Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do przystanku
20.09.2010
aktualizacja: 2010-09-19 23:08
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Mieszkańcy zasiedlanego właśnie osiedla w Białołęce skarżą się, że do najbliższego przystanku autobusowego muszą iść pieszo ponad kilometr.
ZOBACZ TAKŻE
- Kolejarze zbudują wreszcie wiadukty w Białołęce (06-10-10, 07:00)
- Koniec remontów: tramwaje wracają na stare trasy (20-09-10, 07:00)
- Dudziarska wcale nie jest taka zła (06-10-10, 09:00)
- Mieszkańcy blokowisk na Białołęce chcą tramwajów (25-09-10, 13:00)
- Kawalerka z oddzielną sypialnią (22-09-10, 15:55)
- 10 tys. za metr kwadratowy biura (22-09-10, 15:49)
- Białołęka: jednak znalazły się pieniądze na remont mostu (16-07-10, 01:00)
- Chcesz budować osiedle? Oddaj ulicę (14-05-09, 08:00)
- Zielona Białołęka chce bronić lisa i koguta (30-03-08, 20:20)
Chodzi o osiedle Regaty znajdujące się w północnej części wschodniej, tzw. zielonej Białołęki. Kilka miesięcy temu do kilkupiętrowych bloków wprowadzili się pierwsi lokatorzy. Teraz mieszka tu już ponad tysiąc osób, a ma być około 5 tys. Z powodu oddalenia od centrum nie tylko miasta, ale nawet dzielnicy, samochód jest tutaj podstawowym środkiem lokomocji. Podróż jednak jest uciążliwa - wąskie ulice bez poboczy i wymalowanych na jezdni znaków. Na trasie jest też mostek, który w listopadzie 2008 r. zaczął się walić pod przejeżdżającą betoniarką. Teraz jest wzmocniony betonowymi podporami, ale mogą po nim jeździć tylko auta osobowe. Wkrótce zostanie zamknięty, zburzony i zbudowany od nowa. Na dodatek w remoncie jest Trasa Toruńska i ul. Modlińska.
- Korki są wszędzie i mieszkańcy wolą autobusy - wyjaśnia mieszkająca w okolicy Agnieszka Borowska ze stowarzyszenia Moja Białołęka. Komunikacja miejska w tym punkcie miasta jest jednak rachityczna. Miasto z osiedlem Regaty i dziesiątkami domów z okolicy łączy zaledwie jedna linia - 120, a autobusy kursują co 20 minut. Na dodatek przystanek usytuowany jest w bardzo niedogodnym dla mieszkańców miejscu - za skrzyżowaniem ul. Kobiałka z Mochtyńską. - Od domu do przystanku mamy do przejścia około kilometra, a to bardzo uciążliwe - mówi Konrad Nurzyński, mieszkaniec Regat. Mieszkańcy tej okolicy (nie tylko nowego osiedla) domagają się od ZTM przeniesienia przystanku nieco bliżej osiedli. - Najbardziej dogodne byłoby skrzyżowanie ul. Frachtowej, którą dojeżdża się do Regat, z ul. Kobiałka - uważa Agnieszka Borowska. Tutaj w przyszłym roku ma zacząć się budowa ronda i przystanek będzie przeniesiony. Ale mieszkańcy chcieliby, by stało się to wcześniej. - Jezdnia jest wąska, z takim też chodnikiem i bez przejść dla pieszych, a za pasem jesień i zima, będzie ciemno. To niebezpieczne dla dzieci i dorosłych - podkreśla Borowska.
Jednak urzędnicy każą mieszkańcom czekać. Najpierw na zgodę inżyniera ruchu na zbudowanie zatoczki. - Ale my nie chcemy zatoczki, mówimy o tymczasowym przystanku, zwykłym słupku w chodniku - tłumaczy Borowska. Mieszkańcy muszą też czekać na przygotowywane porozumienie między ZTM a ZDM (zarządza większością ulic w mieście). - Budowa przystanków należy do zarządcy danej drogi, czyli np. dzielnicy albo ZDM. Często odmawiają naszym prośbom z powodu braku pieniędzy - mówi Konrad Klimczak z ZTM.
Porozumienie ma to zmienić. - Przystanki będziemy budować lub przesuwać samodzielnie, z własnego budżetu. Pod warunkiem że miasto przyzna nam środki na ten cel - tłumaczy Klimczak. Jego zdaniem może zostać podpisane za dwa-trzy tygodnie.
