Europejska Stolica Kultury: Nasza ekipa chłodzi szampana

Agnieszka Kowalska
13.10.2010 aktualizacja: 2010-10-12 21:39
A A A Drukuj
Okładka aplikacji Warszawy do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury
- Mamy bardzo dobrą prezentację, ale nigdy nie wiadomo, w czym gustuje komisja - usłyszałam od jednego z członków naszej ekipy, który we wtorek późno w nocy wrócił z prób generalnych w Teatrze Wielkim.
SONDAŻ
Czy Warszawa ma szansę zostać Europejską Stolicą Kultury?

tak
nie

Skład sześcioosobowego zespołu, który prezentować tam dziś będzie kandydaturę Warszawy przed międzynarodową komisją wyłaniającą finalistów konkursu o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016, do końca musi być utrzymywany w tajemnicy przed konkurentami. Ale ja go znam i mogę uspokoić warszawiaków - to prawdziwy golden team! I może to stołeczna pycha, ale przekonana jestem, że przejdziemy, zwłaszcza że w finale ma się znaleźć od trzech do sześciu miast, czyli całkiem sporo.

- Dotychczasowe doświadczenia pokazały, że nie ma tu żadnych reguł - powiedziała wczoraj "Gazecie" wiceminister kultury Monika Smoleń, która zasiada w komisji oceniającej. - Nie jest tak, że wygrywają zawsze największe miasta lub odwrotnie - małe. Najbardziej liczyć się oryginalność projektu. Przygotowywany program nie może być zbiorem kilkudziesięciu, nawet najwspanialszych, wydarzeń i imprez. Musi być częścią długofalowej strategii rozwoju kulturalnego i społecznego miasta. To wszystko mamy, może poza tą długofalową strategią, o której nie słyszałam, ale podobno jej kierunki wyraźnie rysuje nasza aplikacja złożona już komisji. Przede wszystkim plus należy się pełnomocnik miasta ds. ESK 2016 Ewie Czeszejko-Sochackiej, że wyciągnęła wnioski z krytyki i na ostatniej prostej otoczyła się odpowiednimi ludźmi - pełnymi dobrej energii, wiedzy i umiejętności - i utworzyła z nich Radę Programową Warszawy Europejskiej Stolicy Kultury 2016. O naszą dzisiejszą prezentację jestem więc spokojna. Sęk w tym, czy konkurenci nie będą od nas lepsi. Przeglądam więc nerwowo ich strony internetowe i publikacje w mediach. W naszej trójmiejskiej "Gazecie" na pierwszej stronie z dumą prezentuje się gdańska ekipa ESK, która pełna zapału wyrusza na warszawskie eliminacje. W ogóle Gdańsk jest miastem, które ma w tym wyścigu najlepszą promocję.

Jeśli chodzi o strony internetowe, najciekawiej prezentują się ze swoją kulturalną ofertą Katowice i Łódź. W Łodzi odbyła się nawet manifestacja siły - w poniedziałek Łódź Art Center zwołało na rynek Manufaktury ponad 500 mieszkańców, by wsparli starania swojego miasta. Film z tego wydarzenia, zmontowany w ekspresowym tempie, Łódź pokazała wczoraj podczas swojej konkursowej prezentacji.

To są moim zdaniem nasi trzej najsilniejsi konkurenci. Oczywiście jeśli to wszystko, co robią w kulturze, będą potrafili odpowiednio zakomunikować komisji oceniającej. Wczoraj w Salach Redutowych Teatru Wielkiego stanęły przed nią: Białystok, Bydgoszcz, Gdańsk, Katowice, Lublin i Łódź. Dziś zaprezentują się: Poznań, Szczecin, Toruń, Warszawa (o godz. 13.15) i Wrocław. Odpadnie połowa stawki. Kto przejdzie do finału? Przekonamy się już dziś o godz. 17. W Warszawie szampany już się chłodzą.



Podziel się