Kiedyś mieli sposoby na korki: 6 wiaduktów w 3 dni
22.02.2012
aktualizacja: 2012-02-21 20:52
autor:PAP/CAF/Iring
Najpierw ratusz zgodził się na paraliż Pragi, a teraz szykuje następny po zamknięciu Marszałkowskiej aż na 4,5 miesiąca. Dlaczego II linii metra nie można budować tak jak Trasy Łazienkowskiej, gdy nad wykopem przerzucono wojskowe wiadukty?
ZOBACZ TAKŻE
- Nowe ulice pocięły stare. Trzeba zmieniać nazwy (16-03-12, 11:00)
- Ostry wiraż na nowym wiadukcie. Bo poszli na łatwiznę? (06-03-12, 08:00)
- Pociągi metra na drugą linię: Z bajerami czy bez? (27-02-12, 08:00)
- Co z metrem na Targówek i Wolę? Zostało 18 firm (23-02-12, 13:42)
- Marszałkowska zamknięta na 4,5 miesiąca. Są szczegóły (31-01-12, 16:00)
- Odbudowuje dawną Marszałkowską w miniaturze. Zobacz! (23-12-11, 11:00)
Jak to wyglądało, pokazuje archiwalne zdjęcie al. Niepodległości przy GUS-ie z 1973 r. Zagłębianie głównych jezdni Trasy Łazienkowskiej w tym miejscu odbywało się pod tymczasowymi konstrukcjami, na których utrzymano normalny ruch między Mokotowem a Śródmieściem. Niedawno w liście do "Gazety" pisał też o tym nasz czytelnik. Zapamiętał, że w trzy dni żołnierze 3. Warszawskiego Pułku Pontonowego postawili tu w sumie sześć wiaduktów. "Mimo że ruch kołowy był zdecydowanie mniejszy niż obecnie, władze miasta nie wyłączyły Trasy NS" - podkreślał.
- Pamiętam tamte czasy, rzeczywiście wyglądało to wspaniale - przyznał wczoraj miejski inżynier ruchu Janusz Galas, ale dodał: - Wtedy jednak nie było rachunków ekonomicznych przy wyborze takich rozwiązań.
Plany były inne
„ Gazecie” nie udało się ustalić, czy ktoś w ratuszu wykonał obliczenia tym razem: ile wyniosą straty w korkach kierowców i pasażerów komunikacji miejskiej, którzy nie będą mogli przebić się przez centrum po zamknięciu Marszałkowskiej przy Świętokrzyskiej. I czy paraliż komunikacyjny nie byłby mniejszy, gdyby tak zorganizować prace przy stacji II linii metra w tym miejscu, żeby nad budową dało się zmontować wiadukty do jazdy chociaż w jednym kierunku.
- Nie mamy kompetencji, żeby wymyślać takie rzeczy, a nikt nie zwracał się z propozycją przerzucenia wiaduktów nad budową metra - stwierdza Tomasz Kunert, rzecznik koordynatora ratusza ds. remontów. A oto, co jego szef Wiesław Witek mówił radnym - tak pisaliśmy w „Gazecie” 1 marca 2008 r.: „Rozpatrywany jest montaż wojskowych wiaduktów podobnych do konstrukcji mostu Syreny. Mogłyby powstać np. przy Dworcu Wileńskim, żeby zapewnić przejazd al. » Solidarności” z Targówka w stronę Śródmieścia. Albo na skrzyżowaniu Świętokrzyskiej z Nowym Światem dla jadących Traktem Królewskim”.
Teraz wśród urzędników zajmujących się inwestycjami można usłyszeć teorie nie z tej ziemi. Np. taką, że przy budowie przesiadkowej stacji metra Świętokrzyska metodą stropową (od góry, czyli bez dużego wykopu) będą działać maszyny wysokie na 12 m. Wniosek z tego, że ewentualny wiadukt na Marszałkowskiej musiałby się znaleźć ponad nimi, więc podjazd do niego zaczynałby się nieopodal Rotundy w Al. Jerozolimskich. Kolejną wymówką jest konieczność budowy przyczółków pod wiadukty, co wiąże się z przekładaniem podziemnych instalacji. - Czas zamknięcia Marszałkowskiej ma być na tyle krótki, że koszty tych dodatkowych ułatwień byłyby niewspółmiernie duże wobec kosztów społecznych w korkach - przekonuje nasz rozmówca z ratusza.
Przecięli Pragę
Jak pisaliśmy, jedna z głównych arterii w centrum ma być zamknięta dla tramwajów, autobusów i samochodów pod koniec kwietnia. Przejazd zostanie tu wstrzymany aż do połowy września. Nie można jednak wykluczyć, że prace przy budowie stacji metra opóźnią się tak samo, jak to się dzieje w innych wyłączonych właśnie z ruchu miejscach. Np. roboty na Świętokrzyskiej przy rondzie ONZ czy Nowym Świecie wciąż są słabo zaawansowane, a kierowcy i pasażerowie skazani są na objazdy od połowy zeszłego roku.
