Miasteczko Wilanów znowu pobiło rekord frekwencji
06.07.2010
aktualizacja: 2010-07-05 20:52
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
W pierwszej turze Kaczyński wygrał z Komorowskim w 26 komisjach. W drugiej - już tylko w dziewięciu
ZOBACZ TAKŻE
- Miasteczko Wilanów jest doskonałe? Jeszcze długo nie (15-10-10, 11:00)
- "Miasteczko Wilanów najdoskonalsze na świecie" Czyżby? (14-10-10, 15:33)
- Był przekręt wyborczy na Białołęce? Sprawa w sądzie (14-02-11, 09:00)
- Senatorów wybierzemy w dzielnicach (09-02-11, 12:00)
- Sąsiedzi sami postawili ławki. Urzędnicy są oburzeni (07-09-10, 09:00)
- Wilanów odetchnie: al. Rzeczpospolitej wreszcie otwarta (03-09-10, 00:44)
- Aleją Rzeczypospolitej pojedziemy w sierpniu? (07-07-10, 08:00)
- PO chciała zmian w granicach okręgów. "Tak nie można" (06-07-10, 09:00)
- Plan PO przed następnymi wyborami: teraz połknąć Lewicę (06-07-10, 09:00)
- W stolicy bez niespodzianek. Komorowski wygrywa (05-07-10, 00:58)
Kandydat PO nie przekonał do siebie wyborców z Wawra. We wszystkich czterech komisjach, w których w pierwszej turze przegrał z Jarosławem Kaczyńskim, przegrał i za drugim razem. W komisji w Miedzeszynie kandydat PiS odnotował jeden z najlepszych wyników w Warszawie - 56,34 proc.
Przekonał się do Komorowskiego za to Targówek. Dwa tygodnie temu Kaczyński wygrał tam w sześciu komisjach, a w tę niedzielę już tylko w jednej, na Zaciszu. Tu frekwencja była niższa niż w pierwszej turze, a po wynikach widać, że w domu zostali przede wszystkim wyborcy Napieralskiego. Porównując głosy oddane w pierwszej i drugiej turze w komisji na Turmonckiej, widać, że zwycięstwo Komorowskiemu dali wyborcy Grzegorza Napieralskiego, którzy prawie w całości przerzucili na niego swoje głosy. Podobnie było w Powsinku i w Ursusie-Niedźwiadku. W komisji nr 700 na Zagłoby nawet elektorat lewicy nie pomógł i Komorowski znów przegrał.
Kaczyński utrzymał wygraną w komisji na Majdańskiej na Pradze-Południe i ponownie wygrał w komisji na Wrzecionie, ale zaledwie dwoma głosami. Jeden z najbardziej zaciętych pojedynków w Warszawie kandydaci PiS i PO stoczyli w komisji 384 na Kawęczyńskiej na Pradze-Północ. W pierwszej turze Kaczyński pokonał tam Komorowskiego jednym głosem. W drugiej turze przegrał z nim pięcioma głosami. W drugiej komisji przy tej samej ulicy Kaczyński utrzymał zwycięstwo o 31 głosów.
Rekordy poparcia dla kandydata PO znów pobiło Miasteczko Wilanów. W komisji nr 560, która miała swoją siedzibę w Instytucie Jana Pawła II przy Świątyni Opatrzności, na Bronisława Komorowskiego zagłosowało ponad 84 proc. przy frekwencji sięgającej prawie 80 proc. W drugiej z komisji ulokowanych w tym samym budynku poparcie dla polityka Platformy Obywatelskiej przekroczyło 82 proc. Więcej, bo 83,67 proc., głosów Komorowski zdobył w komisji na Zielonej Białołęce, w szkole przy van Gogha 1. To minimalnie więcej niż w komisji na Małcużyńskiego obsługującej Kabaty - tam kandydat PO dostał 83,19 proc. głosów.
Przekonał się do Komorowskiego za to Targówek. Dwa tygodnie temu Kaczyński wygrał tam w sześciu komisjach, a w tę niedzielę już tylko w jednej, na Zaciszu. Tu frekwencja była niższa niż w pierwszej turze, a po wynikach widać, że w domu zostali przede wszystkim wyborcy Napieralskiego. Porównując głosy oddane w pierwszej i drugiej turze w komisji na Turmonckiej, widać, że zwycięstwo Komorowskiemu dali wyborcy Grzegorza Napieralskiego, którzy prawie w całości przerzucili na niego swoje głosy. Podobnie było w Powsinku i w Ursusie-Niedźwiadku. W komisji nr 700 na Zagłoby nawet elektorat lewicy nie pomógł i Komorowski znów przegrał.
Kaczyński utrzymał wygraną w komisji na Majdańskiej na Pradze-Południe i ponownie wygrał w komisji na Wrzecionie, ale zaledwie dwoma głosami. Jeden z najbardziej zaciętych pojedynków w Warszawie kandydaci PiS i PO stoczyli w komisji 384 na Kawęczyńskiej na Pradze-Północ. W pierwszej turze Kaczyński pokonał tam Komorowskiego jednym głosem. W drugiej turze przegrał z nim pięcioma głosami. W drugiej komisji przy tej samej ulicy Kaczyński utrzymał zwycięstwo o 31 głosów.
Rekordy poparcia dla kandydata PO znów pobiło Miasteczko Wilanów. W komisji nr 560, która miała swoją siedzibę w Instytucie Jana Pawła II przy Świątyni Opatrzności, na Bronisława Komorowskiego zagłosowało ponad 84 proc. przy frekwencji sięgającej prawie 80 proc. W drugiej z komisji ulokowanych w tym samym budynku poparcie dla polityka Platformy Obywatelskiej przekroczyło 82 proc. Więcej, bo 83,67 proc., głosów Komorowski zdobył w komisji na Zielonej Białołęce, w szkole przy van Gogha 1. To minimalnie więcej niż w komisji na Małcużyńskiego obsługującej Kabaty - tam kandydat PO dostał 83,19 proc. głosów.
-
Miasteczko Wilanów znowu pobiło rekord frekwencji
kobietoniewariuj
06.07.10, 08:20
wygrał na tej samej zasadzie, na jakiej największymi antysemitami trzeciejrzeszy byli ludzie pochodzenia żydowskiego. wieśniactwo (= 90% mieszkanców tego getta) chciało się odciąć od »
Najnowsze wiadomości z Białołęki
Najnowsze wiadomości z Warszawy



