W "Koperniku" montują eksponaty z Japonii i USA
12.08.2010
aktualizacja: 2010-11-02 16:48
W Centrum Nauki "Kopernik" było wczoraj międzynarodowo. Twórcy z USA i Japonii instalowali swoje prace, np. magiczną deseczkę, dzięki niej ciało zmienia się w instrument muzyczny
Gmach nad Wisłą, między mostem Świętokrzyskim i Biblioteką Uniwersytecką, wygląda z zewnątrz na gotowy, ale wewnątrz Kopernika trwają jeszcze roboty wykończeniowe. - Udało się zamontować ok. 20 proc. wystaw. Prace musieliśmy wstrzymać, bo wieszają cygara akustyczne - mówi Robert Firmhofer, dyrektor Kopernika.
"Cygarami" nazywa białe walce montowane w rzędach pod sufitem - mają tłumić hałas i zapewnić komfort akustyczny zwiedzającym. - W takich warunkach można montować tylko pojedyncze eksponaty - podkreśla dyrektor. Wczoraj robili to: artystka z Nowego Jorku Mary Ziegler oraz Tetsuaki Baba z Tokio.
Muzyczna deseczka z gwarancją
Na pierwszym piętrze znajdzie się m.in. dział "Korzenie cywilizacji", będą tam także eksponaty poświęcone muzyce. Japończyk Tetsuaki Baba pokazał swoją "magiczną deseczkę", okrągłą z czterema uchwytami z metalu. - Zaciśnijcie na nich dłonie - zachęcał. Kiedy to zrobiliśmy - i zaczęliśmy się poklepywać po dłoniach, szyi, twarzy (czy innych dowolnych częściach ciała nieosłoniętych ubraniem, niekoniecznie swoich) - słychać było rytm wybijany na różnych instrumentach.
- Pracuję nad tym projektem od 2002 r. Nazwałem go Freqtric Drums Home. To pierwsze słowo tak zapisane odwołuje się do japońskiego wyrazu oznaczającego dotyk. Zawsze interesował mnie związek między muzykami a publicznością, która na koncertach może np. klaskać. Zastanawiałem się, czy jest możliwy bliższy kontakt między wykonawcą czy twórcą muzyki a jego odbiorcą. W taki sposób doszedłem do rozwiązania "muzyka przez dotyk" - tłumaczy Tetsuaki Baba.
"Deseczka" Baby dla Kopernika jest naszpikowana elektroniką. Napis na spodzie ostrzega, że jej otwarcie oznacza utratę gwarancji. - Musimy się zastanowić, jak ją zabezpieczyć przed upadkami na podłogę. I jak pilnować urządzenia, by nikt nie zechciał go wynieść - mówi Robert Firmofer.
W "Korzeniach cywilizacji" jest już zamontowany długi pulpit z drewna. Kiedy na czarnych przyciskach oprze się łokcie, a dłonie przyłoży się do uszu jak słuchawki, będzie można usłyszeć modły charakterystyczne np. dla buddystów czy wyznawców islamu. - To może przenieść krzyż z Krakowskiego Przedmieścia i dodać nagranie? Pasuje do "Korzeni cywilizacji" - mówię.
- Nie przewiduję tego - odpowiada z kamienną twarzą dyrektor centrum.
Kosmos i komputerowa poezja
Do Centrum Nauki - i po raz pierwszy do Warszawy - przyjechała Mary Ziegler, artystka z Nowego Jorku. Jej praca jest inspirowana dziełem "O obrotach sfer niebieskich" Mikołaja Kopernika. - Do okrągłej szklanej tafli z rysunkiem układu słonecznego montuję małe obiekty. Ten przypomina np. księżyc w nowiu. Pod spodem będą obracać się różne magnesy, całość ma się przemieszczać, wirować i dawać wrażenie chaosu - mówi artystka. Brakuje jeszcze tylko Drogi Mlecznej na szkle. Zostanie doklejona na końcu.
W Koperniku pod folią stoi dziwny stwór z metalu z wyłupiastymi oczami i maską tlenową na głowie. - To Elektrybałt z jednego z opowiadań Stanisława Lema, maszyna, która ma tworzyć najlepsze wiersze na dowolnie zadany temat - demonstruje dyr. Firmhofer. - W Polsce jest duży ruch programistów, którzy dążą do stworzenia cyberpoety. Komputery piszą już wiersze spełniające różne wymogi formalne, np. dotyczące rymów czy liczby zgłosek, ale są bez sensu.
W opowiadaniu Lema twórca Elektrybałta został pobity przez sfrustowanych poetów, w Koperniku eksponat jest bezpieczny, a jego możliwości twórcze każdy będzie mógł ocenić sam.
Kiedy? Data otwarcia warszawskiego Centrum Nauki pozostaje nieznana. Podawany wcześniej termin - wrzesień - jest nieaktualny. Dopiero po zakończeniu prac przez robotników będzie można przystąpić do montażu ok. 80 proc. brakujących wystaw. Na to - łącznie z testowaniem eksponatów - potrzeba ok. 9-10 tygodni.
- Być może uda się otworzyć Kopernika w listopadzie - zapowiada dyr. Firmhofer. - Ale żadnych wiążących deklaracji nie złożę.