Miejscy urzędnicy odpuścili też sobie komfort warszawiaków podczas budowy metra na Pradze. Nie udało się np. wymóc na wykonawcy prac utrzymania choć jednego toru dla tramwajów skręcających z Targowej od strony Grochowa w Trasę W-Z. W autobusach, które kursują teraz w tej relacji, panuje wielki ścisk, więcej pasażerów musi się też przesiadać. Jesienią "Gazeta" krytykowała też ratusz, że na czas budowy metra nie sprowadził tramwajów dwukierunkowych, które mogłyby np. podjeżdżać Targową w okolice Dworca Wileńskiego. Niedawno urzędnicy ogłosili, że dopiero szykują przetarg na przynajmniej 30 takich składów.
Pół biedy z metrem
Janusz Galas: - Wszystko, czyli również wiadukty nad budową metra, można było wymyślać na etapie przygotowywania warunków przetargu na wykonawcę II linii. Teraz mleko się już wylało i bez odpowiednich zapisów w kontrakcie firma upomina się o dodatkowe pieniądze. A co tu mówić o tak dużych kwotach, jeśli nie mogę uzyskać 12 tys. zł, żeby skoordynować ze sobą dwie sygnalizacje świetlne.
Miejski inżynier ruchu dodaje, że wykop pod metro w poprzek Marszałkowskiej "to jeszcze pół biedy". Jezdnia ma być poszatkowana w całej okolicy, bo trzeba przekładać podziemne instalacje. Tramwajarze zabiorą się zaś do remontu nieczynnego torowiska. W dodatku w czerwcu Marszałkowską zajmie strefa kibica na czas Euro 2012.
Zanim powstanie i po jej demontażu, część autobusów według Janusza Galasa ma podjeżdżać Marszałkowską od Al. Jerozolimskich tak daleko, jak tylko się da - do zawrotki przez nieużywane tory tramwajowe. Zarząd Transportu Miejskiego zamierza podzielić niektóre linie autobusowe na pół. Może to spotkać np. 127 kursującą od Bródna aż do Włoch. Główny objazd pozostałych ma prowadzić buspasem na Królewskiej, pl. Grzybowskim, Emilii Plater i Al. Jerozolimskich. Trasy zmienią też tramwaje - część pojedzie od ul. Andersa przez Stawki, al. Jana Pawła II i Nowowiejską. - Dla ruchu indywidualnego zostanie przede wszystkim al. Jana Pawła II - planuje inżynier Galas i przestrzega: - Łatwo nie będzie.
- Pamiętam tamte czasy, rzeczywiście wyglądało to wspaniale - przyznał wczoraj miejski inżynier ruchu Janusz Galas, ale dodał: - Wtedy jednak nie było rachunków ekonomicznych przy wyborze takich rozwiązań.
Plany były inne
„ Gazecie” nie udało się ustalić, czy ktoś w ratuszu wykonał obliczenia tym razem: ile wyniosą straty w korkach kierowców i pasażerów komunikacji miejskiej, którzy nie będą mogli przebić się przez centrum po zamknięciu Marszałkowskiej przy Świętokrzyskiej. I czy paraliż komunikacyjny nie byłby mniejszy, gdyby tak zorganizować prace przy stacji II linii metra w tym miejscu, żeby nad budową dało się zmontować wiadukty do jazdy chociaż w jednym kierunku.
- Nie mamy kompetencji, żeby wymyślać takie rzeczy, a nikt nie zwracał się z propozycją przerzucenia wiaduktów nad budową metra - stwierdza Tomasz Kunert, rzecznik koordynatora ratusza ds. remontów. A oto, co jego szef Wiesław Witek mówił radnym - tak pisaliśmy w „Gazecie” 1 marca 2008 r.: „Rozpatrywany jest montaż wojskowych wiaduktów podobnych do konstrukcji mostu Syreny. Mogłyby powstać np. przy Dworcu Wileńskim, żeby zapewnić przejazd al. » Solidarności” z Targówka w stronę Śródmieścia. Albo na skrzyżowaniu Świętokrzyskiej z Nowym Światem dla jadących Traktem Królewskim”.
Teraz wśród urzędników zajmujących się inwestycjami można usłyszeć teorie nie z tej ziemi. Np. taką, że przy budowie przesiadkowej stacji metra Świętokrzyska metodą stropową (od góry, czyli bez dużego wykopu) będą działać maszyny wysokie na 12 m. Wniosek z tego, że ewentualny wiadukt na Marszałkowskiej musiałby się znaleźć ponad nimi, więc podjazd do niego zaczynałby się nieopodal Rotundy w Al. Jerozolimskich. Kolejną wymówką jest konieczność budowy przyczółków pod wiadukty, co wiąże się z przekładaniem podziemnych instalacji. - Czas zamknięcia Marszałkowskiej ma być na tyle krótki, że koszty tych dodatkowych ułatwień byłyby niewspółmiernie duże wobec kosztów społecznych w korkach - przekonuje nasz rozmówca z ratusza.