Ale te wyjaśnienia dziwią ZDM. - Brak porozumienia nie przeszkadzał ZTM w przygotowaniu projektu buspasów. Nie powinien również przeszkadzać w wyznaczeniu tymczasowego przystanku - mówi Adam Sobieraj z ZDM.
A tego właśnie chcą mieszkańcy Regat: przeniesienia przystanku z Mochtyńskiej na róg ul. Kobiałka i Frachtowej. - Nie damy spokoju ZTM - zapowiadają.
- Korki są wszędzie i mieszkańcy wolą autobusy - wyjaśnia mieszkająca w okolicy Agnieszka Borowska ze stowarzyszenia Moja Białołęka. Komunikacja miejska w tym punkcie miasta jest jednak rachityczna. Miasto z osiedlem Regaty i dziesiątkami domów z okolicy łączy zaledwie jedna linia - 120, a autobusy kursują co 20 minut. Na dodatek przystanek usytuowany jest w bardzo niedogodnym dla mieszkańców miejscu - za skrzyżowaniem ul. Kobiałka z Mochtyńską. - Od domu do przystanku mamy do przejścia około kilometra, a to bardzo uciążliwe - mówi Konrad Nurzyński, mieszkaniec Regat. Mieszkańcy tej okolicy (nie tylko nowego osiedla) domagają się od ZTM przeniesienia przystanku nieco bliżej osiedli. - Najbardziej dogodne byłoby skrzyżowanie ul. Frachtowej, którą dojeżdża się do Regat, z ul. Kobiałka - uważa Agnieszka Borowska. Tutaj w przyszłym roku ma zacząć się budowa ronda i przystanek będzie przeniesiony. Ale mieszkańcy chcieliby, by stało się to wcześniej. - Jezdnia jest wąska, z takim też chodnikiem i bez przejść dla pieszych, a za pasem jesień i zima, będzie ciemno. To niebezpieczne dla dzieci i dorosłych - podkreśla Borowska.
Jednak urzędnicy każą mieszkańcom czekać. Najpierw na zgodę inżyniera ruchu na zbudowanie zatoczki. - Ale my nie chcemy zatoczki, mówimy o tymczasowym przystanku, zwykłym słupku w chodniku - tłumaczy Borowska. Mieszkańcy muszą też czekać na przygotowywane porozumienie między ZTM a ZDM (zarządza większością ulic w mieście). - Budowa przystanków należy do zarządcy danej drogi, czyli np. dzielnicy albo ZDM. Często odmawiają naszym prośbom z powodu braku pieniędzy - mówi Konrad Klimczak z ZTM.
Porozumienie ma to zmienić. - Przystanki będziemy budować lub przesuwać samodzielnie, z własnego budżetu. Pod warunkiem że miasto przyzna nam środki na ten cel - tłumaczy Klimczak. Jego zdaniem może zostać podpisane za dwa-trzy tygodnie.
Ale te wyjaśnienia dziwią ZDM. - Brak porozumienia nie przeszkadzał ZTM w przygotowaniu projektu buspasów. Nie powinien również przeszkadzać w wyznaczeniu tymczasowego przystanku - mówi Adam Sobieraj z ZDM.
A tego właśnie chcą mieszkańcy Regat: przeniesienia przystanku z Mochtyńskiej na róg ul. Kobiałka i Frachtowej. - Nie damy spokoju ZTM - zapowiadają.
-
Cieszcie się z tego co jest bo jeszcze wam
jajcownik
20.09.10, 09:23
ustawią przystanek tam gdzie płacicie podatki.»
-
Brawo mieszkancy!
warzaw_bike_killerz
20.09.10, 10:08
W dobie polityki usprawniania i priorytetyzowania komunikacji miejskiej, wlodarze MUSZA sobie zdawac sprawe, ze komunikacja aby byla alternatywa do prywatnego transportu MUSI byc dostepna. »
-
Trzeba planów miejscowych
o_k_o
20.09.10, 17:27
Cały problem sprowadza się do tego, że w Polsce zbyt wiele można. Tak, bo można budować gdzie się chce i jak się chce. Ktoś kupi kawałek pola od chłopa z dala od wszystkiego i pach 4 bloki »
Najnowsze wiadomości z Białołęki
Najnowsze wiadomości z Warszawy



