• 11:09 Czy da się wygrać z taksówkarską mafią? Jakimi taksówkami pojadą ...

Kibice zabiorą dzieciom skwer? Prowokacja dewelopera

kuch, mpw
05.11.2011 aktualizacja: 2011-11-05 19:38
A A A Drukuj
Taki transparent pojawił się na skwerku przy ul. Szarej w piątek wieczorem
W piątek po południu na terenie zlikwidowanego jordanka przy ul. Szarej deweloper postawił banner zapowiadający, że wkrótce w tym miejscu powstanie nowe miejsce spotkań kibiców Legii Warszawa - donoszą obrońcy jordanka, którzy podejrzewają prowokację
To kolejny odcinek opisywanego przez nas sporu między mieszkańcami Powiśla, a spółką Szara Invest, która zamknęła istniejący przy ul. Szarej od lat ogródek jordanowski. W sobotę mieszkańcy powiadomili nas o transparencie, który pojawił się na terenie jordanka w piątek. Oto ich list:

"Kontaktowaliśmy się z trzema rzecznikami prasowymi Legionistów (dwóch klubów kibiców i klubu piłkarskiego) - nikt z nich nic nie wie o sprawie. Sądzimy, że sugerując uciążliwe sąsiedztwo lokalu dla kibiców deweloper chce odegrać się na mieszkańcach, którzy starają się nie dopuścić do zabudowy jordanka i organizują w niedzielę (6 listopada o godz. 12:00) marsz protestacyjny.

Ewentualna tego rodzaju zabudowa terenu może też stanowić pierwszy krok dewelopera w kierunku dewastacji parku i przekształcenia go w działkę budowlaną. Nikt bowiem nie jest tak naiwny by sądzić, że deweloper przeznaczy wartą kilkadziesiąt milionów złotych działkę w centrum miasta na lokal dla kibiców Legii.

Liczymy na to, że kibice Legii poprą starania mieszkańców o odzyskanie jordanka i apel do urzędników Ratusza pod hasłem "ODDAJCIE DZIECIOM PARK, ODDAJCIE NAM PARK" - czytamy w liście mieszkańców.

Faktycznie, przedstawiciel firmy zapowiadał przed rokiem na łamach "Gazety", że chce w tym miejscu prowadzić działalność gastronomiczną lub dom weselny. Jednocześnie jednak występuje o pozwolenie na budowę apartamentowców. Możliwe też, że lokal dla kibiców miałby powstać w parterze budynków. Prawnik reprezentujący firmę Szara Invest w sobotę był nieuchwytny.

Kontrowersje wokół zabudowy skweru ciągną się od lat. Na początku lat 90 teren miał status ogrodu jordanowskiego. Stracił go w niejasnych okolicznościach. Roszczenia do gruntu złożyli spadkobiercy dawnych właścicieli. Przed wojną spora część tego terenu była zabudowana, stała tam kamienica. Roszczenia odkupili biznesmeni, którzy założyli spółkę Szara Invest. Złożyli w ratuszu wniosek o zwrot gruntu. W lipcu ubiegłego roku dostali użytkowanie wieczyste. Wybuchła afera. Mieszkańcy zaczęli bronić ogródka. Drzewa oblepili plakatami, zorganizowali demonstracje. Szef miejskiego wydziału architektury przyrzekł, że nie wyda warunków zabudowy pozwalających na postawienie tam apartamentowca. Taki wniosek złożyła Szara Invest. W lipcu urzędnicy podpisali z nią akt notarialny - działka formalnie przeszła w ich władanie.

Dwa tygodnie temu teren został zamknięty, robotnicy zdemontowali wyposażenie jordanka. Zniknęły m.in. ławki, zabawki dla dzieci, stoły do ping ponga.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy