Rewolucja? Metro na Białołękę. Bródno da sobie radę
14.12.2011
aktualizacja: 2011-12-14 18:30
Zamiast kończyć II linię metra na Bródnie, doprowadźmy ją do Zielonej Białołęki, gdzie zamieszka blisko 100 tys. osób - zaproponowały władze dzielnicy. Ratusz jest jednak sceptyczny
ZOBACZ TAKŻE
- Unia dopłaci stolicy: Prawie 3 mld zł na budowę metra (26-12-11, 18:18)
- Kłopoty w metrze: pociąg nie mógł zjechać do zajezdni (23-12-11, 18:54)
- Budowa metra: Rondo ONZ znika na 7 miesięcy (20-11-11, 08:00)
- Budowa metra to bubel. Trwa bo nikt jej nie zaskarżył (14-11-11, 09:00)
- Druga linia metra do 2022 r. W zamian droższe bilety (07-04-11, 08:00)
Na północ od Trasy Toruńskiej ubywa pól i łąk, za to coraz więcej tu nowego typu blokowisk: kilkupiętrowe domy stoją ciasno jeden obok drugiego. Ulice zakorkowane, w autobusach tłok. Liczba mieszkańców wzrosła do 40 tys. O lepszy dojazd do centrum od dawna zabiega dla nich dzielnicowy radny Waldemar Roszak (PO). - Chcemy zacząć wielką dyskusję na ten temat, wierzę, że skończy się ona naszym sukcesem - mówi.
Warto to sprawdzić
Zarząd Białołęki wystąpił do urzędu miasta o zmianę strategicznych planów rozwoju Warszawy. Chodzi o korektę końcówki II linii metra. Jej tunel zamiast pod ul. Kondratowicza do ostatniej stacji Bródno przy ul. Rembielińskiej miałby prowadzić w okolice skrzyżowania Trasy Toruńskiej z Głębocką i planowaną Trasą Olszynki Grochowskiej. W tym miejscu władze Białołęki widzą stację metra Grodzisk z wielkim parkingiem dla przyjeżdżających samochodami z całej wschodniej części dzielnicy i podwarszawskich miejscowości. Radny Roszak zwraca uwagę na to, że podobnego węzła przesiadkowego nie dałoby się zorganizować na Bródnie, bo tam nie ma dla niego miejsca. Metro nie omijałoby tego osiedla - jedna ze stacji planowana jest koło urzędu dzielnicy u zbiegu ul. Kondratowicza i Głębockiej.
II linia metra powstaje na razie tylko na odcinku między stacjami Rondo Daszyńskiego na Woli a Dworcem Wileńskim na Pradze. Ratusz utrzymuje, że będzie gotowy pod koniec 2013 r., ale opóźnienie jest tak duże, że ciężko byłoby je nadrobić. Ostatnio ZTM ogłosił konkurs na koncepcję architektoniczną dalszego ciągu II linii według zasady 3+3 - dla trzech stacji na zachód (Wolska, Moczydło i Księcia Janusza) i trzech na wschód (Szwedzka, Targówek i Trocka). Miasto zakłada, że te odcinki byłyby oddane w 2017 r.
- I właśnie do tego czasu można by przygotować nową końcówkę II linii metra - proponuje Waldemar Roszak. Na uwagę, że wygięcie tuneli w stronę Białołęki ostrym wirażem na północ mogłoby być problematyczne ze względów technicznych, odpowiada: - A od czego są inżynierowie?
Lepiej tramwajem
Sceptyczny jest dyrektor miejskiego biura drogownictwa i komunikacji Mieczysław Reksnis. Przypomina, że powstały właśnie szczegółowe analizy, według których doprowadzenie metra do Zielonej Białołęki jest nieopłacalne. - Zabudowa jest tam mimo wszystko na tyle rozproszona, że liczba pasażerów w metrze nie uzasadniałaby bardzo wysokich kosztów inwestycji. W tej części miasta proponujemy za to linię tramwajową.
Dyrektor ZTM proponuje zarezerwować wzdłuż szykowanej do poszerzenia ul. św. Wincentego pasa właśnie dla tramwajów. Tory prowadziłyby od obecnej linii na ul. Matki Teresy z Kalkuty, czyli dawnej Budowlanej, przez Głębocką w okolice os. Derby. Niedawno przeciw linii tramwajowej na ul. św. Wincentego protestowały władze Targówka, które są przekonane, że projektowana linia opóźni oddanie drugiej jezdni tej ulicy.
- Nie rezygnujemy ze starań o zachowanie miejsca dla linii tramwajowej, ale jej budowa to perspektywa bardziej odległa niż doprowadzenie metra do naszych granic - twierdzi Bernardetta Włoch-Nagórny, rzeczniczka Białołęki. Ze wstępnych planów ratusza wynika, że tramwaje dotarłyby do os. Derby ok. 2025 r.
