Dzielnice kłócą się o metro: w którą stronę najpierw
11.02.2011
aktualizacja: 2011-02-10 20:08
Dzielnice kłócą się o drugą linię metra. - Najpierw budujmy ją do nas! - domagają się radni Białołęki i Targówka. - Budujmy w obie strony, tylko odetnijmy po trzy skrajne stacje - proponuje burmistrz Bemowa
ZOBACZ TAKŻE
- Metro w szczycie pojedzie częściej. Umowa podpisana (02-02-11, 11:20)
- Zamkną pętlę przy Dworcu Centralnym na trzy miesiące (09-02-11, 11:14)
- Będzie więcej metrobusów i linii ekspresowych [WIDEO] (11-02-11, 14:37)
- Budowa metra wreszcie drgnęła. Rusza budowa pierścieni (22-01-11, 10:00)
- Alarm bombowy w metrze. Policja zamknęła stację (22-03-11, 11:13)
- Wycięli 150 drzew pod przyszłą stację metra (03-03-11, 23:00)
- Chcą płacić za wodę, a nie mogą. Sprawa w sądzie (18-02-11, 10:00)
- Wschodnie dzielnice żądają metra. Co im daje ratusz? (11-02-11, 21:42)
- Bezpieczna podróż dzieci na ferie. Zamów kontrolę (11-02-11, 11:00)
- Globusowa prawie gotowa. Otwarcie wieczorem (09-02-11, 16:40)
- Ile poręczy w nowych wagonach metra? Jest wyjaśnienie (07-02-11, 13:30)
- Metro: Budowa drugiej linii może zaszkodzić budowlom (07-02-11, 08:53)
- Remonty dróg w Warszawie: w tym roku mało pieniędzy (05-02-11, 08:00)
- Metro Świętokrzyska-Pasta? Zobacz nazwy stacji (12-05-11, 08:00)
SERWISY
SONDAŻ
W piątek o godz. 17 samorządy Białołęki i Targówka spotykają się na wspólnej sesji. Jest tylko jeden punkt: apel, by po zakończeniu budowy centralnego odcinka metra w 2013 r. kontynuować ją w kierunku wschodnim. To inicjatywa radnych PO z obu dzielnic. Przypominają, że dziś Białołęka ma ok. 90 tys. zameldowanych mieszkańców, a Targówek - 125 tys. Według miejskiego studiun rozwoju docelowo w tych dzielnicach ma być ok. 400 tys. mieszkańców. "Dlatego już dziś istnieje potrzeba dynamicznego rozwoju komunikacyjnego na terenach północno-wschodniej części Warszawy" - czytamy w uzasadnieniu uchwały z apelem do ratusza.
- Nie antagonizujmy interesów prawo - i lewobrzeżnej Warszawy - mówi na to burmistrz Bemowa Jarosław Dąbrowski (też PO). Gdy usłyszał piątkowej sesji, wysłał do burmistrzów Białołęki, Pragi-Północ, Targówka i Woli własny apel. Proponuje wspólny lobbing na rzecz dalszej budowy drugiej linii metra równocześnie na wschód i na zachód. "A gdyby było to niemożliwe, działajmy na rzecz rozwiązania kompromisowego polegającego na odłożeniu w czasie sześciu skrajnych stacji - trzech na Bemowie, trzech na Targówku, planowanych na terenach obecnie najmniej zurbanizowanych" - pisze.
- Mówimy o stacjach Lazurowa, Chrzanów i Połczyńska, bo bazy technicznej Mory nawet nie liczę - wylicza wiceburmistrz Bemowa Krzysztof Zygrzak. - Naszym celem jest, by druga linia metra dotarła tu trzy lata po zakończeniu budowy centralnego odcinka. Jeśli Chrzanów poczeka jeszcze trzy lata, dramatu nie będzie.
Rezygnacja ze skrajnych stacji jest technicznie możliwa. Druga linia może się obyć bez bazy w Morach. Nowe pociągi Inspiro firmy Siemens będą nocować na torach odstawczych przy stacjach, a na przeglądy w bazie na Kabatach jeździć raz na trzy miesiące. Po odłożeniu budowy trzech stacji z obu końców drugiej linii, po lewej stronie Wisły powstałoby ich sześć, a po prawej - tylko trzy (nie licząc odcinka centralnego między Dworcem Wileńskim a Rondem Daszyńskiego). Ostatnie trzy stacje na Targówku to: Zacisze, Kondratowicza i Bródno. Bez nich metro dojeżdżałoby w okolice skrzyżowania Trockiej z Pratulińską na Targówku.
