Z Jarmarku Europa na Marywilską: start nowego centrum

Grzegorz Lisicki
03.09.2010 aktualizacja: 2010-09-02 23:56
A A A Drukuj
Przygotowania do otwarcia centrum - w niektórych boksach już stoją manekiny Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Głównie odzież, ale też buty i sprzęt elektroniczny - to wszystko znajdziemy w centrum handlowym w Białołęce, dokąd przeniosła się część kupców ze zlikwidowanego Jarmarku Europa. Wielkie otwarcie w sobotę
- Mamy wynajęte 90 proc. powierzchni - mówi z zadowoleniem Cezary Bunkiewicz, prezes Kupca Warszawskiego. Oprowadza po ukończonych już halach centrum handlowego Marywilska 44 - to tak naprawdę sześć wielkich kwadratowych hal (zwanych "kostkami"), połączonych szerokimi alejami pod dachem.

W biurze na ścianie rozrysowano wszystkie boksy - zajęte oznaczone są czerwonymi iksami. Tych bez iksa już niemal brak. Wewnątrz hal trwają ostatnie przygotowania do otwarcia 63 tys. m kw. powierzchni handlowej (tyle, co w Galerii Mokotów) z tysiącem sklepów (miejsc parkingowych na zewnątrz jest trzy razy więcej). Alejami jeżdżą wózki z towarami w pudłach, w niektórych boksach już stoją manekiny, część sklepów jest nawet w pełni wyposażona. Asortyment to przede wszystkim odzież, czyli to, z czego znany był Jarmark Europa, ale będzie też obuwie, jubilerzy, galanteria skórzana, sprzęt elektroniczny. Początek handlu w sobotę o godz. 10. Na parkingu stanie wesołe miasteczko i scena, z której organizatorzy będą rozdawać talony zwycięzcom konkursów.

Zaplanowane na 4 września huczne otwarcie kończy kilkuletnią walkę kupców o wybudowanie centrum handlowego, dokąd w cywilizowany sposób mieli się przenieść z Jarmarku Europa, który w ciągu ostatnich dwóch lat kurczył się coraz bardziej. Jesienią 2008 r. kupcy opuścili koronę Stadionu Dziesięciolecia, a działające wśród nich radykalne stowarzyszenia rychło zapowiedziały siłowy powrót - jeśli miasto nie zgodzi się przejąć od skarbu państwa i przekazać kupcom ziemi na Targówku, w pobliżu centrum handlowego M1, co obiecała im ekipa PiS. Stowarzyszenie Stadion przez prawie rok wszczynało niepokoje, okupując Ministerstwo Sportu, obrady Rady Warszawy czy blokując miasto kawalkadą samochodów. Miasto, wojewoda i minister sportu zdecydowali się jednak przekazać pod budowę centrum handlowego 20 ha ziemi po dawnej fabryce domów przy ul. Marywilskiej 44 w Białołęce. W grudniu 2008 r. ratusz ogłosił konkurs dla kupieckich spółek z Jarmarku - kto wygra, zbuduje centrum. Zgłosił się (i wygrał) tylko Kupiec Warszawski. Przygotowania do budowy nie przebiegały bez problemów - opór stawiali i radni, i mieszkańcy wschodniej części Białołęki. Argumentowali, że ich dzielnica staje się miejscem uciążliwych inwestycji - oczyszczalni ścieków, kupieckich hal, elektrociepłowni. W ślad za nimi nie idą jednak inwestycje, np. w drogi, które w tej dzielnicy są wiecznie zakorkowane.

Skutek tych protestów jest - miasto poszerza ul. Modlińską, a obiecuej Płochocińskiej. Jednak mieszkańcy Białołęki zamiast targowiska woleliby szkołę, park czy posterunek policji. Na razie jednak na Marywilskiej rozwija się głównie komunikacja - od soboty ZTM uruchamia nową linię 426 (z Żerania co kwadrans) na Marywilską, zwiększa też częstotliwość linii 126, spod Dworca Centralnego będzie jeździł też bezpłatny KupiecBus.

Centrum handlowe wciąż jest jeszcze niedokończone - trwa budowa ostatnich dwóch "kostek", a szpetna betonowa hala naprzeciwko ma być zburzona dopiero za kilka lat. Poczekamy jeszcze na realizację obietnic Kupca Warszawskiego, który zapowiedział oprócz hal również budowę m.in. przystani nad Kanałem Żerańskim.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Białołęki
Najnowsze wiadomości z Warszawy