Warto to sprawdzić
Zarząd Białołęki wystąpił do urzędu miasta o zmianę strategicznych planów rozwoju Warszawy. Chodzi o korektę końcówki II linii metra. Jej tunel zamiast pod ul. Kondratowicza do ostatniej stacji Bródno przy ul. Rembielińskiej miałby prowadzić w okolice skrzyżowania Trasy Toruńskiej z Głębocką i planowaną Trasą Olszynki Grochowskiej. W tym miejscu władze Białołęki widzą stację metra Grodzisk z wielkim parkingiem dla przyjeżdżających samochodami z całej wschodniej części dzielnicy i podwarszawskich miejscowości. Radny Roszak zwraca uwagę na to, że podobnego węzła przesiadkowego nie dałoby się zorganizować na Bródnie, bo tam nie ma dla niego miejsca. Metro nie omijałoby tego osiedla - jedna ze stacji planowana jest koło urzędu dzielnicy u zbiegu ul. Kondratowicza i Głębockiej.
Wschodni odcinek drugiej linii metra w dwóch wariantach: na Bródno i Białołękę:
Pokaż Proponowana nowa trasa metra na większej mapie
O takiej właśnie korekcie prawobrzeżnej końcówki II linii metra jeszcze na początku roku pozytywnie wypowiadał się dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego Leszek Ruta. Dziś jest wstrzemięźliwy. - Jeśli Warszawa będzie mieć zapewnione pieniądze z Unii na dokończenie budowy metra do 2022 r. na całej długości między stacją techniczną Mory a stacją Bródno, to trzeba je wykorzystać, a nie dywagować nad zmianami - twierdzi. Dodaje, że jest już ważna decyzja środowiskowa dla całej linii. W razie zmiany trasy trzeba by się starać o nową decyzję. To mogłoby zaś spowodować protesty, które sparaliżują inwestycję tak, jak się to stało w przypadku budowy linii tramwajowej na Tarchomin.Pokaż Proponowana nowa trasa metra na większej mapie
II linia metra powstaje na razie tylko na odcinku między stacjami Rondo Daszyńskiego na Woli a Dworcem Wileńskim na Pradze. Ratusz utrzymuje, że będzie gotowy pod koniec 2013 r., ale opóźnienie jest tak duże, że ciężko byłoby je nadrobić. Ostatnio ZTM ogłosił konkurs na koncepcję architektoniczną dalszego ciągu II linii według zasady 3+3 - dla trzech stacji na zachód (Wolska, Moczydło i Księcia Janusza) i trzech na wschód (Szwedzka, Targówek i Trocka). Miasto zakłada, że te odcinki byłyby oddane w 2017 r.
- I właśnie do tego czasu można by przygotować nową końcówkę II linii metra - proponuje Waldemar Roszak. Na uwagę, że wygięcie tuneli w stronę Białołęki ostrym wirażem na północ mogłoby być problematyczne ze względów technicznych, odpowiada: - A od czego są inżynierowie?
Lepiej tramwajem
Sceptyczny jest dyrektor miejskiego biura drogownictwa i komunikacji Mieczysław Reksnis. Przypomina, że powstały właśnie szczegółowe analizy, według których doprowadzenie metra do Zielonej Białołęki jest nieopłacalne. - Zabudowa jest tam mimo wszystko na tyle rozproszona, że liczba pasażerów w metrze nie uzasadniałaby bardzo wysokich kosztów inwestycji. W tej części miasta proponujemy za to linię tramwajową.
Dyrektor ZTM proponuje zarezerwować wzdłuż szykowanej do poszerzenia ul. św. Wincentego pasa właśnie dla tramwajów. Tory prowadziłyby od obecnej linii na ul. Matki Teresy z Kalkuty, czyli dawnej Budowlanej, przez Głębocką w okolice os. Derby. Niedawno przeciw linii tramwajowej na ul. św. Wincentego protestowały władze Targówka, które są przekonane, że projektowana linia opóźni oddanie drugiej jezdni tej ulicy.
- Nie rezygnujemy ze starań o zachowanie miejsca dla linii tramwajowej, ale jej budowa to perspektywa bardziej odległa niż doprowadzenie metra do naszych granic - twierdzi Bernardetta Włoch-Nagórny, rzeczniczka Białołęki. Ze wstępnych planów ratusza wynika, że tramwaje dotarłyby do os. Derby ok. 2025 r.
-
Metro i SKM wg HGW w 2007 roku
felicjan15
14.12.11, 12:15
imageshack.us/photo/my-images/525/skmmetroys4.jpg/Jak nie przedłużono do Białołęki I linii metra to moim zdaniem powinni tam dać II linię. Bródno w porównaniu z Białołęką i tak ma bardzo »
-
Metro na Tarchomin!
sharn1
14.12.11, 12:26
A nie pod dom radnego. »
-
Genialne!?
zegrz
14.12.11, 14:54
Budować metro nie tam gdzie już mieszkają dzisiątki tysięcy ludzi, tylko tam... gdzie ewnetualnie w przyszłosci zamieszkają»
Najnowsze wiadomości z Białołęki
Najnowsze wiadomości z Warszawy