- I to są tereny mało zurbanizowane? W blokach spółdzielni Bródno mieszka 100 tys. ludzi! Po odcięciu tych stacji poza zasięgiem metra znajdzie się trzy czwarte dzielnicy! - oburza się Rafał Lasota, rzecznik Targówka. Krzywi się też Bernadetta Włoch-Nagórny, rzeczniczka Białołęki: - Zależy nam, by metro dojeżdżało jak najbliżej Trasy Toruńskiej. Wtedy w jego zasięgu znajdzie się szybko zabudowująca się Zielona Białołęka.
- Na konflikcie nie zyskamy nic - odpiera wiceburmistrz Zygrzak z Bemowa. Jego władze przekonują, że interesy osób mieszkających przy peryferyjnych stacjach można w dużej mierze zaspokoić poprzez rozwój mniej kosztownych środków transportu publicznego jak tramwaje, autobusy czy Szybka Kolej Miejska.
- Nie antagonizujmy interesów prawo - i lewobrzeżnej Warszawy - mówi na to burmistrz Bemowa Jarosław Dąbrowski (też PO). Gdy usłyszał piątkowej sesji, wysłał do burmistrzów Białołęki, Pragi-Północ, Targówka i Woli własny apel. Proponuje wspólny lobbing na rzecz dalszej budowy drugiej linii metra równocześnie na wschód i na zachód. "A gdyby było to niemożliwe, działajmy na rzecz rozwiązania kompromisowego polegającego na odłożeniu w czasie sześciu skrajnych stacji - trzech na Bemowie, trzech na Targówku, planowanych na terenach obecnie najmniej zurbanizowanych" - pisze.
- Mówimy o stacjach Lazurowa, Chrzanów i Połczyńska, bo bazy technicznej Mory nawet nie liczę - wylicza wiceburmistrz Bemowa Krzysztof Zygrzak. - Naszym celem jest, by druga linia metra dotarła tu trzy lata po zakończeniu budowy centralnego odcinka. Jeśli Chrzanów poczeka jeszcze trzy lata, dramatu nie będzie.
Rezygnacja ze skrajnych stacji jest technicznie możliwa. Druga linia może się obyć bez bazy w Morach. Nowe pociągi Inspiro firmy Siemens będą nocować na torach odstawczych przy stacjach, a na przeglądy w bazie na Kabatach jeździć raz na trzy miesiące. Po odłożeniu budowy trzech stacji z obu końców drugiej linii, po lewej stronie Wisły powstałoby ich sześć, a po prawej - tylko trzy (nie licząc odcinka centralnego między Dworcem Wileńskim a Rondem Daszyńskiego). Ostatnie trzy stacje na Targówku to: Zacisze, Kondratowicza i Bródno. Bez nich metro dojeżdżałoby w okolice skrzyżowania Trockiej z Pratulińską na Targówku.
- I to są tereny mało zurbanizowane? W blokach spółdzielni Bródno mieszka 100 tys. ludzi! Po odcięciu tych stacji poza zasięgiem metra znajdzie się trzy czwarte dzielnicy! - oburza się Rafał Lasota, rzecznik Targówka. Krzywi się też Bernadetta Włoch-Nagórny, rzeczniczka Białołęki: - Zależy nam, by metro dojeżdżało jak najbliżej Trasy Toruńskiej. Wtedy w jego zasięgu znajdzie się szybko zabudowująca się Zielona Białołęka.
- Na konflikcie nie zyskamy nic - odpiera wiceburmistrz Zygrzak z Bemowa. Jego władze przekonują, że interesy osób mieszkających przy peryferyjnych stacjach można w dużej mierze zaspokoić poprzez rozwój mniej kosztownych środków transportu publicznego jak tramwaje, autobusy czy Szybka Kolej Miejska.
-
Dzielnice kłócą się o metro: w którą stronę naj...
dean08
11.02.11, 08:13
A może wybudować (obok odcinka centralnego) po prostu po 3 stacje w każdą stronę? Wtedy będzie po równo. Propozycja burmistrza Bemowa to kpina bo oznacza kasację mnie więcej połowy metra z »
-
Radykalny pomysł - Praga by się ucieszyła...
sunlex
11.02.11, 13:26
Jeśli nie budować w kierunku Bemowa, to może od razu zrezygnować z budowy metra na odcinku Świętokrzyska - Rondo ONZ - Rondo Daszyńskiego, bo na tym odcinku metro będzie jeździło prawie »
Najnowsze wiadomości z Białołęki
Najnowsze wiadomości z Warszawy





