Uczniowie płacą za szkolenie psa-asystenta
12.03.2010
aktualizacja: 2010-03-11 22:57
Fot. Alina Gajdamowicz / Agencja Gazeta
Zamiast kupić baton, uczniowie Szkoły Podstawowej nr 314 na Tarchominie przekazują złotówki na szkolenie labradora Samby, który pomoże osobie niepełnosprawnej
ZOBACZ TAKŻE
- Krwawa reklama zawisła na przedszkolu (11-03-10, 15:00)
- Niepełnosprawni uczniowie wjadą na buspasy w Warszawie (03-03-11, 15:55)
- Szokujące badania: gimnazjaliści piją, palą, noszą noże (13-03-10, 10:00)
- Po 1,5 tysiąca od firmy dla najlepszych uczniów (10-03-10, 09:00)
- Cud w Białołęce: Będzie plac zabaw (16-03-10, 09:00)
Kiedy dzieci zobaczyły Sambę z fundacji Pomocna Łapa, był siedmiotygodniowym szczeniakiem, czarną kulką i nic nie umiał. Pojawił się w szkole razem z innymi labradorami, już przeszkolonymi asystentami osób niepełnosprawnych. Ich właściciele pokazywali, jak bardzo psy pomagają im w codziennych czynnościach.
- To była wspaniała lekcja wychowawcza - mówi dyrektor szkoły Iwona Turowska. - Otworzyła nam oczy. Najpierw pokaz asystowania obejrzały dzieci. Natychmiast zapaliły się do pomocy, ale potrzebna była również decyzja rodziców.
Dlatego szkoła zorganizowała spotkanie z rodzicami. Niepełnosprawni i ich czworonożni asystenci przyjechali do szkoły po raz drugi. - Psy potrafią otworzyć drzwi, przynieść pastę do zębów, podnieść monetę, która upadnie - opisuje Iwona Turowska.
Szkoła zdecydowała - włącza się do pomocy fundacji. Przez dwa miesiące zebrano 1,5 tys. zł. Systematyczne wsparcie zadeklarowało 240 uczniów, a kolejni dołączają. Pieniądze są przeznaczone na szkolenie Samby. Wczoraj szkoła podpisała oficjalne zobowiązanie, że będzie wspierać fundację Pomocna Łapa. Dzieci mogły zobaczyć, czego już nauczył się Samba.
- To była wspaniała lekcja wychowawcza - mówi dyrektor szkoły Iwona Turowska. - Otworzyła nam oczy. Najpierw pokaz asystowania obejrzały dzieci. Natychmiast zapaliły się do pomocy, ale potrzebna była również decyzja rodziców.
Dlatego szkoła zorganizowała spotkanie z rodzicami. Niepełnosprawni i ich czworonożni asystenci przyjechali do szkoły po raz drugi. - Psy potrafią otworzyć drzwi, przynieść pastę do zębów, podnieść monetę, która upadnie - opisuje Iwona Turowska.
Szkoła zdecydowała - włącza się do pomocy fundacji. Przez dwa miesiące zebrano 1,5 tys. zł. Systematyczne wsparcie zadeklarowało 240 uczniów, a kolejni dołączają. Pieniądze są przeznaczone na szkolenie Samby. Wczoraj szkoła podpisała oficjalne zobowiązanie, że będzie wspierać fundację Pomocna Łapa. Dzieci mogły zobaczyć, czego już nauczył się Samba.
Przeczytaj także: Więcej o akcji Sprzątam po moim psie
Najnowsze wiadomości z Białołęki
Najnowsze wiadomości z Warszawy



