"Zaatakowano polską policję i polskie państwo". 200 zatrzymanych [BILANS]

opr. dżek
11.11.2011 aktualizacja: 2011-11-11 21:29
A A A Drukuj
Marsz Niepodległości na pl. Konstytucji Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
  • Pikieta przeciwko Marszowi Niepodległości
  • Plac Konstytucji zdemolowany przed demonstrantów
  • Zniszczone też zostały policyjne radiowozy
  • Zniszczone też zostały policyjne radiowozy
To nie może być tak, żeby policjanci, którzy przychodzą do pracy i dbają o bezpieczeństwo uczestników marszu, byli atakowani - mówił Maciej Karczyński, rzecznik stołecznej policji. Po zamieszkach w centrum Warszawy zatrzymano ok .200 osób. Rannych zostało 8 policjantów, trzech musiało być przewiezionych do szpitala.
Marsze w centrum Warszawy ochraniali policjanci z ośmiu województw - m.in. z Olsztyna i Poznania. Rzucano świadomie kamienie, petardy, butelki, płonące race. Ośmiu z nich zostało rannych, trzech musiało trafić do szpitala.

- To nie może być tak, żeby policjanci, którzy przychodzą do pracy i dbają o bezpieczeństwo uczestników marszu, byli atakowani - mówił rzecznik warszawskiej policji. - Zaatakowano polską policję, system prawny i polskie państwo. I konsekwencje będą wyciągnięte.

Zatrzymano już 200 osób. I będą zatrzymywane kolejne. - Policjanci koncentrują się między innymi na ustaleniu wszystkich uczestników demonstracji, którzy brali udział w tych zajściach i dopuścili się złamania prawa - powiedział rzecznik komendanta głównego policji insp. Mariusz Sokołowski. Jak dodał, analizowane są m.in. zapisy z kamer monitoringu miejskiego.

- Nas nie interesuje kto ma jakie poglądy, po której stronie stoi. Nas interesuje, żeby było bezpiecznie - mówił Karczyński.

Policja, kiedy sytuacja zaczęła się zaogniać, prosiła miasto o delegalizację marszu. Organizator, z którym się skontaktowano, odciął się od zadymiarzy. - To są chuligani, osoby, które muszą się liczyć z naszą natychmiastową reakcją. Użyliśmy armatek wodnych, gazu oraz pałek i zapanowaliśmy nad sytuacją. Ocenę zostawiamy Państwu - dodał rzecznik stołecznej policji.

Marsz oficjalnie przerwano o godz. 17, choć setki osób nie rozeszły się - cały czas są m.in. na placu Na Rozdrożu, gdzie jest usytuowany pomnik Romana Dmowskiego.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • "Zaatakowano polską policję i polskie państwo".... wojtek-gdansk 11.11.11, 23:17

    Przeczuwaliśmy, a jednak oniemieliśmy z przerażenia. Po przywiędnięciu garniturów odprasowanych na świąteczny marsz, po opadnięciu szlachetnych masek, o rysach zatroskania o Polskę, ukazało »

  • "Zaatakowano polską policję i polskie państwo".... 1sz-truten 12.11.11, 00:09

    mam nadzieje ze ta najwieksza szuja polskiej prawicy czyli podly i zaklamany chory umyslowo piscielec klamczyncki nie bedzi mial juz odwagi pokazac sie bezpiecznie na polskiej ulicy !takiego»

  • "Zaatakowano polską policję i polskie państwo".... rozwado 12.11.11, 10:57

    Dlaczego pozwala sie uczestniczyc w manifestacji w maskach? Nikt nie jest na tyle przesladowany za swoje poglady, zeby musial sie kryc. ie w obronie wlasnych racji we wlasnym imieniu, a wiec»

Najnowsze wiadomości z Warszawy