Wysypisko śmieci przerobią na stok narciarski

lis
09.09.2011 aktualizacja: 2011-09-09 19:08
A A A Drukuj
Panorama Warszawy z górki kompostowni na Radiowie Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
  • Górka kompostowni na Radiowie
  • Wizualizacja przyszłego stoku narciarskiego
Wysypisko śmieci w Radiowie zmieni się w całoroczny stok narciarski i centrum sportów ekstremalnych. We wtorek MPO i gmina Stare Babice zaprezentują wspólny projekt przekształcenia górki śmieciowej w raj dla sportowców
Warszawska "Ślęża", czyli widoczna z Bemowa górka o płaskim jak stół szczycie, to nie święta góra dawnych plemion, lecz o wiele mniej romantyczne i bliższe naszych czasów składowisko odpadów gromadzonych od lat 60. Należy do MPO i jest jednym z dwóch wielkich wysypisk śmieci w posiadaniu tej spółki. Ale oba - i Radiowo, i wysypisko w Łubnej pod Warszawą - już nie działają. Aby powstrzymać ptaki i wiatr od rozwlekania odpadów, spółka zasypuje je gruzem i ziemią. I zastanawia się, jak by tu z klasą urządzić wzniesienie.

Z pomocą przyszła gmina Stare Babice, na terenie której znajduje się widoczna z Bemowa górka śmieciowa. Na wtorek MPO i samorząd zaprosili dziennikarzy na konferencję prasową. Zaprezentują nowy pomysł na zagospodarowanie góry. MPO i gmina Stare Babice zamierzają powołać spółkę, która zamieni składowisko w sztuczny stok narciarski, rynnę snowboardową, trasy zjazdowe dla sanek i rowerów, a także tarasy dla amatorów pięknych widoków na miasto.

Szefowie spółki śmieciowej wierzą, że inwestycja się zwróci, a nawet stanie się magnesem przyciągającym tłumy, których nie stać na wyjazd w Alpy czy Tatry. Będzie wszak wyższa od Górki Szczęśliwickiej (również dawne wysypisko o wysokości 79 m), o dwa razy dłuższym zjeździe i atrakcyjniejsza zjazdowo, bo na trasie będzie wiele zakrętów, w tym nawet o 180 stopni. MPO już wkrótce zamierza zacząć "modelowanie" górki kolejnymi transportami ziemi i gruzu.

O takim zagospodarowaniu górki śmieciowej w Babicach słychać od lat. Plany nie tylko cieszą, ale również niepokoją. Niepewnie poczuli się przedstawiciele innych dyscyplin sportu. Stołeczne Towarzystwo Narciarskie "Biegówki" obawia się, że modelowanie górki pod narciarstwo zjazdowe nie uwzględni narciarstwa biegowego. Na to zgody nie ma. "Należy spróbować osiągnąć porozumienie, na bazie którego teren przy górce będzie też dostosowywany do stworzenia miejsca dla biegówek" - napisał w maju do wójta gminy Babice prezes Towarzystwa Narciarskiego "Biegówki" Łukasz Kacprzak, powołując się przy tym na liczne sukcesy Justyny Kowalczyk.

Pomysł przerabiania wysypisk na tory narciarskie znajduje w naszym kraju coraz więcej zwolenników. Z takim zamiarem noszą się np. władze Nowego Stawu, niewielkiej gminy na Żuławach między Nowym Dworem Gdańskim a Malborkiem, oraz samorząd Grodziska Wlkp. Tam pomysły zrodziły się także w toku obecnej kampanii wyborczej.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy