Druga linia metra na półmetku: budują, ale za wolno
24.10.2011
aktualizacja: 2011-10-24 09:17
Dwa lata od podpisania kontraktu na II linię metra jego budowa wciąż się ślimaczy. - To jak długi pociąg: rusza powoli, ale jak się rozpędzi, nic go nie zatrzyma - przekonuje wiceprezydent Jacek Wojciechowicz.
ZOBACZ TAKŻE
- Awaria w metrze. Pociągi nie jeździły przez 20 minut (21-12-11, 08:06)
- Ruszy rozbiórka czterech śpiących. Wrócą za 2 lata? (27-10-11, 16:00)
- Budowa metra: zagrodzili wejście do stacji (26-10-11, 16:00)
- Otwarta bramka w metrze: "Zaproszenie dla gapowiczów" (26-10-11, 14:00)
- Bitwa Warszawska 2011 (24-10-11, 10:00)
- Co się dzieje na budowie drugiej linii metra [RAPORT] (24-10-11, 07:00)
- Pomnik na Pradze blokuje metro: "Zamrożony front robót" (18-10-11, 08:00)
- Pomnik "Czterech Śpiących" zatrzyma budowę metra? (06-10-11, 13:00)
SONDAŻ
W tym tygodniu mija półmetek całego kontraktu na centralny odcinek II linii metra. Podpisano go 28 października 2009 r. w obecności tłumów oficjeli w urzędzie Pragi-Północ. - Teraz będą państwo czuli na plecach oddech warszawiaków, którzy przypilnują, by nie było opóźnienia - mówiła wtedy do wykonawców prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Budowa rozkręca się jednak powoli. Ogłoszony w grudniu 2009 r. harmonogram prac całkowicie legł w gruzach. Zakładał, że budowa wszystkich siedmiu stacji zacznie się wiosną lub latem zeszłego roku. W przypadku końcowego przystanku pod zamkniętym przed tygodniem skrzyżowaniem Targowej z al. "Solidarności" jest więc ponad rok opóźnienia. A to przez przeciągające się wydawanie pozwolenia na budowę, a potem kilkumiesięczne zatwierdzenie objazdów.
Na razie najwięcej dzieje się na dwóch z siedmiu stacji - Rondo Daszyńskiego i Powiśle. Powstała już duża część betonowych ścian i fragmenty stropów. Za to na zamkniętej w połowie czerwca Świętokrzyskiej, gdzie mają powstać trzy stacje, prace toczą się ospale. A przecież wyłączenie jednej z głównej ulic w Śródmieściu powoduje ogromne utrudnienia w ruchu. - Budowę obserwuję codziennie. Czasem kręci się tam tylko kilka osób, którzy dłubią coś przy rurach - mówi nasz czytelnik pan Marcin, który mieszka na rogu Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej.
U wykonawcy, konsorcjum z włoską firmą Astaldi na czele, słyszymy, że zanim zaczną się bardziej spektakularne prace, trzeba przełożyć instalacje podziemne, a tych w centrum jest mnóstwo. Słyszymy, że nawet kilka miesięcy trzeba czekać, aż zgodę na to wyda ich właściciel, np. STOEN czy miejskie wodociągi. W ratuszu twierdzą jednak, że wykonawca nie jest bez winy. - Konsorcjum czasem nie jest gotowe do prac, które miały być wykonane w określonym terminie. W efekcie np. na rondzie ONZ ruch tramwajowy trzeba było wstrzymywać po raz kolejny. W wakacje nie udało im się też skończyć najbardziej uciążliwych prac na skrzyżowaniu Świętokrzyskiej z Marszałkowską, gdzie na kilka tygodni też mają zniknąć tramwaje - wylicza Tomasz Kunert, rzecznik miejskiego koordynatora ds. remontów.
Nowy konflikt wybuchł o zamknięty właśnie pl. Wileński na Pradze. Według wykonawcy na razie niewiele da się tam budować, bo miasto nie załatwiło pozwoleń na przeniesienie pomnika "czterech śpiących", a z przejścia podziemnego pod Targową wciąż wyprowadzają się kupcy. Ostry list w tej sprawie do kierownika kontraktu Francesco Scaglione wystosowało właśnie Metro Warszawskie. Urzędnicy twierdzą, że nie ma przeszkód, by prace ruszyły pełną parą, bo pomnik zajmuje tylko 137 m kw., a plac robót ma aż 47 tys. m kw. Pawilony handlowe miały zostać usunięte 13 października i przejmując tego dnia plac budowy, wykonawca nie zgłaszał żadnych uwag.
Jacek Wojciechowicz, wiceprezydent Warszawy, przyznaje, że "budowa nie rozkręca się w takim tempie, jak byśmy sobie tego życzyli". Według niego prócz wydłużających się procedur jednym z powodów były trudności ze znalezieniem podwykonawców. - Poza tym zorganizowanie tak skomplikowanej budowy w centrum miasta nie jest takie proste - zaznacza. Jest jednak optymistą i budowę metra porównuje do długiego pociągu towarowego, który powoli rusza, ale jak się rozpędzi, nic go nie zatrzyma.
Mimo opóźnień i sporów ratusz wciąż twierdzi, że nie zmienił się termin zakończenia budowy centralnego odcinka metra - to wciąż jesień 2013 r. Wykonawca też zapewnia, że jest on realny. - Trzeba to włożyć między bajki. Oceniam, że inwestycja może być ukończona pół roku później - wiosną 2014 r. A i tak wykonawca musiałby się bardzo sprężyć - uważa Jan Jakiel, szef stowarzyszenia Siskom.
