- 11:28 Czas na rozwiązanie piłkarskiej zagadki. Znana z bezbłędnego ...
Na plakacie Żydzi jak szczury. Radni przepraszają
12.01.2012
aktualizacja: 2012-01-12 15:53
Fot. KALENDARZ MIASTA STOŁECZNEGO WARSZAWY
Na czwartkowej sesji Rady Warszawy radni przegłosowali stanowisko, w którym wyrażają "głębokie ubolewanie" z powodu wydrukowania w miejskim kalendarzu reprodukcji antysemickiego plakatu z lat dwudziestych, przedstawiającego Żydów jako szczury.
ZOBACZ TAKŻE
- Pokonali trasę z 1942 roku. Uczcili skazanych na śmierć (20-05-12, 21:00)
- Ulica Mandelsztama w Warszawie. "Pierwsza na świecie" (20-05-12, 14:00)
- "Zwiedzający wejdą do prastarego lasu". Nowe muzeum (12-04-12, 13:00)
- Wrogowie ludu i bumelanci. Zobacz kultowe plakaty PRLu (28-03-12, 10:00)
- Drastyczne plakaty budzą lęk. "Są OK, ale zdejmiemy" (12-03-12, 15:00)
- Powiesił reklamę ze swastyką. Zdjął bo się przestraszył (12-01-12, 12:00)
- Antysemicki plakat stolicy. Ratusz: takie były nastroje (28-12-11, 09:00)
„Rada Warszawy wyraża głębokie ubolewanie w związku z umieszczeniem w promocyjnym » Kalendarzu Warszawskim «wydanym przez urząd miasta reprodukcji antysemickiego plakatu z okresu międzywojnia. Zwracamy się do prezydenta z prośbą o wyjaśnienia i wypracowanie procedur, które pozwolą uniknąć takich sytuacji w przyszłości. Warszawa była i jest miastem otwartym dla wszystkich, bez względu na pochodzenie czy religię” - za uchwaleniem stanowiska tej treści zagłosowało 38 radnych, jeden był przeciwko, a 16 się wstrzymało.
Chodzi o kalendarz wydany pod koniec ubiegłego roku. W terminarzu znalazły się reprodukcje polskich plakatów z XX w. Wykorzystano pochodzące z Muzeum Plakatu dzieła m.in. Stefana Norblina, Tadeusza Gronowskiego czy Witkacego. Promują bale, wystawy, seanse filmowe, odbudowę miasta. Jedna z grafik - autorstwa Bogdana Nowakowskiego z 1925 r. - reklamuje tygodnik „Rozwój”. Przedstawia polskiego żołnierza z miotaczem ognia wyganiającego z domu szczury. Gryzonie mają pejsy i jarmułki z gwiazdą Dawida. Napis na plakacie głosi: „ » Rozwój «walczy o dobrobyt Polski, propagując solidarność narodową, pracę i organizację żywiołu polskiego; broni Polski przed zalewem żydowskim; łączy wszystkich Polaków pod hasłem » swój do swego po swoje «”. Wstęp do kalendarza napisała prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, chwaląc „arcydzieła grafiki użytkowej” i przywołanie „atmosfery dawnych lat”. Cały nakład rozdano wśród współpracowników biura kultury.
Wiceprezydent Włodzimierz Paszyński bronił kalendarza. - To jest kalendarz-album. Dzieła polskiej szkoły plakatu ilustrują w nim historię Warszawy. Wyboru dokonała kustosz Muzeum Plakatu. Takie było to miasto, taki był ten kraj. Istniały nastroje antysemickie, a ten plakat pokazuje tamtą atmosferę. Mnie to nie oburza - mówił
Na początek roku zapowiedziano dodruk nakładu kalendarza. Miasto jednak zrezygnowało z tego, po tym, jak list protestacyjny do prezydent Warszawy wystosowało Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii "Otwarta Rzeczpospolita". Przypomniało, że przedstawianie Żydów jako gryzoni bądź robactwa przygotowało grunt pod Zagładę, a w kalendarzu obrazek dano bez żadnego komentarza. "Umieszczenie opisanego plakatu w publikacji mającej być wizytówką Warszawy i reklamą tradycji artystycznych stolicy uznajemy za przejaw czyjejś wyjątkowo złej woli albo świadectwo niewiarygodnej wręcz niekompetencji i głupoty" - napisano w liście.
- Mógł się zdarzyć wypadek, błąd. Trzeba mieć odwagę, by się z tego wycofać i powiedzieć "przepraszam". To, co bywało standardem przed wojną, w dzisiejszych czasach jest niedopuszczalne - podkreśla prezes stowarzyszenia Paula Sawicka.
- Będąc warszawiakiem w trzecim pokoleniu, nie mogę się pogodzić ani z plakatem przyrównującym mnie do szczura, ani z wykorzystaniem tego rodzaju "sztuki użytkowej" do promocji miasta, w którym się urodziłem. Mam nadzieję, że wielu warszawiaków podzieli mój pogląd - mówi Piotr Kadlcik, przewodniczący Gminy Żydowskiej. - Dotychczasowe bardzo dobre stosunki z władzami miasta pozwalają sądzić, że to wynik zaniedbania, a nie świadomego działania.
Chodzi o kalendarz wydany pod koniec ubiegłego roku. W terminarzu znalazły się reprodukcje polskich plakatów z XX w. Wykorzystano pochodzące z Muzeum Plakatu dzieła m.in. Stefana Norblina, Tadeusza Gronowskiego czy Witkacego. Promują bale, wystawy, seanse filmowe, odbudowę miasta. Jedna z grafik - autorstwa Bogdana Nowakowskiego z 1925 r. - reklamuje tygodnik „Rozwój”. Przedstawia polskiego żołnierza z miotaczem ognia wyganiającego z domu szczury. Gryzonie mają pejsy i jarmułki z gwiazdą Dawida. Napis na plakacie głosi: „ » Rozwój «walczy o dobrobyt Polski, propagując solidarność narodową, pracę i organizację żywiołu polskiego; broni Polski przed zalewem żydowskim; łączy wszystkich Polaków pod hasłem » swój do swego po swoje «”. Wstęp do kalendarza napisała prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, chwaląc „arcydzieła grafiki użytkowej” i przywołanie „atmosfery dawnych lat”. Cały nakład rozdano wśród współpracowników biura kultury.
Wiceprezydent Włodzimierz Paszyński bronił kalendarza. - To jest kalendarz-album. Dzieła polskiej szkoły plakatu ilustrują w nim historię Warszawy. Wyboru dokonała kustosz Muzeum Plakatu. Takie było to miasto, taki był ten kraj. Istniały nastroje antysemickie, a ten plakat pokazuje tamtą atmosferę. Mnie to nie oburza - mówił
Na początek roku zapowiedziano dodruk nakładu kalendarza. Miasto jednak zrezygnowało z tego, po tym, jak list protestacyjny do prezydent Warszawy wystosowało Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii "Otwarta Rzeczpospolita". Przypomniało, że przedstawianie Żydów jako gryzoni bądź robactwa przygotowało grunt pod Zagładę, a w kalendarzu obrazek dano bez żadnego komentarza. "Umieszczenie opisanego plakatu w publikacji mającej być wizytówką Warszawy i reklamą tradycji artystycznych stolicy uznajemy za przejaw czyjejś wyjątkowo złej woli albo świadectwo niewiarygodnej wręcz niekompetencji i głupoty" - napisano w liście.
- Mógł się zdarzyć wypadek, błąd. Trzeba mieć odwagę, by się z tego wycofać i powiedzieć "przepraszam". To, co bywało standardem przed wojną, w dzisiejszych czasach jest niedopuszczalne - podkreśla prezes stowarzyszenia Paula Sawicka.
- Będąc warszawiakiem w trzecim pokoleniu, nie mogę się pogodzić ani z plakatem przyrównującym mnie do szczura, ani z wykorzystaniem tego rodzaju "sztuki użytkowej" do promocji miasta, w którym się urodziłem. Mam nadzieję, że wielu warszawiaków podzieli mój pogląd - mówi Piotr Kadlcik, przewodniczący Gminy Żydowskiej. - Dotychczasowe bardzo dobre stosunki z władzami miasta pozwalają sądzić, że to wynik zaniedbania, a nie świadomego działania.
-
Na plakacie Żydzi jak szczury. Radni przepraszają
dzikowy
12.01.12, 17:29
Wyboru plakatu dokonał chyba jakiś ginekolog z hopla na punkcie numerologii i PESEL. :P»
-
Żydzi jak szczury
szechter_online
12.01.12, 20:02
Świetny plakat. Fajne klimaty dwudziestolecia międzywojennego»
-
Obraza polskiego zolnierza
perculator
13.01.12, 01:56
za nadana mu role "odkurzacza", jak sugeruje plakat. Kto przeprosi za obraze godnosci polskiego zolnierza? Wyglupilo sie Biuro Kultury. Niech dziekuje, ze nikt nie sklada pozwu za obraze, na»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Poniedziałek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Rozbiorą bazar. Znikną budy, ale handel pozostanie
- Tramwaj wjechał w autobus. 10 osób trafiło do szpitala
- Koniec Woli i cud na Zachodnim czyli jak to robi PKP
- Czeka nas czerwiec imprez masowych. Ratusz zdecyduje
- Wielkie sprzątanie na Euro trwa. Wygrają z wandalami?
- Oszukaj złodzieja. Ruszyła akcja znakowania rowerów
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- "Biurowiec Bieruta" gotowy po remoncie. Zapiera dech!
- Cicha noc na A2
- Miasto ma tysiące pustych mieszkań. A lokatorzy czekają
- Muzeum zbankrutowało. "Noc muzeów" będzie ostatnią?
- Zobacz najdroższe mieszkania w W-wie. A jaki widok!



