Smoleński pomnik na Krakowskim? Tak, zamiast Prusa
16.02.2012
aktualizacja: 2012-02-16 12:05
Fot. Fot . Krzysztof Miller / Agencja Gazeta
Wraca idea pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej na Krakowskim Przedmieściu. Grono ekspertów pracuje w dyskrecji nad nową lokalizacją - skwerem między hotelem Bristol, a klasztorem Wizytek
ZOBACZ TAKŻE
- Pomnik katastrofy smoleńskiej gotowy: 4-metrowy gejzer (10-04-12, 09:00)
- Wyścig: kto pierwszy postawi pomnik Kaczyńskiego? (10-03-12, 14:00)
- Zniszczony zabytek. Zasmarowali ściany szarą zaprawą (28-02-12, 14:00)
- "Nie" Ratusza dla pomnika smoleńskiego. Prus zostaje (17-02-12, 09:00)
- Wyczyścili radziecki pomnik. Zostały różowe plamy (20-11-11, 13:27)
- Tak Warszawa obchodziła rocznicę katastrofy Smoleńskiej (10-04-11, 07:10)
Wraca idea pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej na Krakowskim Przedmieściu. Grono ekspertów pracuje w dyskrecji nad nową lokalizacją - skwerem między hotelem Bristol, a klasztorem Wizytek
- Zostałam poproszona o napisanie opinii, czy można w tym miejscu usytuować pomnik. Uważam, że tak - zdradza nam Barbara Jezierska, była mazowiecka konserwator zabytków.
W sprawę zaangażowani są członkowie Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Ofiar Tragedii Narodowej pod Smoleńskiem, wpływowego środowiska, które z uporem walczy o monument w stolicy. Wspiera go w tym Prawo i Sprawiedliwość, a także stowarzyszenie Polska Jest Najważniejsza (nie mylić z partią o tej samej nazwie), skupiające większość członków warszawskiego komitetu poparcia Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. Ruch wokół upamiętnienia ofiar w stolicy wpisuje się w nadchodzącą drugą rocznicę katastrofy prezydenckiego tupolewa. Według nieoficjalnych informacji w okolicach kwietnia wystartuje kampania wizerunkowa PiS. Z naszych ustaleń wynika, że do akcji przygotowują się stołeczni działacze partii, czego nie kryją w kuluarowych rozmowach.
Uwolnić skwer
Andrzej Melak, stołeczny radny PiS i jeden z liderów Społecznego Komitetu Budowy Pomnika, zapewnia, że debata o stołecznym monumencie trwa. Staje się tym ważniejsza, im - jak mówi - liczba upamiętnień rośnie.
- Obecnie jest ich 1,4 tys. w Polsce, Europie i na świecie. A będzie jeszcze więcej - nie ma wątpliwości Andrzej Melak.
Kierunek działań wskazał już w zeszłym roku prof. Krzysztof Pawłowski, architekt, urbanista i konserwator zabytków. Stwierdził, że wzniesienie pomnika przed Pałacem Prezydenckim, czego domaga się część środowisk prawicowych, nie byłoby dobrym rozwiązaniem, bo zagrażałoby integralności architektonicznej i urbanistycznej zabytkowego kompleksu. Zaproponował inne miejsce - skwer u zbiegu Krakowskiego Przedmieścia i Karowej.
- Do ostatniej wojny były tu kamienice. Po 1945 r. założono skwer od niedawna im. ks. Jana Twardowskiego - mówi prof. Krzysztof Pawłowski. - To smutna, tymczasowa przestrzeń z plenerową wystawą przypominającą gazetkę ścienną i biednym pomnikiem Bolesława Prusa, który stoi tam przypadkowo.
Stąd Prusa najlepiej usunąć ze skweru, aby upamiętnić ofiary katastrofy. - Wbrew opinii stołecznego konserwatora zabytków, żadne przepisy nie zabraniają wznoszenia przy Krakowskim Przedmieściu nowych monumentów - mówi profesor. Formę dzieła zostawia artystom.