Budowa rozkręca się jednak powoli. Ogłoszony w grudniu 2009 r. harmonogram prac całkowicie legł w gruzach. Zakładał, że budowa wszystkich siedmiu stacji zacznie się wiosną lub latem zeszłego roku. W przypadku końcowego przystanku pod zamkniętym przed tygodniem skrzyżowaniem Targowej z al. "Solidarności" jest więc ponad rok opóźnienia. A to przez przeciągające się wydawanie pozwolenia na budowę, a potem kilkumiesięczne zatwierdzenie objazdów.
Na razie najwięcej dzieje się na dwóch z siedmiu stacji - Rondo Daszyńskiego i Powiśle. Powstała już duża część betonowych ścian i fragmenty stropów. Za to na zamkniętej w połowie czerwca Świętokrzyskiej, gdzie mają powstać trzy stacje, prace toczą się ospale. A przecież wyłączenie jednej z głównej ulic w Śródmieściu powoduje ogromne utrudnienia w ruchu. - Budowę obserwuję codziennie. Czasem kręci się tam tylko kilka osób, którzy dłubią coś przy rurach - mówi nasz czytelnik pan Marcin, który mieszka na rogu Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej.
U wykonawcy, konsorcjum z włoską firmą Astaldi na czele, słyszymy, że zanim zaczną się bardziej spektakularne prace, trzeba przełożyć instalacje podziemne, a tych w centrum jest mnóstwo. Słyszymy, że nawet kilka miesięcy trzeba czekać, aż zgodę na to wyda ich właściciel, np. STOEN czy miejskie wodociągi. W ratuszu twierdzą jednak, że wykonawca nie jest bez winy. - Konsorcjum czasem nie jest gotowe do prac, które miały być wykonane w określonym terminie. W efekcie np. na rondzie ONZ ruch tramwajowy trzeba było wstrzymywać po raz kolejny. W wakacje nie udało im się też skończyć najbardziej uciążliwych prac na skrzyżowaniu Świętokrzyskiej z Marszałkowską, gdzie na kilka tygodni też mają zniknąć tramwaje - wylicza Tomasz Kunert, rzecznik miejskiego koordynatora ds. remontów.
Nowy konflikt wybuchł o zamknięty właśnie pl. Wileński na Pradze. Według wykonawcy na razie niewiele da się tam budować, bo miasto nie załatwiło pozwoleń na przeniesienie pomnika "czterech śpiących", a z przejścia podziemnego pod Targową wciąż wyprowadzają się kupcy. Ostry list w tej sprawie do kierownika kontraktu Francesco Scaglione wystosowało właśnie Metro Warszawskie. Urzędnicy twierdzą, że nie ma przeszkód, by prace ruszyły pełną parą, bo pomnik zajmuje tylko 137 m kw., a plac robót ma aż 47 tys. m kw. Pawilony handlowe miały zostać usunięte 13 października i przejmując tego dnia plac budowy, wykonawca nie zgłaszał żadnych uwag.
Jacek Wojciechowicz, wiceprezydent Warszawy, przyznaje, że "budowa nie rozkręca się w takim tempie, jak byśmy sobie tego życzyli". Według niego prócz wydłużających się procedur jednym z powodów były trudności ze znalezieniem podwykonawców. - Poza tym zorganizowanie tak skomplikowanej budowy w centrum miasta nie jest takie proste - zaznacza. Jest jednak optymistą i budowę metra porównuje do długiego pociągu towarowego, który powoli rusza, ale jak się rozpędzi, nic go nie zatrzyma.
Mimo opóźnień i sporów ratusz wciąż twierdzi, że nie zmienił się termin zakończenia budowy centralnego odcinka metra - to wciąż jesień 2013 r. Wykonawca też zapewnia, że jest on realny. - Trzeba to włożyć między bajki. Oceniam, że inwestycja może być ukończona pół roku później - wiosną 2014 r. A i tak wykonawca musiałby się bardzo sprężyć - uważa Jan Jakiel, szef stowarzyszenia Siskom.
-
Druga linia metra na półmetku: budują, ale za w...
adam111115
24.10.11, 11:02
Wy zupełnie nie rozumiecie gdzie tkwi problem. Tkwi on w tym że profesjonalny Project manager (Kierownik Projektu) w firmie prywatnej zarabia pomiędzy 10 ty.s do nawet 30-50 tysięcy w »
-
ale za to potrafia szybko krasc
wybitniemadry
24.10.11, 11:19
chlac i pie...c, polak potrafi»
-
Druga linia metra na półmetku: budują, ale za w...
sybirak2
24.10.11, 12:10
Szanowny Panie Premierze, Pisdzielcy plują na Rząd, gdzie mogą, na każdym możliwym forum prasowy i telewizyjnym, a Pan milczy, jak to przysłowiowe dziecko. Nawet stary komuch, Janik, się »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Koniec Woli i cud na Zachodnim czyli jak to robi PKP
- Rozbiorą bazar. Znikną budy, ale handel pozostanie
- Stop drogom przez grodzone osiedla. Pierwsza próba sił
- Oszukaj złodzieja. Ruszyła akcja znakowania rowerów
- Najnowszy film z lotniska w Modlinie! Amerykański styl
- Ulica Mandelsztama w Warszawie. "Pierwsza na świecie"
- Pokonali trasę z 1942 roku. Uczcili skazanych na śmierć
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- "Biurowiec Bieruta" gotowy po remoncie. Zapiera dech!
- Cicha noc na A2
- Miasto ma tysiące pustych mieszkań. A lokatorzy czekają
- Muzeum zbankrutowało. "Noc muzeów" będzie ostatnią?
- Zobacz najdroższe mieszkania w W-wie. A jaki widok!








