Koncert Stinga: Co zaśpiewa w Warszawie?

Łukasz Kamiński
13.02.2012 aktualizacja: 2012-02-14 11:17
A A A Drukuj
Koncert na warszawskim Służewcu, 24.09.2005 Fot.Bartosz Bobkowski / AG
Artysta wystąpi w Sali Kongresowej, gdzie zaśpiewa wybór swoich przebojów.
Warszawskie koncerty gwiazdy odbędą się w ramach trasy z okazji ćwierćwiecza solowej kariery artysty - od rozwiązania The Police mija już prawie 30 lat, od solowego debiutu, czyli "The Dream of Blue Turtles" - 27 lat. By uczcić 25 lat sukcesów, artysta wydał w zeszłym roku kolekcję trzech płyt i DVD "Sting: 25 Years". Od roku jest też na światowej trasie "Back to Bass". Jeśli program warszawskich koncertów będzie taki sam jak podczas dotychczasowych, to fani powinni spodziewać się 22 piosenek, z czego aż (lub tylko, zależnie od gustów) sześć z repertuaru The Police.

Koncerty zaczynają się kompozycją sprzed 20 lat "All This Time", a kończą akustyczną piosenką "Message in a Bottle". A między nimi wykonuje: "Everything She Does Is Magic", "Fortress Around Your Heart", "Fields of Gold", "Desert Rose", "Every Breath You Take". Czy to jest zestaw marzeń? A jeśli nie, to jaki zestaw byłby najlepszy? Na to pytanie jest tyle odpowiedzi, ilu fanów Stinga. A oto subiektywna lista pięciu piosenek, których Sting nie gra podczas trasy, a które naszym zdaniem w podsumowaniu ćwierćwiecza jego solowej działalności powinny się znaleźć:

"Murder By Numbers"

Doskonała piosenka z repertuaru The Police, z równie doskonałej płyty "Synchronicity". Moja ulubiona wersja to jednak ta, która ukazała się w 1989 roku na płycie Franka Zappy "Broadway the Hardway". A ukazała się trochę przez przypadek. W dniu swojego koncertu w Chicago Frank Zappa spotkał w hotelowym lobby Stinga i spontanicznie zaprosił Brytyjczyka, by wspólnie z nim wystąpił. Ten się zgodził i zrewanżował za zaproszenie doskonałą wersją "Murder By Numbers" - ujazzowioną, lekko jazgotliwą, z gitarową solówką. Sting zadedykował piosenkę popularnemu kaznodziei telewizyjnemu Jimmy'emu Swaggartowi, który oznajmił, że piosenkę o takiej treści musiał napisać Szatan, Belzebub i Lucyfer.



"It's Probably Me"

Przeurocza, nieśpieszna ballada znana ze ścieżki dźwiękowej do trzeciego odcinka popularnej serii "Zabójcza broń" z Melem Gibsonem. Piosenkę otwiera rytm wystukiwany zapalniczką Zippo należącą do Claptona, który wedle plotki miał wypalić podczas sesji nagraniowej bardzo dużo papierosów. Rok później Sting umieścił piosenkę na płycie "Ten Summoner's Tales".



"Moon Over Bourbon Street"

Przedostatni utwór z debiutanckiej płyty Stinga "The Dream of Blue Turtles" z 1985 roku. Piosenka zainspirowana została "Wywiadem z wampirem", popularną powieścią Anne Rice sfilmowaną prawie dziesięć lat później (w rolach głównych wystąpili m.in. Tom Cruise i Brad Pitt). "Moon..." to bardziej romantyczna ballada niż wywołujący ciarki utwór o wampirach, i to mimo refrenu, w którym Sting śpiewa, "nie ujrzysz mojego cienia, ani nie usłyszysz moich kroków, gdy nad ulicą Bourbon świeci księżyc".



"We'll Be Together"

Sting miał kiedyś niezwykły dar do pisania niezwykle prostych, ale chwytliwych muzycznie i emocjonalnie piosenek. Takich właśnie jak "We'll Be Together". Komentując swoje piosenki we wkładce do płyty, przy "We'll Be Together" napisał: "Spotkamy się na stacji kolejowej. Poznasz mnie po kroju moich ubrań i po zapachu mojej wody kolońskiej". Bez patosu, pompy i ujmująco. Dziwne jedynie jest to, że artysta podobno skomponował tę piosenkę na zamówienie jednego z japońskich browarów. Piosenka pochodzi z drugiej jego płyty, nagranej w 1987 roku "...Nothing Like The Sun". Kilka lat później Sting powrócił do piosenki, by nagrać ją na nowo, tym razem z towarzyszeniem Annie Lennox, specjalnie na ścieżkę dźwiękową do "Bridget Jones".



"Russians"

Piosenka zainspirowana historią, którą opowiedział Stingowi jeden z jego przyjaciół, mieszkaniec Alaski. Podczas rozmowy wspomniał Stingowi, że mieszka na tyle blisko Związku Radzieckiego, że czasem udaje mu się złapać sygnał telewizyjny i że całkiem niedawno podczas wieczornej imprezy oglądał programy dla dzieci. Piosenka kończy się słowami: "To co nas może ocalić, to fakt, że Rosjanie też kochają swoje dzieci". Motyw muzyczny do tej piosenki Sting zaczerpnął z "Porucznika Kiże" Siergieja Profiewa. Mimo że sytuacja na świecie - polityczna, ekonomiczna, wojskowa - zmieniła się w ostatnich 20 latach diametralnie, to zamykające piosenkę słowa "jak mogę ocalić mojego synka przed śmiercionośną zabawką Oppenheimera" wciąż brzmią poruszająco i niestety wciąż aktualnie.



Sting wystąpi w środę i czwartek w Sali Kongresowej, plac Defilad 1. Bilety na czwartek wyprzedane, na środowy występ kosztują 226,50-1056,50 zł.

Podziel się

  • Koncert Stinga: Co zaśpiewa w Warszawie? nietylkochlebem 15.02.12, 20:08

    Zawsze się zastanawiam jak długo jeszcze zatrzymani w czasie Polacy będą płacić te koszmarne wprost pieniądze panu Stingowi za te odgrzewane kotlety. Rozumiem raz, no niech będzie 2, ale »

Najnowsze wiadomości z Warszawy