Białołęka "odkupuje" chodniki - nowoczesnym sprzętem

Grzegorz Lisicki
18.03.2010 aktualizacja: 2010-03-18 20:42
A A A Drukuj
Wóz bojowy przystosowany do walki z psimi kupami jeździ po Białołęce
Wszyscy myśleli, że efekt będzie krótkotrwały. Jednak po wynajęciu firmy zbierającej psie odchody okazało się, że jest czyściej. Dlatego i w tym roku dzielnica zapłaci za sprzątanie ulic.
"Urzędowe" zbieranie psich kup nie jest zupełną nowością w Warszawie. W połowie ubiegłego roku zdecydowało się na to Bemowo. Z dzielnicowych pieniędzy kupiono dziewięć urządzeń do zbierania odchodów. Przypominają dmuchawy do zbierania liści. Kupy zasysane są do pojemnika. Odkurzacze rozdano bemowskim spółdzielniom mieszkaniowym. - Większość przyjęła dar, np. spółdzielnia Górczewska czy os. Przyjaźń. Sprzątają i są zadowolone, my też - mówi Krzysztof Zygrzak, rzecznik Bemowa.

Do systemowego sprzątania psich odchodów przystąpiła też Białołęka. W zeszłym roku podpisała umowę z firmą AG Complex, zobowiązując ja do utrzymania w czystości 15 km ulic, głównie na Tarchominie i w Nowodworach. Na początku czerwca mieszkańcy mogli po raz pierwszy oglądać w akcji specjalnie przystosowany do walki z kupami wóz bojowy - zielonego quada ze specjalną rurą. Pojazd oznakowano logo z przekreślonym psem w niedwuznacznej pozycji.



Jak działa to urządzenie? Kierujący quadem operator zasysa psie odchody rurą połączoną ze zbiornikiem na tyle pojazdu. W ten sposób "odkupia" się chodniki i przylegające do nich trawniki. W zeszłym roku Białołęka wydała na sprzątanie po psach 50 tys. zł. - W tym też się najpewniej na to zdecydujemy - mówi Bernadeta Włoch-Nagórny, rzeczniczka dzielnicy.

A to dlatego, że akcja przyniosła lepsze od spodziewanych rezultaty. - Zachodziła obawa, że ulice czyszczone z odchodów będą znów zanieczyszczone. Tymczasem posiadacze psów uszanowali nasz wysiłek. Kup zdecydowanie ubyło. Na tyle, że mogliśmy rozszerzyć akcję na sąsiednie ulice - podkreśla Bernadeta Włoch-Nagórny.

Kupy sprzątane były (i pewnie będą) dwa razy w tygodniu. - Urobek jest utylizowany przez wyspecjalizowane firmy - zapewnia Dariusz Żukowski, wiceprezes AG Complex. Opowiada, że jego firma kupiła quada po zeszłorocznych "antykupowych" akcjach mediów i urzędu miasta. - Wydaliśmy na sprzęt kilkanaście tysięcy, a z przykrością skonstatowaliśmy, że żadna dzielnica poza Białołęką nie była zainteresowana sprzątaniem - mówi.

I dodaje: - Obawialiśmy się, że mieszkańcy nie zaakceptują terkoczącego quada, ale ich reakcja była pozytywna.

Przeczytaj także: Więcej o akcji Sprzątam po moim psie





Podziel się

  • kładem po kupę.. podlewanie czołgiem? czym kosić? tvtotal2 18.03.10, 10:29

    nie mają na co marnować pieniędzy? odkurzacz na plecy i po kupę. A wogle, tonie powinno się takich spraw przerzucać na dzielnicę. Twój kundel - twoj problemflejtuchu, twoja kupa! Wszystkich»

  • Białołęka "odkupuje" chodniki - nowoczesnym spr... ulanzalasem 18.03.10, 22:58

    W zeszłym roku Białołęka wydała na sprzątanie po psach 50 tys. zł. - W tymteż się najpewniej na to zdecydujemy - mówi Bernadeta Włoch-Nagórny,rzeczniczka dzielnicy.Nie Białołęka a ludzie »

Najnowsze wiadomości z Białołęki
Najnowsze wiadomości z Warszawy