Główna część mostu Północnego gotowa. Przypłynie Wisłą

Krzysztof Śmietana
12.03.2011 aktualizacja: 2011-03-11 19:12
A A A Drukuj
Pierwsze przęsło mostu Północnego jeszcze na Nabrzeżu Indyjskim w porcie w Gdyni (03.2011) Fot. Rafał Malko / Agencja Gazeta
  • Przęsło mostu Północnego czeka już na barce na Nabrzeżu Indyjskim w porcie w Gdyni
  • Przęsło mostu Północnego jeszcze na Nabrzeżu Indyjskim w porcie w Gdyni
  • Przęsło mostu Północnego czeka już na barce na Nabrzeżu Indyjskim w porcie w Gdyni
  • Przęsło mostu Północnego czeka już na barce na Nabrzeżu Indyjskim w porcie w Gdyni
Kluczowy element mostu Północnego niemal gotowy do wypłynięcia z Gdyni w stronę Warszawy. Jeśli nie wróci zima, ruszy Wisłą za dwa-trzy tygodnie. Czy przeprawę uda się otworzyć przed końcem roku?
W gdyńskim porcie załadowano właśnie na barkę główny 63-metrowy element przęsła nurtowego mostu Północnego. Na razie w trzech częściach, ale mają być zespawane w ciągu kilku dni. - Łączymy je już na barce, bo dźwigi w porcie mogą unieść maksymalnie 350 ton, a cały element będzie ważył blisko dwa razy tyle - mówi Paweł Pyrzowski, prezes firmy Vistal Konstrukcje zaopatrującej budowę warszawskiego mostu. Część, która czeka na barce w Gdyni, będzie najważniejszym elementem blisko 160-metrowego przęsła opierającego się na dwóch podporach w rzece. Budowniczowie mostu uznali, że jest ona tak duża, że można ją przetransportować tylko Wisłą. Na miejscu będzie montowana bezpośrednio z barki.

Problem w tym, że spinanie obu brzegów ma już kilka miesięcy opóźnienia. Pierwotnie tę skomplikowaną operację techniczną planowano na jesień zeszłego roku, ale spory poślizg miała budowa podpór w rzece. Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych usprawiedliwia to czterema falami powodziowymi. Kiedy w końcu udało się skończyć filary, nie można było przetransportować przęseł Wisłą, bo przyszła zima i na rzece pojawiła się kra. Teraz wszyscy czekają, aż Wisła będzie spławna.

Dariusz Bogacz z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej mówi, że najwcześniej w połowie kwietnia mają być rozstawiane bakeny, które ułatwiają nawigację. - Jednak transport przęseł mostu to szczególny przypadek i najprawdopodobniej będą mogły wyruszyć wcześniej. Musimy tylko poczekać, aż pozwoli na to przyroda. Po pierwsze, musi się roztopić lód na Zalewie Włocławskim. Po drugie, powinny spłynąć lody z gór. Jeśli pogoda okaże się łaskawa, transport będzie możliwy za dwa-trzy tygodnie - przewiduje.

Łącznie trzeba przewieźć trzy 63-metrowe fragmenty przęseł, bo most Północny to właściwie trzy osobne przeprawy - dwie drogowe i jedna tramwajowa. Do tej operacji przygotowuje się kpt. Jerzy Pielaciński z Żeglugi Wyszogrodzkiej, u którego wykonawca zamówił transport stalowych elementów. - Każdy będzie płynąć z Gdyni do Warszawy dziesięć dni. To nie będzie trudne, bo Wisłę znam bardzo dobrze. Pływam po niej od 30 lat. Podobne elementy dostarczaliśmy na budowy mostów w Puławach i Płocku - opowiada kpt. Pielaciński.

Mimo kilkumiesięcznego poślizgu na budowie Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych twierdzi, że wciąż są szanse, by most Północny oddać zgodnie założonym terminem, czyli pod koniec tego roku. - Kiedy nie dało się budować podpór w nurcie rzeki, wykonawca robił, co się da, na innych odcinkach - twierdzi Agata Choińska, rzeczniczka ZMiD. Trasa mostowa ma łączyć Modlińską z Wisłostradą i ul. Marymoncką oraz dalej z węzłem przy stacji metra Młociny.

- Wiele zależy od pogody. Jeśli w październiku przyjdzie mróz, nie uda się ułożyć izolacji i terminy staną się nieaktualne - prognozuje prof. Henryk Zobel, specjalista od budowy mostów z Politechniki Warszawskiej. Jak się dowiedzieliśmy, ratusz naciska, by przed zimą oddać przynajmniej dwa równoległe mosty, które mają służyć kierowcom. Trzeci, tramwajowy, będzie można skończyć w przyszłym roku, bo i tak nie ma już szans, by szybko zbudować dalszy odcinek torów na Tarchominie.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Białołęki
Najnowsze wiadomości z Warszawy