli armii rosyjskiej, co przyspieszyło powstańczą klęskę (w walce wsławił się ppłk Józef Bem). Na terenie byłej prochowni wojsk carskich stoi niedokończony pomnik-mauzoleum Bitwy pod Ostrołęką, jego budowę rozpoczęto w 1928 r.
Na pamiątkę innej bitwy i triumfu Francuzów nad wojskami rosyjskimi w 1807 r. nazwa „Ostrołęka” została wyryta na Łuku Triumfalnym w Paryżu. Historię tych ziem poznamy w Muzeum Kultury Kurpiowskiej. Jest tu również jedyna w Polsce stała ekspozycja poświecona bitwie pod Ostrołęką (www.muzeum-ostroleka.pl ).
Lokalnych specjałów skosztujemy w krytej strzechą kurpiowskiej karczmie Ostoja, przy wjeździe do Ostrołęki (na stacji benzynowej tuż obok jest też punkt informacji turystycznej, kupimy mapy i przewodniki). 22 września 2002 r. ustanowiono tu rekord Guinnessa w pieczeniu rejbaka - ziemniaczanego placka. Miał 103,5 m długości, a zrobiono go z 600 kg ziemniaków i 200 kg mięsa.
Więcej kurpiowskich przepisów znajdziesz w serwisie ugotuj.to
>***
Ruszamy na północ, do wsi Lelis, gdzie Henryk Kulesza założył Ośrodek Etnograficzny. Wita nas na progu odziany w czerwono-czarny kurpiowski strój. Jak mówi o sobie, jest żywym eksponatem. Słuchając jego "kurpiowskiej gadki", trudno się z tym nie zgodzić.
Na parterze wypchane bobry, dziki, ptaki, a nawet jeleń. Na piętrze rękodzieło: plecionki ze słomy, tkane dywaniki, gliniane garnki, sieci rybackie. A w muzealnej stodole - dzieła kowali, stolarzy. We wsi stoi XIX-wieczny drewniany kościółek Matki Bożej Nieustającej Pomocy, przeniesiony tu z Nowej Wsi Zachodniej w 1989 r.
Autokar podskakuje na wybojach. Po drodze dowiadujemy się, że okoliczne lasy kryją doły po kopalniach bursztynu, który - po miodzie i wosku - jest największym bogactwem regionu. Odkryto go pod koniec XVIII w. i był tak popularny, że w czasie I wojny światowej zastąpił pieniądz. Z wygładzonego bursztynu wydobywanego masowo w XIX w. w Kadzidle i Dylewie ludowi artyści do dziś robią korale, pierścionki, fajki i tabakiery.
Poniekąd bursztynowi nazwę zawdzięcza Kadzidło, największa wieś na Kurpiach (ok. 4 tys. mieszkańców, znany ośrodek sztuki kurpiowskiej) - opiłków jantaru zmieszanych z jałowcem używano jako kadzidła podczas nabożeństw. W XIX w. wzniesiono tu potężny jak na owe czasy murowany kościół Świętego Ducha (XVIII-wieczny, drewniany, przeniesiono do niedalekiej Dąbrówki, gdzie stoi do dziś wraz z XIX-wieczną dzwonnicą).
U wjazdu do Kadzidła - Zagroda Kurpiowska (oddział muzeum w Ostrołęce) - miniskansen z dwiema chałupami, spichlerzem, stodołą, drwalnią, wozownią. Dachy kryje strzecha, w oknach papierowe firanki. Na ołtarzykach i stołach bibułkowe kwiaty, nad kuchennym okapem byśki - zwierzątka pieczone z ciasta. Ściany zdobią wycinanki - podłużne leluje i okrągłe gwiazdy wycinane nożycami do strzyżenia owiec. Obklejano nimi ściany zwłaszcza na Boże Narodzenie i Wielkanoc; po II wojnie pojawiło się więcej wzorów: zwierzęta, ptaszki, domki, sceny z życia wsi, obrzędy religijne. U sufitu wiszą pająki z tęczowych pasków krepiny. Na łóżkach haftowane i obszyte koronką poduszki.
Z korzenia sosny i jałowca, ze słomy i wikliny wyplatali Kurpie koszyki, dzbanki, garnce, talerze. Kupimy je w muzealnym sklepiku lub zrobimy sami na warsztatach etnograficznych "Ginące zawody". Można też utoczyć garnek, upiec chleb na liściu chrzanowym, utkać płótno, a wszystko przy dźwiękach muzyki kurpiowskiej (konieczna rezerwacja, tel. 029 761 82 00).
Więcej oryginalnych domostw zobaczymy we wsi Długie nad Omulwią (rzeka objęta programem Natura 2000, piękny szlak kajakowy, w okolicy występuje m.in. orzeł bielik i rosiczka).
***
Jedziemy dalej na północ, przez wsie i lasy. Po drodze stare chaty, drewniane krzyże i kapliczki, tzw. świątki, stawiane na rozstajach dróg, na granicy wsi i pól. Czasem to słupki, a czasem domki z figurami świętych. Mijamy Lipniki, najstarszą (1663 r.) wieś Kurpi Zielonych. Stoi tu murowany neobarokowy kościół Najświętszego Serca Jezusa z 1840 r., XIX-wieczna dzwonnica i dwa wiatraki.
Reklama: Na wycieczkę z Internetem mobilnym!
Najczęściej czytane24 htydzień
- Zatkany Nowy Świat, Wisłostrada. A będzie tylko gorzej
- Muzeum zbankrutowało. "Noc muzeów" będzie ostatnią?
- Środa na ulicach Warszawy [16.05.2012]
- Z lotniska na Narodowy w pół godziny. Już 1 czerwca!
- Kładka na Wawelskiej. Tragedia w kilkunastu aktach
- Nowy buspas dla UEFA. Bez korków dojadą na Narodowy
- Zobacz jak drążą tunele dla II linii metra [WIDEO]
- Strefa Chłamu w centrum. Naga prawda o placu Defilad
- Metallica dała czadu! Święto metalu na Bemowie
- A2 pod Warszawą gotowa! Przejechaliśmy całą [WIDEO]
- Pl. Defilad do zwrotu. Będzie pusty przez 20 lat
- Lotnisko wreszcie wypowiada wojnę taxi-mafii
- Miasto ma tysiące pustych mieszkań. A lokatorzy czekają
- Kościół sprzedał deweloperowi kawałek wylotówki. Jak?