"Cygarami" nazywa białe walce montowane w rzędach pod sufitem - mają tłumić hałas i zapewnić komfort akustyczny zwiedzającym. - W takich warunkach można montować tylko pojedyncze eksponaty - podkreśla dyrektor. Wczoraj robili to: artystka z Nowego Jorku Mary Ziegler oraz Tetsuaki Baba z Tokio.
Muzyczna deseczka z gwarancją
Na pierwszym piętrze znajdzie się m.in. dział "Korzenie cywilizacji", będą tam także eksponaty poświęcone muzyce. Japończyk Tetsuaki Baba pokazał swoją "magiczną deseczkę", okrągłą z czterema uchwytami z metalu. - Zaciśnijcie na nich dłonie - zachęcał. Kiedy to zrobiliśmy - i zaczęliśmy się poklepywać po dłoniach, szyi, twarzy (czy innych dowolnych częściach ciała nieosłoniętych ubraniem, niekoniecznie swoich) - słychać było rytm wybijany na różnych instrumentach.
- Pracuję nad tym projektem od 2002 r. Nazwałem go Freqtric Drums Home. To pierwsze słowo tak zapisane odwołuje się do japońskiego wyrazu oznaczającego dotyk. Zawsze interesował mnie związek między muzykami a publicznością, która na koncertach może np. klaskać. Zastanawiałem się, czy jest możliwy bliższy kontakt między wykonawcą czy twórcą muzyki a jego odbiorcą. W taki sposób doszedłem do rozwiązania "muzyka przez dotyk" - tłumaczy Tetsuaki Baba.
"Deseczka" Baby dla Kopernika jest naszpikowana elektroniką. Napis na spodzie ostrzega, że jej otwarcie oznacza utratę gwarancji. - Musimy się zastanowić, jak ją zabezpieczyć przed upadkami na podłogę. I jak pilnować urządzenia, by nikt nie zechciał go wynieść - mówi Robert Firmofer.
W "Korzeniach cywilizacji" jest już zamontowany długi pulpit z drewna. Kiedy na czarnych przyciskach oprze się łokcie, a dłonie przyłoży się do uszu jak słuchawki, będzie można usłyszeć modły charakterystyczne np. dla buddystów czy wyznawców islamu. - To może przenieść krzyż z Krakowskiego Przedmieścia i dodać nagranie? Pasuje do "Korzeni cywilizacji" - mówię.
- Nie przewiduję tego - odpowiada z kamienną twarzą dyrektor centrum.
Kosmos i komputerowa poezja
Do Centrum Nauki - i po raz pierwszy do Warszawy - przyjechała Mary Ziegler, artystka z Nowego Jorku. Jej praca jest inspirowana dziełem "O obrotach sfer niebieskich" Mikołaja Kopernika. - Do okrągłej szklanej tafli z rysunkiem układu słonecznego montuję małe obiekty. Ten przypomina np. księżyc w nowiu. Pod spodem będą obracać się różne magnesy, całość ma się przemieszczać, wirować i dawać wrażenie chaosu - mówi artystka. Brakuje jeszcze tylko Drogi Mlecznej na szkle. Zostanie doklejona na końcu.
W Koperniku pod folią stoi dziwny stwór z metalu z wyłupiastymi oczami i maską tlenową na głowie. - To Elektrybałt z jednego z opowiadań Stanisława Lema, maszyna, która ma tworzyć najlepsze wiersze na dowolnie zadany temat - demonstruje dyr. Firmhofer. - W Polsce jest duży ruch programistów, którzy dążą do stworzenia cyberpoety. Komputery piszą już wiersze spełniające różne wymogi formalne, np. dotyczące rymów czy liczby zgłosek, ale są bez sensu.
W opowiadaniu Lema twórca Elektrybałta został pobity przez sfrustowanych poetów, w Koperniku eksponat jest bezpieczny, a jego możliwości twórcze każdy będzie mógł ocenić sam.
Kiedy? Data otwarcia warszawskiego Centrum Nauki pozostaje nieznana. Podawany wcześniej termin - wrzesień - jest nieaktualny. Dopiero po zakończeniu prac przez robotników będzie można przystąpić do montażu ok. 80 proc. brakujących wystaw. Na to - łącznie z testowaniem eksponatów - potrzeba ok. 9-10 tygodni.
- Być może uda się otworzyć Kopernika w listopadzie - zapowiada dyr. Firmhofer. - Ale żadnych wiążących deklaracji nie złożę.
-
Re: W "Koperniku" montują eksponaty z Japonii i U
sanmartino
16.08.10, 09:54
No tak miało być centrum nauki, a będzie kolejna galeria sztuki współczesnej... No nic trzeba będzie zobaczyć... kolejne opisy nie zapowiadają jednak niestety nic wartościowego.»
-
W "Koperniku" montują eksponaty z Japonii i USA
poles4israel
06.11.10, 22:53
Jestem przekonany, ze zapomnieli o ponizszym eksponacie. Wiec przypominam, ze na lozu smierci Kopernik wyrzekl sie swej nauki. Kliknij na linkCopernicus Recanted his Pagan Religion »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]