Panteon patriotyczny
Plan wyprowadzenia projektu poza Pałac Prezydencki obowiązuje od kilku miesięcy. Alternatywna lokalizacja na skwerze zyskała aprobatę Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Ofiar. Już w maju zeszłego roku podczas debaty w Sejmie Zuzanna Kurtyka, działaczka Komitetu, przekonywała: "Mamy tam nie tylko dużo miejsca i otwartą przestrzeń, naturalne tło nieba i zielone kulisy, nakładające inwencji twórczej stosunkowo najmniej ograniczeń".
Skwer wykorzystywany dziś jest przez miasto np. do okolicznościowych wystaw organizowanych przez pobliski Dom Spotkań z Historią. Według wdowy po prezesie IPN, wraz z powstaniem pomnika wróciłby do należnej mu od 1926 r. roli, gdy planowano tutaj wzniesienie "Panteonu Narodowej Sławy".
Na tym szlaku, zwanym "ideowo-symbolicznym łańcuchem", według Kurtyki są: pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego, Krzyż Papieski, Grób Nieznanego Żołnierza, pomnik Tadeusza Kościuszki. "Pomnik Smoleński mógłby stać się swoistym dopełnieniem naszej patriotycznej kroniki" - tłumaczyła Zuzanna Kurtyka.
- Pomnik w stolicy na sto procent stanie - zapowiada Andrzej Melak. W rozmowie podaje przykład, który powinien szczególnie zawstydzać stołeczne władze PO, konsekwentnie blokujące tę ideę. Wzór płynie z głębi kraju, konkretnie z parafii Trzepowo pod Płockiem, gdzie powstał park pamięci ofiar. Andrzej Melak opisuje miejsce jako wyjątkowe: 96 dębów i 96 kamieni, a każdy poświęcony jest innemu pasażerowi, opatrzony tabliczką ze zdjęciem patrona, otoczony opieką parafian wolontariuszy. - W parku jest też Pieta i ściana pamięci - wymienia. I zdradza, że kompozycję uzupełni posąg Anioła Opiekuna Polski, wysoki na kilka metrów. - Także, jak widać, lokalne społeczności potrafią w sposób godny czcić tragedię, gdy tymczasem Warszawa chce pamięć zepchnąć tylko na cmentarz.
- Zostałam poproszona o napisanie opinii, czy można w tym miejscu usytuować pomnik. Uważam, że tak - zdradza nam Barbara Jezierska, była mazowiecka konserwator zabytków.
W sprawę zaangażowani są członkowie Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Ofiar Tragedii Narodowej pod Smoleńskiem, wpływowego środowiska, które z uporem walczy o monument w stolicy. Wspiera go w tym Prawo i Sprawiedliwość, a także stowarzyszenie Polska Jest Najważniejsza (nie mylić z partią o tej samej nazwie), skupiające większość członków warszawskiego komitetu poparcia Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. Ruch wokół upamiętnienia ofiar w stolicy wpisuje się w nadchodzącą drugą rocznicę katastrofy prezydenckiego tupolewa. Według nieoficjalnych informacji w okolicach kwietnia wystartuje kampania wizerunkowa PiS. Z naszych ustaleń wynika, że do akcji przygotowują się stołeczni działacze partii, czego nie kryją w kuluarowych rozmowach.
Uwolnić skwer
Andrzej Melak, stołeczny radny PiS i jeden z liderów Społecznego Komitetu Budowy Pomnika, zapewnia, że debata o stołecznym monumencie trwa. Staje się tym ważniejsza, im - jak mówi - liczba upamiętnień rośnie.
- Obecnie jest ich 1,4 tys. w Polsce, Europie i na świecie. A będzie jeszcze więcej - nie ma wątpliwości Andrzej Melak.
Kierunek działań wskazał już w zeszłym roku prof. Krzysztof Pawłowski, architekt, urbanista i konserwator zabytków. Stwierdził, że wzniesienie pomnika przed Pałacem Prezydenckim, czego domaga się część środowisk prawicowych, nie byłoby dobrym rozwiązaniem, bo zagrażałoby integralności architektonicznej i urbanistycznej zabytkowego kompleksu. Zaproponował inne miejsce - skwer u zbiegu Krakowskiego Przedmieścia i Karowej.
- Do ostatniej wojny były tu kamienice. Po 1945 r. założono skwer od niedawna im. ks. Jana Twardowskiego - mówi prof. Krzysztof Pawłowski. - To smutna, tymczasowa przestrzeń z plenerową wystawą przypominającą gazetkę ścienną i biednym pomnikiem Bolesława Prusa, który stoi tam przypadkowo.
