Udręka z megafonami PKP: nie tylko na stacji Włochy

K. Deja
12.02.2012 aktualizacja: 2012-02-10 20:22
A A A Drukuj
Dworzec Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Przy oczekiwaniu na ich przyjazd lub przy wyjeździe nie ma na tam żadnej informacji, skąd pociąg przybywa (na tablicy składu też nie ma informacji) ani dokąd zmierza - pisze nasz czytelnik
Piątkowa "Gazeta" pisze o kryzysie megafonowym w polskiej kolei, a ja sam od czasu do czasu przeżywam stres, gdy córka z trojgiem małych dzieci zjawia się na przystanku Warszawa Powiśle. Zarówno przy oczekiwaniu na ich przyjazd lub przy wyjeździe nie ma na tam żadnej informacji, skąd pociąg przybywa (na tablicy składu też nie ma informacji) ani dokąd zmierza. Dodatkowym utrudnieniem jest "mozaika" różnych spóźniających się składów.

Moim zdaniem zamiast kłótni pomiędzy spółkami o to, kto i gdzie ma posadzić megafonistę, wystarczy przejąć system informacji Tramwajów Warszawskich. Na przystankach w Al. Jerozolimskich są zainstalowane tablice świetlne z informacjami o kolejno nadjeżdżających tramwajach. Dodatkowo zaletą tego pomysłu jest uporządkowanie informacji o ruchu pociągów przynajmniej w aglomeracji warszawskiej. Nie widzę też przeszkód, by system ten mógł znaleźć szersze zastosowanie. Megafony na małych stacjach i przystankach PKP są anachronizmem - to po prostu odgrzewane kluchy.

K. Deja

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Re: Udręka z megafonami PKP: nie tylko na stacji akle2 12.02.12, 19:43

    Bez przesady, na stacji Powiśle jest po jednym peronie w każdą stronę, nie można się zgubić :)A co do stacji docelowej to jest ona wypisana na lokomotywie. I tak większość ludzi jadąc w »

Najnowsze wiadomości z Białołęki
Najnowsze wiadomości z Warszawy