Europejska Stolica Kultury: Nasza ekipa chłodzi szampana
13.10.2010
aktualizacja: 2010-10-12 21:39
- Mamy bardzo dobrą prezentację, ale nigdy nie wiadomo, w czym gustuje komisja - usłyszałam od jednego z członków naszej ekipy, który we wtorek późno w nocy wrócił z prób generalnych w Teatrze Wielkim.
ZOBACZ TAKŻE
- Co z tytułem europejskiej stolicy kultury dla Warszawy (05-01-11, 16:00)
- 11 miast chce być stolicą kultury (06-09-10, 21:37)
- Warszawa Stolicą Kultury? Już w środę możemy odpaść (12-10-10, 10:00)
- Euro 2012: Znów syrenka w logo. Można się pogubić (28-10-10, 10:00)
- Radość Warszawy, łzy Łodzi. Jesteśmy w finale ESK 2016! (13-10-10, 15:04)
SONDAŻ
Skład sześcioosobowego zespołu, który prezentować tam dziś będzie kandydaturę Warszawy przed międzynarodową komisją wyłaniającą finalistów konkursu o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016, do końca musi być utrzymywany w tajemnicy przed konkurentami. Ale ja go znam i mogę uspokoić warszawiaków - to prawdziwy golden team! I może to stołeczna pycha, ale przekonana jestem, że przejdziemy, zwłaszcza że w finale ma się znaleźć od trzech do sześciu miast, czyli całkiem sporo.
- Dotychczasowe doświadczenia pokazały, że nie ma tu żadnych reguł - powiedziała wczoraj "Gazecie" wiceminister kultury Monika Smoleń, która zasiada w komisji oceniającej. - Nie jest tak, że wygrywają zawsze największe miasta lub odwrotnie - małe. Najbardziej liczyć się oryginalność projektu. Przygotowywany program nie może być zbiorem kilkudziesięciu, nawet najwspanialszych, wydarzeń i imprez. Musi być częścią długofalowej strategii rozwoju kulturalnego i społecznego miasta. To wszystko mamy, może poza tą długofalową strategią, o której nie słyszałam, ale podobno jej kierunki wyraźnie rysuje nasza aplikacja złożona już komisji. Przede wszystkim plus należy się pełnomocnik miasta ds. ESK 2016 Ewie Czeszejko-Sochackiej, że wyciągnęła wnioski z krytyki i na ostatniej prostej otoczyła się odpowiednimi ludźmi - pełnymi dobrej energii, wiedzy i umiejętności - i utworzyła z nich Radę Programową Warszawy Europejskiej Stolicy Kultury 2016. O naszą dzisiejszą prezentację jestem więc spokojna. Sęk w tym, czy konkurenci nie będą od nas lepsi. Przeglądam więc nerwowo ich strony internetowe i publikacje w mediach. W naszej trójmiejskiej "Gazecie" na pierwszej stronie z dumą prezentuje się gdańska ekipa ESK, która pełna zapału wyrusza na warszawskie eliminacje. W ogóle Gdańsk jest miastem, które ma w tym wyścigu najlepszą promocję.
Jeśli chodzi o strony internetowe, najciekawiej prezentują się ze swoją kulturalną ofertą Katowice i Łódź. W Łodzi odbyła się nawet manifestacja siły - w poniedziałek Łódź Art Center zwołało na rynek Manufaktury ponad 500 mieszkańców, by wsparli starania swojego miasta. Film z tego wydarzenia, zmontowany w ekspresowym tempie, Łódź pokazała wczoraj podczas swojej konkursowej prezentacji.
To są moim zdaniem nasi trzej najsilniejsi konkurenci. Oczywiście jeśli to wszystko, co robią w kulturze, będą potrafili odpowiednio zakomunikować komisji oceniającej. Wczoraj w Salach Redutowych Teatru Wielkiego stanęły przed nią: Białystok, Bydgoszcz, Gdańsk, Katowice, Lublin i Łódź. Dziś zaprezentują się: Poznań, Szczecin, Toruń, Warszawa (o godz. 13.15) i Wrocław. Odpadnie połowa stawki. Kto przejdzie do finału? Przekonamy się już dziś o godz. 17. W Warszawie szampany już się chłodzą.
