Kronika Wypadków Kulturalnych: Dawid i Goliat

Roman Pawłowski
2011-02-27 aktualizacja: 2011-02-27 18:31
A A A Drukuj
Przemek Pasek przy Dworcu Wodnym w Porcie Praskim Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Przyglądam się walce, jaką od jakiegoś czasu toczy stołeczny ratusz z niejakim Paskiem Przemysławem, samozwańczym społecznikiem, który ubzdurał sobie, że ożywi kulturalnie i społecznie brzegi Wisły - pisze Roman Pawłowski.
ZOBACZ TAKŻE
Jest to, nie ukrywajmy, walka trudna i heroiczna, przeciwnik jest bowiem podstępny oraz niebywale bezczelny. Co chwila zaskakuje jakimś chwytem poniżej paska. A to leżaki na brzegu znienacka rozstawi, piasek pod mostem wysypie i filmy puści, a to ni stąd ni zowąd ludzi barką po rzece przewiezie, nie bacząc, że woda jest mokra, innym razem dansing na miejskim trawniku zdradziecko urządzi i dechy na zimę złośliwie zostawi. Trudzi się ratusz, oj trudzi, aby spokój i porządek nad Wisłą utrzymać, na front walki z Paskiem wszystkie siły rzuca: i policję rzeczną na motorówkach, i urzędników za biurkami, i prawników z paragrafami. Niestety, Pasek ani myśli się poddać i wciąż nowe awantury wymyśla.

Ostatnio wbił on ratuszowi rdzawy nóż w plecy, mianowicie dziurawą krypę w Porcie Czerniakowskim wyremontować zapragnął, twierdząc, że to zabytkowy dworzec jakiś. Rozdzwoniły się telefony w ratuszu: no to już szczyt bezczelności! Kto to widział dworzec pływający? Po kiego go naprawiać? Niech se spokojnie utonie, nam nic do tego. Poszli więc urzędnicy do rzecznika Andryszczyka Tomasza, w nim ostatnia nadzieja, on odpór da i siłę urzędu pokaże. Wziął rzecznik podwójny apap, bo go głowa od myślenia rozbolała, zebrał się w kupę i oświadczenie wydał miażdżące. Że inwestycja planowana jest, a i portu pogłębianie, że krypa przeszkadzać będzie, a w ogóle to kasę pan Pasek ratuszowi jest winny za miejskiego trawnika bezprawne użytkowanie, więc niech się najpierw z tego rozliczy, to zobaczymy.

Bardzo dobrze Andryszczyk Tomasz przyciął Paskowi Przemysławowi, niech pamięta, aktywista obywatelski jeden, z kim zadziera. Nie będą się po brzegach Wisły społecznicy pętać i w komercyjnych inwestycjach przeszkadzać. Ewentualnie jak już w Porcie Czerniakowskim inwestor prywatny apartamentowce postawi, będzie mógł se pan Pasek mieszkanie za milion kupić i tam krypę naprawiać. O ile oczywiście 10 tysięcy kary zapłaci, co to ją ratusz na niego nałożył za trawnik wydeptany. Tak oto walczy wątły, urzędniczy Dawid z mocarnym społecznym Goliatem. Wynik jest niepewny, raz jedna, raz druga strona zyskuje przewagę. Ale my dobrze wiemy, kto wygra. W końcu Wisła to rzeka możliwości, nieprawdaż?

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy