Tajemnicza wieża ukryta w krzakach. Zapomniany basen MO
13.01.2012
aktualizacja: 2012-01-13 20:40
Jeszcze dwadzieścia lat temu kąpały się tu dzieci z całego Mokotowa, a skoki do wody trenowała kadra Polski. Dziś zapędzają się tu najwyżej poszukiwacze opuszczonych budowli. Zapraszamy na spacer po zapomnianych basenach Gwardii.
ZOBACZ TAKŻE
- Stadion-cmentarzysko. Czy Skrę da się uratować? (30-01-12, 11:00)
- Stadion Gwardii zamknięty. Czy to już koniec klubu? (25-01-12, 10:00)
- Który wieżowiec lepszy? Złota 44 kontra Cosmopolitan (20-01-12, 10:00)
- Niezwykły spacer po areszcie. Zobacz celę Pershinga (08-01-12, 10:00)
- Ekstremalne nurkowanie: oto najgłębszy basen w Polsce (17-09-11, 15:00)
Wszyscy znają zdewastowane baseny Skry przy Wawelskiej, niektórzy protestowali, gdy rozbierano stare i zasłużone baseny Legii przy Łazienkowskiej, a o pływalni i pięknej wieży Gwardii przy Racławickiej mało kto pamięta. Może dlatego że baseny należały do milicyjnego klubu, a może dlatego że porosły już gęstymi krzakami i nie widać ich z ulicy.
Tymczasem wystarczy zajrzeć za stojącą przy ul. Racławickiej dużą przychodnię Lux Medu, żeby zobaczyć jedną z dwóch istniejących w PRL-u w Warszawie wież do skoków do wody. - Nasza była lepsza od tej na Legii. To u nas regularnie ćwiczyła kadra Polski - wspomina Jan Werner, medalista olimpijski, lekkoatleta, a obecnie prezes Gwardii Warszawa. Basen - choć należący do milicyjnego klubu - otwarty był dla wszystkich. - Przychodziły do nas dzieci z całego Mokotowa. W ciepłe dni był tłok, mimo że w pobliżu były baseny Skry - wspomina prezes.
Dziś na więżę ciężko już wejść, bo odpiłowano drabinkę, ale pod nią wciąż jest wypełniony wodą głęboki na kilka metrów basen. Pod warstwą mchów i krzaków można dostrzec trybuny i duży drugi basen - pływacki, wszystko wciąż wyłożone niebieskimi kafelkami, które pamiętamy z PRL-owskich pływalni.
- Basen niszczeje od lat 90-tych. Wszystko było dobrze, gdy miasto dopłacało do jego utrzymania. Później przestało i baseny kolejno zaczęły upadać - opowiada Werner. Władająca obiektem Komenda Główna Policji wynajęła przychodni budynek hotelowy, który dawniej był zapleczem basenu, samą pływalnię zostawiając w krzakach.
Drugą warszawską wieże do skoków na świeżym powietrzu niedługo może czekać rozbiórka. Stoi, już bez basenów, obok parkingu przy ul. Łazienkowskiej. Konserwator zabytków zleciła jej zachowanie i przesunięcie w miejsce, gdzie nie będzie przeszkadzała. Warszawski Ośrodek Sportu i Rekreacji twierdzi że w trakcie takiego manewru wieża rozpadnie się i wystąpił o pozwolenie na rozbiórkę.
Tymczasem wystarczy zajrzeć za stojącą przy ul. Racławickiej dużą przychodnię Lux Medu, żeby zobaczyć jedną z dwóch istniejących w PRL-u w Warszawie wież do skoków do wody. - Nasza była lepsza od tej na Legii. To u nas regularnie ćwiczyła kadra Polski - wspomina Jan Werner, medalista olimpijski, lekkoatleta, a obecnie prezes Gwardii Warszawa. Basen - choć należący do milicyjnego klubu - otwarty był dla wszystkich. - Przychodziły do nas dzieci z całego Mokotowa. W ciepłe dni był tłok, mimo że w pobliżu były baseny Skry - wspomina prezes.
Dziś na więżę ciężko już wejść, bo odpiłowano drabinkę, ale pod nią wciąż jest wypełniony wodą głęboki na kilka metrów basen. Pod warstwą mchów i krzaków można dostrzec trybuny i duży drugi basen - pływacki, wszystko wciąż wyłożone niebieskimi kafelkami, które pamiętamy z PRL-owskich pływalni.
- Basen niszczeje od lat 90-tych. Wszystko było dobrze, gdy miasto dopłacało do jego utrzymania. Później przestało i baseny kolejno zaczęły upadać - opowiada Werner. Władająca obiektem Komenda Główna Policji wynajęła przychodni budynek hotelowy, który dawniej był zapleczem basenu, samą pływalnię zostawiając w krzakach.
Drugą warszawską wieże do skoków na świeżym powietrzu niedługo może czekać rozbiórka. Stoi, już bez basenów, obok parkingu przy ul. Łazienkowskiej. Konserwator zabytków zleciła jej zachowanie i przesunięcie w miejsce, gdzie nie będzie przeszkadzała. Warszawski Ośrodek Sportu i Rekreacji twierdzi że w trakcie takiego manewru wieża rozpadnie się i wystąpił o pozwolenie na rozbiórkę.
-
Re: Tajemnicza wieża ukryta w krzakach. Zapomnian
extrafresh
13.01.12, 17:42
Moczydło?»
-
Gwardia miala niezly zespol
old.kibol
20.01.12, 23:29
Hachorek, Baszkiewicz... Grali ofensywny futbol. Ale nikt normalny na ich mecze nie chodzil. Chyba, ze z Legia grali derby. »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kanar poluje na cudzoziemca: "Yyy you have to pay now!"
- Monumentalna sala otwarta po półwieczu w ukryciu
- Czwartek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Nowy fotoradar już działa. Widzi każde wykroczenie
- Napad roku. Wpłacili do banku pocięte gazety
- Sto nowych Swingów. Dostawy wyprzedzają terminy!
- Gdzie obejrzeć mecz Legii ze Sportingiem? Zobacz nasze propozycje
- Budują Rotundę, burzą kamienice. Warszawa sprzed lat
- Fala wyburzeń pod nowe centrum. Co pójdzie pod kilof?
- Odkryj perły socrealizmu. Nie każdemu się podobają
- Gdzie w Warszawie na smaczne śniadanie? Polecamy lokale
- Młody aktor w śpiączce po szarpaninie w klubie
- Pierwszy blok z lat 90. idzie pod kilof. Bo przeszkadza
- Zmienią nazwę nowego mostu? Bo powstają wulgarne skróty








