Płać podatki w stolicy: będą punkty do przedszkoli!

Małgorzata Zubik
12.02.2012 aktualizacja: 2012-02-10 19:23
A A A Drukuj
Przedszkole Fot. Wojciech Surdziel / AG
Rodzice kilkulatków powinni dobrze się zastanowić, gdzie płacić podatki. Władze Warszawy zapowiadają: przy naborze do przedszkoli będą dodatkowe punkty za PIT rozliczony w stolicy
Szczegóły dotyczące tegorocznej rekrutacji do przedszkoli poznamy w ciągu dwóch tygodni. Na razie pewne jest jedno: ratusz chce, by punktować tych mieszkańców Warszawy, którzy składają zeznania podatkowe tutaj, a nie w swoich rodzinnych miejscowościach. - Chcemy, żeby było tak jak w przypadku rekrutacji do żłobków, przy której przyznawane są punkty za rozliczanie podatków w stolicy - mówi Włodzimierz Paszyński, wiceprezydent Warszawy odpowiedzialny za edukację.

Dyskusja o podatkach wraca jak bumerang. Ratusz od dłuższego czasu prowadzi kampanię, w której namawia świeżo upieczonych mieszkańców stolicy do zmiany urzędu skarbowego. Urzędnicy apelują, żeby mieszkańcy składali PIT w Warszawie, skoro tu pracują, korzystają z komunikacji miejskiej, szkół, przedszkoli i służby zdrowia. Dzielnice potrafią za to nagradzać. Np. Bemowo rozdaje darmowe bilety na koncerty gwiazd, a ostatnio prowadziło zapisy na zajęcia nauki pływania dla dzieci. Warunkiem było rozliczanie PiT w stolicy.

To też ważny argument w dyskusji o tym, jakie kryteria powinny decydować o przyjęciu dzieci do przedszkoli. Kiedy wiosną zeszłego roku okazało się, że nie dostały się do nich setki dzieci (problem ten był dotkliwy na Ursynowie, Bemowie, w Białołęce i Ursusie), rozgorzała dyskusja o podatkach. Radni Białołęki już w czerwcu mieli pomysły, by przy rekrutacji punktować fakt odprowadzania podatków w Warszawie. Mówili o szczegółach: więcej punktów dla obojga rodziców, którzy rozliczają się w naszym mieście, mniej, gdy robi to tylko jeden z nich. Na zwoływanych na wniosek opozycji nadzwyczajnych sesjach oświatowych brakowało kworum, nie podejmowano więc żadnej uchwały. Latem przy dodatkowym naborze do białołęckich i ursynowskich przedszkoli władze dzielnic przeprowadziły rekrutację na własną rękę. Postawiły warunek: pierwszeństwo dla tych, którzy płacą podatek w stolicy. Jak mówił burmistrz Ursynowa, domagali się tego rodzice dzieci, które nie dostały się do przedszkoli. Urzędnicy z miejskiego biura edukacji nie mówili wtedy "nie".

Na Ursynowie przy składaniu wniosków trzeba było pokazać pierwszą stronę PIT (gdzie jest adres urzędu skarbowego, w którym się rozliczamy), a w Białołęce wystarczyły oświadczenia dotyczące miejsca rozliczania podatku.

Sprawa ta niespodziewanie pojawiła się na ostatniej sesji rady Białołęki. Radni PO zgłosili uchwałę w sprawie wprowadzenia dodatkowego kryterium w rekrutacji do przedszkoli. - Została przyjęta, szkoda tylko, że stało się to tak późno. Teraz urząd miasta dopiero będzie nad tym się zastanawiał, a mogło być więcej czasu na dyskusję - komentuje radny Wojciech Tumasz ze Wspólnoty Samorządowej Gospodarność.

Prace nad nowymi zasadami rekrutacji trwają jednak w Biurze Edukacji nie od dziś. - Chciałbym podkreślić, że nie zamykamy żadnym dzieciom osób przyjezdnych drzwi do przedszkoli - mówi wiceprezydent Paszyński. - W tej chwili mamy dla nich wolne miejsca.

Może więc być tak, że dzieci z mniejszą liczbą punktów nie dostaną się do wybranych przez rodziców placówek, a będą "skazane" na te, które są np. daleko od domu. Jak wylicza prezydent Paszyński, w całym mieście jest ok. 350 wolnych miejsc.

Kryterium odprowadzania podatku władze miasta wprowadziły już przy naborze do żłobków. Od nowego roku przy zapisach można zdobyć punkty za mieszkanie i za odprowadzanie podatków w Warszawie.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Białołęki
Najnowsze wiadomości z Warszawy