- Dotychczasowe doświadczenia pokazały, że nie ma tu żadnych reguł - powiedziała wczoraj "Gazecie" wiceminister kultury Monika Smoleń, która zasiada w komisji oceniającej. - Nie jest tak, że wygrywają zawsze największe miasta lub odwrotnie - małe. Najbardziej liczyć się oryginalność projektu. Przygotowywany program nie może być zbiorem kilkudziesięciu, nawet najwspanialszych, wydarzeń i imprez. Musi być częścią długofalowej strategii rozwoju kulturalnego i społecznego miasta. To wszystko mamy, może poza tą długofalową strategią, o której nie słyszałam, ale podobno jej kierunki wyraźnie rysuje nasza aplikacja złożona już komisji. Przede wszystkim plus należy się pełnomocnik miasta ds. ESK 2016 Ewie Czeszejko-Sochackiej, że wyciągnęła wnioski z krytyki i na ostatniej prostej otoczyła się odpowiednimi ludźmi - pełnymi dobrej energii, wiedzy i umiejętności - i utworzyła z nich Radę Programową Warszawy Europejskiej Stolicy Kultury 2016. O naszą dzisiejszą prezentację jestem więc spokojna. Sęk w tym, czy konkurenci nie będą od nas lepsi. Przeglądam więc nerwowo ich strony internetowe i publikacje w mediach. W naszej trójmiejskiej "Gazecie" na pierwszej stronie z dumą prezentuje się gdańska ekipa ESK, która pełna zapału wyrusza na warszawskie eliminacje. W ogóle Gdańsk jest miastem, które ma w tym wyścigu najlepszą promocję.
Jeśli chodzi o strony internetowe, najciekawiej prezentują się ze swoją kulturalną ofertą Katowice i Łódź. W Łodzi odbyła się nawet manifestacja siły - w poniedziałek Łódź Art Center zwołało na rynek Manufaktury ponad 500 mieszkańców, by wsparli starania swojego miasta. Film z tego wydarzenia, zmontowany w ekspresowym tempie, Łódź pokazała wczoraj podczas swojej konkursowej prezentacji.
To są moim zdaniem nasi trzej najsilniejsi konkurenci. Oczywiście jeśli to wszystko, co robią w kulturze, będą potrafili odpowiednio zakomunikować komisji oceniającej. Wczoraj w Salach Redutowych Teatru Wielkiego stanęły przed nią: Białystok, Bydgoszcz, Gdańsk, Katowice, Lublin i Łódź. Dziś zaprezentują się: Poznań, Szczecin, Toruń, Warszawa (o godz. 13.15) i Wrocław. Odpadnie połowa stawki. Kto przejdzie do finału? Przekonamy się już dziś o godz. 17. W Warszawie szampany już się chłodzą.
-
Europejska Stolica Kultury: Nasza ekipa chłodzi...
zylam1
13.10.10, 12:47
Strata pieniędzy i energii wygra Łódź!»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Zatkany Nowy Świat, Wisłostrada. A będzie tylko gorzej
- Muzeum zbankrutowało. "Noc muzeów" będzie ostatnią?
- Środa na ulicach Warszawy [16.05.2012]
- Z lotniska na Narodowy w pół godziny. Już 1 czerwca!
- Kładka na Wawelskiej. Tragedia w kilkunastu aktach
- Nowy buspas dla UEFA. Bez korków dojadą na Narodowy
- Zobacz jak drążą tunele dla II linii metra [WIDEO]
- Strefa Chłamu w centrum. Naga prawda o placu Defilad
- Metallica dała czadu! Święto metalu na Bemowie
- A2 pod Warszawą gotowa! Przejechaliśmy całą [WIDEO]
- Pl. Defilad do zwrotu. Będzie pusty przez 20 lat
- Lotnisko wreszcie wypowiada wojnę taxi-mafii
- Miasto ma tysiące pustych mieszkań. A lokatorzy czekają
- Kościół sprzedał deweloperowi kawałek wylotówki. Jak?