Stąd Prusa najlepiej usunąć ze skweru, aby upamiętnić ofiary katastrofy. - Wbrew opinii stołecznego konserwatora zabytków, żadne przepisy nie zabraniają wznoszenia przy Krakowskim Przedmieściu nowych monumentów - mówi profesor. Formę dzieła zostawia artystom.
Panteon patriotyczny
Plan wyprowadzenia projektu poza Pałac Prezydencki obowiązuje od kilku miesięcy. Alternatywna lokalizacja na skwerze zyskała aprobatę Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Ofiar. Już w maju zeszłego roku podczas debaty w Sejmie Zuzanna Kurtyka, działaczka Komitetu, przekonywała: "Mamy tam nie tylko dużo miejsca i otwartą przestrzeń, naturalne tło nieba i zielone kulisy, nakładające inwencji twórczej stosunkowo najmniej ograniczeń".
Skwer wykorzystywany dziś jest przez miasto np. do okolicznościowych wystaw organizowanych przez pobliski Dom Spotkań z Historią. Według wdowy po prezesie IPN, wraz z powstaniem pomnika wróciłby do należnej mu od 1926 r. roli, gdy planowano tutaj wzniesienie "Panteonu Narodowej Sławy".
Na tym szlaku, zwanym "ideowo-symbolicznym łańcuchem", według Kurtyki są: pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego, Krzyż Papieski, Grób Nieznanego Żołnierza, pomnik Tadeusza Kościuszki. "Pomnik Smoleński mógłby stać się swoistym dopełnieniem naszej patriotycznej kroniki" - tłumaczyła Zuzanna Kurtyka.
- Pomnik w stolicy na sto procent stanie - zapowiada Andrzej Melak. W rozmowie podaje przykład, który powinien szczególnie zawstydzać stołeczne władze PO, konsekwentnie blokujące tę ideę. Wzór płynie z głębi kraju, konkretnie z parafii Trzepowo pod Płockiem, gdzie powstał park pamięci ofiar. Andrzej Melak opisuje miejsce jako wyjątkowe: 96 dębów i 96 kamieni, a każdy poświęcony jest innemu pasażerowi, opatrzony tabliczką ze zdjęciem patrona, otoczony opieką parafian wolontariuszy. - W parku jest też Pieta i ściana pamięci - wymienia. I zdradza, że kompozycję uzupełni posąg Anioła Opiekuna Polski, wysoki na kilka metrów. - Także, jak widać, lokalne społeczności potrafią w sposób godny czcić tragedię, gdy tymczasem Warszawa chce pamięć zepchnąć tylko na cmentarz.
-
Już jest w Kielcach kacza ulica. Wystarczy.
bogucjusz
16.02.12, 11:45
Nota bene klasa tej ulicy w wyjątkowy sposób koresponduje z klasą patrona :-)»
-
Smoleński pomnik na Krakowskim? Tak, zamiast Prusa
123jna
16.02.12, 11:52
Od dawna wydawala mi sie ta Jezierska, byly konserwator warszawski, podejrzana, sadzilam, ze szkodzi Warszawie, wstrzymuje jej rozwoj - np. budowe wiezowca Libeskinda (te protestujace byle »
-
Smoleński pomnik na Krakowskim? Tak, zamiast Prusa
sidorowszczak
16.02.12, 12:47
Najpierw chcieli usunąć ks. Poniatowskiego, teraz jest zamach na Prusa. Co dalej? Król Zygmunt z kolumny? Bezwstydne argumenty tego środowiska mają przysłonić fakt, że chodzi o pomnik »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Wtorek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Google Maps okrutnie szczere. Wycina ulice w Warszawie
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Pociągi na lotnisko jak loteria: co 6 albo co 30 minut
- Kładka zamknięta, bo urzędniczce grozi kara?
- A2: można otwierać odcinek pod Warszawą
- Poważny wypadek na Mokotowie: Porsche czołowo w matiza
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- "Biurowiec Bieruta" gotowy po remoncie. Zapiera dech!
- Cicha noc na A2
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Google Maps okrutnie szczere. Wycina ulice w Warszawie
- Muzeum zbankrutowało. "Noc muzeów" będzie ostatnią?




