Cud w Białołęce: Będzie plac zabaw

Grzegorz Lisicki
16.03.2010 aktualizacja: 2010-03-15 20:04
A A A Drukuj
Fot. Jerzy Gumowski / AG
Po trzech latach starań mieszkańcom nowych osiedli we wschodniej części Białołęki udało się wywalczyć plac zabaw. Sami dostarczą kosze i bramki. Obok powstanie kort i boisko.
Plac zabaw powstanie przy Ruskowym Brodzie. - Pierwszy w tej części dzielnicy - podkreśla Agnieszka Borowska ze stowarzyszenia Moja Białołęka, które wystarało się o jego budowę.

Łatwo nie było. - Zaczęliśmy w 2007 r. od diagnozy potrzeb mieszkańców Tarchomina i tzw. zielonej Białołęki. Przygotowali ją naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego. Wynikało z niej, że ten rejon dzielnicy jest poszkodowany, jeśli chodzi o inwestycje, a mieszkańcy mają poczucie dyskryminacji. Okazało się też, że władze nie planują tu żadnych domów kultury, miejsc spotkań ani parków - opowiada Borowska.

Jedną z najpilniejszych potrzeb było boisko i plac zabaw dla dzieci. W całej wschodniej Białołęce nie istniało ani jedno miejsce, gdzie najmłodsi mogliby się bezpiecznie bawić. W 2007 r. stowarzyszenie zaczęło przekonywać urzędników, by je stworzyć. Słyszeli, że to niemożliwe, bo brakuje wolnych działek pod inwestycje. Wymiana korespondencji, odwiedzanie różnych komisji rady dzielnicy trwało miesiącami. W końcu mieszkańcy się zbuntowali. - Okazało się, że władze zdołały wygospodarować kawał ziemi pod hale targowe przy Marywilskiej 44. Czyli dla ludzi ze Stadionu Dziesięciolecia ziemia jest, a dla mieszkańców Białołęki nie ma - denerwuje się Agnieszka Borowska, która wystosowała ostry protest do urzędu dzielnicy.

- A my wsparliśmy mieszkańców - mówi Piotr Jaworski (PO), radny i członek stowarzyszenia.

Pomogło. - Wygospodarowaliśmy działkę przy ul. Ruskowy Bród, a w 2009 r. rada dzielnicy przekazała 60 tys. zł na projekt terenu rekreacyjnego. Trzeba jednak pamiętać, że nasza dzielnica jest specyficzna. Większość gruntów należy do osób prywatnych i Agencji Rynku Rolnego - przypomina Bernadeta Włoch-Nagórny, rzeczniczka Białołęki.

W tym roku dzielnica zaplanowała na tę inwestycję kolejne 340 tys. zł. - Wkrótce zostanie ogłoszony przetarg. Chcemy uporządkować teren, wytyczyć alejki i urządzić plac zabaw. Być może powstanie też boisko, ale na razie z nawierzchnią trawiastą - dodaje pani rzecznik.

Stowarzyszenie Moja Białołęka przeprowadziło wśród mieszkańców ankietę, jak ma wyglądać boisko i jego otoczenie. - Starsi chcieli, by ławeczki odsunąć od ścieżek rowerowych i murawy. Niepełnosprawni - by stworzyć im miejsce do kibicowania przy trybunach. A dzielnica chce zbudować też kort do tenisa - opowiada Borowska.

Stowarzyszenie samo zdobyło ogrodzenie boiska, bramki i wysięgniki do koszy, które zostaną na nim zamontowane. Teraz pozostaje tylko znaleźć patrona. - Zorganizowaliśmy konkurs. Musi to być bohater dziecięcych bajek. Wszystkie dzieci w okolicznych szkołach już się nad nim zastanawiają - mówi Agnieszka Borowska.

Przeczytaj także: Budują przedszkola, tam gdzie są dzieci



Białołęka

Podziel się

  • Wstyd zakonnice! Dostałyście olbrzymi teren stary.gniewny 16.03.10, 11:51

    i od razu sprzedałyście w jakiś szemrany sposób. Sprzedałyście tosprzedałyście ale nie szło oddać choć maleńkiego kawałka dla dzieci?Prywatny człowiek /Radość, Izbicka/ mógł oddać całą »

Najnowsze wiadomości z Białołęki
Najnowsze wiadomości z Warszawy