Nie dla nas te psie wymówki
10.03.2010
aktualizacja: 2010-03-09 20:12
fot. WG
Nasza akcja "Sprzątaj po swoim psie" ma mnóstwo zwolenników, ale też wielu przeciwników. Oto zestaw najczęściej powtarzanych wymówek przez niechętnych sprzątaniu po psach. Wszystkie dementujemy.
Wymówka nr 1: Zestawy higieniczne są za drogie
Patrycja Konarzewska, właścicielka czteroletniej golden retrieverki Alexis: - Jeśli nie stać cię na zestawy kosztujące 30 groszy za sztukę, to w jaki sposób zapewniasz godziwe wyżywienie i opiekę medyczną swojemu psu? Koszt dwóch zestawów dziennie to 60 groszy. Miesięcznie daje to śmieszną sumę 18 zł, którą bez wysiłku można wydać na psa.
Wymówka nr 2: Wstydzę się sprzątać kupę
Patrycja Konarzewska: - Może i noszenie do kosza na śmieci śmierdzącej torebki miłe nie jest, ale robię to od czterech lat i żyję. Sprzątnięcie kupy jest mniej krępujące niż posiadanie jej na bucie.
Wymówka nr 3: Niech leży! Nikomu nie szkodzi!
Katarzyna Sapierzyńska, specjalistka od zachowania psów, hodowca i założycielka Centrum Psychologii i Szkolenia "Perfect": - Często właściciele przychodzą i proszą o pomoc, bo ich pies zjada odchody innych psów. A w kupach są pasożyty i groźne bakterie. Pies może zacząć chorować, wymiotować, traci apetyt, jest osowiały, czasem dochodzi nawet do zatrucia. Ludziom każe się myć ręce po skorzystaniu z toalety. W dzieciństwie uczy się nas, co to są choroby niemytych rąk. Tak samo jest z psami. Właścicieli psów też trzeba edukować o chorobach niesprzątniętej kupy.
Wymówka nr 4: Nie ma gdzie wyrzucać odchodów!
Iwona Fryczyńska, rzeczniczka Zarządu Oczyszczania Miasta: - Psie odchody można wyrzucać nawet do zwykłego kosza na śmieci. Zostało to zapisane w uchwale Rady Warszawy tak samo jak obowiązek sprzątania po psie. Art. 34 tej uchwały mówi: "Właściciele zwierząt domowych są zobowiązani do bezzwłocznego usuwania odchodów tych zwierząt z terenów przeznaczonych do wspólnego użytku. Odchody należy umieszczać w oznakowanych pojemnikach, koszach ulicznych lub pojemnikach na niesegregowane odpady komunalne."
Wymówka nr 4: Płacę podatek za psa. Niech za te pieniądze inni sprzątają za mnie
Agnieszka Kłąb z biura prasowego ratusza: - W 2008 r. na mocy nowej ustawy podatkowej został zniesiony podatek, który trzeba było zapłacić od psa. Został zastąpiony możliwością uchwalenia przez radnych rocznej opłaty. Do tej pory jednak tego nie uczyniono. Tak więc żadnych opłat nie ma. Nawet kiedy były pobieranie, przeznaczano je na opiekę weterynaryjną, schroniska i wyłapywanie bezdomnych zwierząt.

Patrycja Konarzewska, właścicielka czteroletniej golden retrieverki Alexis: - Jeśli nie stać cię na zestawy kosztujące 30 groszy za sztukę, to w jaki sposób zapewniasz godziwe wyżywienie i opiekę medyczną swojemu psu? Koszt dwóch zestawów dziennie to 60 groszy. Miesięcznie daje to śmieszną sumę 18 zł, którą bez wysiłku można wydać na psa.
Wymówka nr 2: Wstydzę się sprzątać kupę
Patrycja Konarzewska: - Może i noszenie do kosza na śmieci śmierdzącej torebki miłe nie jest, ale robię to od czterech lat i żyję. Sprzątnięcie kupy jest mniej krępujące niż posiadanie jej na bucie.
Wymówka nr 3: Niech leży! Nikomu nie szkodzi!
Katarzyna Sapierzyńska, specjalistka od zachowania psów, hodowca i założycielka Centrum Psychologii i Szkolenia "Perfect": - Często właściciele przychodzą i proszą o pomoc, bo ich pies zjada odchody innych psów. A w kupach są pasożyty i groźne bakterie. Pies może zacząć chorować, wymiotować, traci apetyt, jest osowiały, czasem dochodzi nawet do zatrucia. Ludziom każe się myć ręce po skorzystaniu z toalety. W dzieciństwie uczy się nas, co to są choroby niemytych rąk. Tak samo jest z psami. Właścicieli psów też trzeba edukować o chorobach niesprzątniętej kupy.
Wymówka nr 4: Nie ma gdzie wyrzucać odchodów!
Iwona Fryczyńska, rzeczniczka Zarządu Oczyszczania Miasta: - Psie odchody można wyrzucać nawet do zwykłego kosza na śmieci. Zostało to zapisane w uchwale Rady Warszawy tak samo jak obowiązek sprzątania po psie. Art. 34 tej uchwały mówi: "Właściciele zwierząt domowych są zobowiązani do bezzwłocznego usuwania odchodów tych zwierząt z terenów przeznaczonych do wspólnego użytku. Odchody należy umieszczać w oznakowanych pojemnikach, koszach ulicznych lub pojemnikach na niesegregowane odpady komunalne."
Wymówka nr 4: Płacę podatek za psa. Niech za te pieniądze inni sprzątają za mnie
Agnieszka Kłąb z biura prasowego ratusza: - W 2008 r. na mocy nowej ustawy podatkowej został zniesiony podatek, który trzeba było zapłacić od psa. Został zastąpiony możliwością uchwalenia przez radnych rocznej opłaty. Do tej pory jednak tego nie uczyniono. Tak więc żadnych opłat nie ma. Nawet kiedy były pobieranie, przeznaczano je na opiekę weterynaryjną, schroniska i wyłapywanie bezdomnych zwierząt.
Przeczytaj także: Więcej o akcji Sprzątam po moim psie

Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


