Ćwierć miliarda kary za fuszerkę na Stadionie Narodowym

Michał Wojtczuk
15.06.2011 aktualizacja: 2011-06-20 15:13
A A A Drukuj
Zdjęcia z budowy stadionu Narodowego - 13 czerwca 2011 r. fot. archiwum NCS
  • Tak wygląda stadion w czerwcu 2011. Na trybunach pojawia się coraz więcej krzesełek
Operator stadionu ogłosił, jaka technologia zostanie użyta do naprawy niestabilnych schodów kaskadowych na Stadionie Narodowym. Ustalono też nowy termin oddania stadionu do użytku (29 listopada) i karę, jeśli wykonawca znów wykona fuszerkę: ćwierć miliarda złotych.
Gorset zostanie założony na 15 ciągach spiralnych schodów okalających stadion. Naprawa jest konieczna, bo podczas budowy doszło do fuszerki: nie zastygło spoiwo, które miało na sztywno połączyć ciężkie, kilkudziesięciotonowe betonowe prefabrykaty.

Afera wybuchła w maju. Rafał Kapler, prezes Narodowego Centrum Sportu, zażądał od wykonawcy - konsorcjum firm Alpine, PBG SA i Hydrobudowa Polska SA - przedstawienia programu naprawczego schodów oraz przyspieszenia prac na budowie. Zagroził wykonawcy wyrzuceniem z budowy. W ubiegłym tygodniu o kompromisie poinformował premier Donald Tusk: konsorcjum nie zostanie wyrzucone, ale jego dotychczasowy lider - firma Alpine - został zdegradowany do roli partnera spółki Hydrobudowa, której powierzono koordynację prac na budowie.

We wtorek wieczorem taką ugodę NCS podpisał z konsorcjum wykonawców. "Gorsety" zostaną dopiero zaprojektowane, będzie to "estetyczne obudowanie elementów żelbetowych". - Słupy i belki, na których opierają się schody, zostaną włożone w coś w rodzaju kwadratowych metalowych rur. Sylwetka stadionu się nie zmieni - mówi Zbigniew Pszczulny, architekt z pracowni JSK, która zaprojektowała stadion.

Wykonawca zobowiązał się, że do 30 czerwca przedstawi zmiany w organizacji budowy, a do 30 lipca naprawi przeciekające stropy pod trybunami. Schody mają być naprawione do 15 września. Stadion ma zostać przekazany NCS do 30 listopada. Do tego dnia mają się zakończyć także wszystkie roboty wykończeniowe. Za każdy dzień opóźnienia prac po tych terminach wykonawca zapłaci 10 tys. zł kary, jeśli zwłoka przekroczy 5 dni kary będą rosnąć o 100 tys. zł dziennie.

- Jesteśmy przekonani, że wszelkie trudności w realizacji projektu pokonamy - oświadczyła Karolina Szydłowska, rzeczniczka konsorcjum wykonawców.

Ugoda przewiduje, że za zerwanie umowy z winy wykonawcy zostanie on ukarany sumą ćwierć miliarda złotych - to jedna piąta wartości kontraktu.

Czy to podziała? Wykonawcy darowano już karę za 57-dniowe opóźnienie budowy stalowej konstrukcji, nie zapłacił też kary umownej za to, że stadion nie będzie gotowy 30 czerwca. Wypłacił jedynie stosunkowo niewielką kwotę 10 mln zł jako pokrycie strat wywołanych odwołaniem zawodów w motocyklowych akrobacjach Red Bull X-Fighters, meczu Polska - Niemcy oraz koncertu Night of the Proms.

GALERIA:Tak budujemy nie tylko na Euro 2012 [ZOBACZ ZDJĘCIA] >
kliknij w miniaturkę, żeby przejść do galerii


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • jarmark Euro2012 daftcunt 15.06.11, 14:48

    Nie ma się co martwić, po tak zwanych mistrzostwach zrobi się znowu targ i wszyscy będą zadowoleni. No, chyba że najpierw dadzą odpocząć materiałom, jak to było na stadionie X-lecia.»

  • Ćwierć miliarda kary za fuszerkę na Stadionie N... hen.wlo 15.06.11, 22:51

    Nie rozumiem.Przez wiele miesięcy podawano,że nie dotrzymanie terminu budowy SN kosztować będzie Wykonawcę 1 mln.zł dziennie.To można sprawdzić. Dlaczego terazwspomina się,że tych kar nie »

  • Ćwierć miliarda kary za fuszerkę na Stadionie N... emeryt21 16.06.11, 05:28

    Ja w kwestii formalnej....Dlaczego stadion w Warszawie nazywa sie "narodowy" a nazwy innych pochodza od nazw miast ? Czyzby byl jakis specjalny ?Nie zauwazylem,fuchy jak wszedzie tyle,ze »

Najnowsze wiadomości z Warszawy