Unijna dotacja dla spalarni może przejść nam koło nosa
18.03.2010
aktualizacja: 2010-03-17 19:43
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Władze Warszawy muszą się spieszyć: aby dostać unijną dotację na rozbudowę spalarni śmieci, muszą szybko złożyć stosowny wniosek. - Wyrobimy się - zapewniał wczoraj Kazimierz Sender, wiceszef miejskiego biura funduszy europejskich.
ZOBACZ TAKŻE
- Zgoda na spalarnię na Targówku w zamian za ulice (19-01-10, 09:00)
- Warszawa walczy w Brukseli o europejskie pieniądze (01-02-11, 08:00)
- Gronkiewicz-Waltz będzie walczyć w Brukseli o dotacje (31-01-11, 10:00)
- Otworzyli ulicę bez porządnej kanalizacji. Już zalana (16-06-10, 08:00)
- Warszawa chce mieć prąd i ciepło ze śmieci (02-04-10, 08:00)
- Przynieś butelki, dostaniesz bilety do teatru (18-03-10, 13:00)
- Nici z prywatnych biznesów ratusza (18-03-10, 09:00)
- Ekologiczny donos na spalarnię na Targówku (12-02-10, 10:00)
- Rozpoczęły się społeczne konsultacje w sprawie spalarni (21-01-10, 10:00)
- Rozbudować jedyną spalarnię w Polsce - bo będą kary (21-12-09, 09:00)
Rozbudowa spalarni to sztandarowa inwestycja ekologiczna Warszawy. Większym przedsięwzięciem w tej dziedzinie jest jedynie modernizacja oczyszczalni ścieków Czajka.
Spalarnia, oficjalnie nazwana Zakładem Unieszkodliwiania Stałych Odpadów Komunalnych, na Targówku Fabrycznym działa od 2000 r. To jedyny tego typu zakład nie tylko w Warszawie, ale także w całej Polsce.
Dziś trafia do niego ledwie 70 tys. ton stołecznych śmieci. To niecałe 10 proc. wszystkich produkowanych w Warszawie. Prawie cała reszta ląduje na wysypiskach.
W ub.r. władze Warszawy zdecydowały o rozbudowie zakładu. Dzięki niej spalarnia ma przyjmować nawet 350 tys. ton śmieci rocznie (dziś szacuje się, że miasto wytwarza 800 tys. ton odpadów, ale ta liczba wciąż rośnie).
Pieniądze na inwestycję (450 mln zł) ma wyłożyć prywatny inwestor i UE (293 mln zł). Zmodernizowany zakład ma być gotowy pod koniec 2015 r.
Projekt rozbudowy warszawskiej spalarni znalazł się na liście projektów kluczowych, którą polski rząd przedstawił Unii Europejskiej. Jest na niej też 11 innych spalarni z całej Polski (z Gdańska, ze Szczecina, z Krakowa czy Białegostoku). Dla Warszawy Bruksela zarezerwowała pieniądze. Aby je uzyskać, władze stolicy muszą szybko przygotować komplet dokumentów. - Czas nas goni. Aby otrzymać dotację, wniosek o dotację dla spalarni musi być gotowy najpóźniej pod końca czerwca. W przeciwnym razie pieniądze mogą przepaść - ostrzegł wczoraj dr Tadeusz Pająk z Katedry Energetyki i Ochrony Środowiska Akademii Górniczo-Hutniczej podczas międzynarodowej konferencji poświęconej odpadom.
Rozbudowa spalarni to konieczność. Polska zobowiązała się drastycznie zmniejszyć wywóz śmieci na wysypiska. Jakby tego było mało, wkrótce zostanie zamknięta większość mazowieckich składowisk. Wszystko przez to, że nie spełniają unijnych norm. Za niespełnienie tych zobowiązań grożą nam wielomilionowe kary.
Ratusz jednak uspokaja. - Projekt nie jest zagrożony - zapewnia Kazimierz Sender.
Spalarnia, oficjalnie nazwana Zakładem Unieszkodliwiania Stałych Odpadów Komunalnych, na Targówku Fabrycznym działa od 2000 r. To jedyny tego typu zakład nie tylko w Warszawie, ale także w całej Polsce.
Dziś trafia do niego ledwie 70 tys. ton stołecznych śmieci. To niecałe 10 proc. wszystkich produkowanych w Warszawie. Prawie cała reszta ląduje na wysypiskach.
W ub.r. władze Warszawy zdecydowały o rozbudowie zakładu. Dzięki niej spalarnia ma przyjmować nawet 350 tys. ton śmieci rocznie (dziś szacuje się, że miasto wytwarza 800 tys. ton odpadów, ale ta liczba wciąż rośnie).
Pieniądze na inwestycję (450 mln zł) ma wyłożyć prywatny inwestor i UE (293 mln zł). Zmodernizowany zakład ma być gotowy pod koniec 2015 r.
Projekt rozbudowy warszawskiej spalarni znalazł się na liście projektów kluczowych, którą polski rząd przedstawił Unii Europejskiej. Jest na niej też 11 innych spalarni z całej Polski (z Gdańska, ze Szczecina, z Krakowa czy Białegostoku). Dla Warszawy Bruksela zarezerwowała pieniądze. Aby je uzyskać, władze stolicy muszą szybko przygotować komplet dokumentów. - Czas nas goni. Aby otrzymać dotację, wniosek o dotację dla spalarni musi być gotowy najpóźniej pod końca czerwca. W przeciwnym razie pieniądze mogą przepaść - ostrzegł wczoraj dr Tadeusz Pająk z Katedry Energetyki i Ochrony Środowiska Akademii Górniczo-Hutniczej podczas międzynarodowej konferencji poświęconej odpadom.
Rozbudowa spalarni to konieczność. Polska zobowiązała się drastycznie zmniejszyć wywóz śmieci na wysypiska. Jakby tego było mało, wkrótce zostanie zamknięta większość mazowieckich składowisk. Wszystko przez to, że nie spełniają unijnych norm. Za niespełnienie tych zobowiązań grożą nam wielomilionowe kary.
Ratusz jednak uspokaja. - Projekt nie jest zagrożony - zapewnia Kazimierz Sender.
Przeczytaj także: Śmieci: Warszawa powinna brać przykład z Pruszkowa
Najnowsze wiadomości z Białołęki
Najnowsze wiadomości z Warszawy