Przecięli Pragę
Jak pisaliśmy, jedna z głównych arterii w centrum ma być zamknięta dla tramwajów, autobusów i samochodów pod koniec kwietnia. Przejazd zostanie tu wstrzymany aż do połowy września. Nie można jednak wykluczyć, że prace przy budowie stacji metra opóźnią się tak samo, jak to się dzieje w innych wyłączonych właśnie z ruchu miejscach. Np. roboty na Świętokrzyskiej przy rondzie ONZ czy Nowym Świecie wciąż są słabo zaawansowane, a kierowcy i pasażerowie skazani są na objazdy od połowy zeszłego roku.
Miejscy urzędnicy odpuścili też sobie komfort warszawiaków podczas budowy metra na Pradze. Nie udało się np. wymóc na wykonawcy prac utrzymania choć jednego toru dla tramwajów skręcających z Targowej od strony Grochowa w Trasę W-Z. W autobusach, które kursują teraz w tej relacji, panuje wielki ścisk, więcej pasażerów musi się też przesiadać. Jesienią "Gazeta" krytykowała też ratusz, że na czas budowy metra nie sprowadził tramwajów dwukierunkowych, które mogłyby np. podjeżdżać Targową w okolice Dworca Wileńskiego. Niedawno urzędnicy ogłosili, że dopiero szykują przetarg na przynajmniej 30 takich składów.
Pół biedy z metrem
Janusz Galas: - Wszystko, czyli również wiadukty nad budową metra, można było wymyślać na etapie przygotowywania warunków przetargu na wykonawcę II linii. Teraz mleko się już wylało i bez odpowiednich zapisów w kontrakcie firma upomina się o dodatkowe pieniądze. A co tu mówić o tak dużych kwotach, jeśli nie mogę uzyskać 12 tys. zł, żeby skoordynować ze sobą dwie sygnalizacje świetlne.
Miejski inżynier ruchu dodaje, że wykop pod metro w poprzek Marszałkowskiej "to jeszcze pół biedy". Jezdnia ma być poszatkowana w całej okolicy, bo trzeba przekładać podziemne instalacje. Tramwajarze zabiorą się zaś do remontu nieczynnego torowiska. W dodatku w czerwcu Marszałkowską zajmie strefa kibica na czas Euro 2012.
Zanim powstanie i po jej demontażu, część autobusów według Janusza Galasa ma podjeżdżać Marszałkowską od Al. Jerozolimskich tak daleko, jak tylko się da - do zawrotki przez nieużywane tory tramwajowe. Zarząd Transportu Miejskiego zamierza podzielić niektóre linie autobusowe na pół. Może to spotkać np. 127 kursującą od Bródna aż do Włoch. Główny objazd pozostałych ma prowadzić buspasem na Królewskiej, pl. Grzybowskim, Emilii Plater i Al. Jerozolimskich. Trasy zmienią też tramwaje - część pojedzie od ul. Andersa przez Stawki, al. Jana Pawła II i Nowowiejską. - Dla ruchu indywidualnego zostanie przede wszystkim al. Jana Pawła II - planuje inżynier Galas i przestrzega: - Łatwo nie będzie.
-
Kiedyś mieli sposoby na korki: 6 wiaduktów w 3 dni
m6716
22.02.12, 11:44
HGW chce zlikwidować prywatny ruch samochodowy w Warszawie? kolegom z Min Transportu udało się to w przypadku linii kolejowej Warszawa-Gdańsk, którą jeździ już bardzo mało osób a roboty »
-
Galas ma nieograniczony budżet na paliki
blendyks
22.02.12, 13:21
Palikowanie to działalność Galasa na którą ma chyba nieograniczone środki. Każdego dnia w Warszawie przybywa kilkadziesiąt palików.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- Olbrzymi outlet na Białołęce. Wmurowano kamień węgielny
- Cicha noc na A2
- Muzeum zbankrutowało. "Noc muzeów" będzie ostatnią?
- Okradł ją na randce. Wpadł. Grozi mu do 5 lat więzienia
- Zobacz jak drążą tunele dla II linii metra [WIDEO]
- Kładka na Wawelskiej. Tragedia w kilkunastu aktach
- Strefa Chłamu w centrum. Naga prawda o placu Defilad
- A2 pod Warszawą gotowa! Przejechaliśmy całą [WIDEO]
- Pl. Defilad do zwrotu. Będzie pusty przez 20 lat
- Lotnisko wreszcie wypowiada wojnę taxi-mafii
- Miasto ma tysiące pustych mieszkań. A lokatorzy czekają
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- Metallica dała czadu! Święto metalu na Bemowie



