Ochroniarz chciał dorobić na boku? Udawał kanara

piot
06.10.2010 aktualizacja: 2010-10-06 20:59
A A A Drukuj
Policja Fot. AG
Czy ochroniarz udający kontrolera chciał wyłudzić pieniądze od gapowicza?
W autobusach kursujących ul. Modlińską we wtorek nagle rozpoczęła się kontrola biletów. Samotny mężczyzna pomachał pasażerom jakąś legitymacją i zaczął sprawdzać, czy ktoś nie jedzie na gapę. Co ciekawe, nie miał przy sobie specjalnego czytnika do biletów, które zwykle noszą przy sobie prawdziwi kontrolerzy.

Udało mu się znaleźć gapowicza. - Wysiadamy - zarządził, gdy autobus podjechał na przystanek Konwaliowa.

Pech chciał, że na przystanku stali akurat prawdziwi kontrolerzy, którzy złapali osobę bez biletu w innym autobusie. Na dodatek był przy nich patrol policji, bo "ich" gapowicz nie miał dokumentów.

Gdy pasażer (ten drugi, nie znamy, niestety, jego nazwiska) spostrzegł prawdziwych kanarów i policję, podbiegł do nich. - Z tym kontrolerem coś jest nie tak - oznajmił.

Okazało się, że mężczyzna w rzeczywistości jest ochroniarzem i korzystając ze swojej legitymacji, próbował kontrolować pasażerów. Został ukarany mandatem za podawanie się za osobę, którą nie jest.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Białołęki
Najnowsze wiadomości z Warszawy