PKP atakuje projektantów: "To wy zepsuliście dworzec"
08.12.2011
aktualizacja: 2011-12-08 21:37
Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Reklama H&M może być uznana za projekt uznanego artysty - dowodzi Jacek Prześluga, członek zarządu PKP SA ds. rewitalizacji dworców. I przypuszcza huraganowy atak na projektantów modernizacji dworca, którzy protestują przeciwko opakowaniu budynku w reklamę
Wczoraj opublikowaliśmy list Grzegorza Niwińskiego i Jerzego Porębskiego z Towarzystwa Projektowego, autorów koncepcji modernizacji Dworca Centralnego.
Projektanci protestowali przeciwko opakowaniu wyremontowanego dworca wielkoformatowymi reklamami sklepu H&M. „Projekt nie przewidywał reklamy na elewacji, jedynie » galerię sztuki «na jej fragmencie i TYLKO w wypadku, gdyby nie udało się jej wyremontować. Ale udało się i właśnie została zniszczona przy zawieszaniu reklam. W naszym najgłębszym przekonaniu niedopuszczalne jest, aby o charakterze centrum stolicy decydowała cena sweterka jakiejś firmy odzieżowej” - pisali oburzeni projektanci.
Odpowiedział im Jacek Prześluga z zarządu PKP. Wytknął, że projekt remontu zgłoszony wojewodzie zawierał konstrukcję pod siatki wielkoformatowe. Według opisu mogły być zadrukowane według "indywidualnego projektu uznanego artysty". "Nie wykluczono zatem, iż będzie to oryginalny projekt reklamowy autorstwa światowej klasy grafika. Taki charakter ma właśnie kampania H&M" - postawił karkołomną tezę w liście do projektantów. I ostro ich w nim zaatakował. "Swoje prawdziwie autorskie piętno pozostawili przede wszystkim w hali głównej dworca. Zaoferowali najemcom kawiarenki i kwiaciarnię bez dostępu do wody, małe i ponad miarę wysokie konstrukcje, w szparach pomiędzy szklanymi płytami hula wiatr. Nasi najemcy pracują w kufajkach. To klops pierwszej klasy".
W liście Prześluga oskarża projektantów, że stworzyli wręcz zagrożenie dla życia pasażerów. Twierdzi, że źle zaprojektowali balustrady na galeriach wokół peronów. Nazywa je "lichymi barierkami", które nie powstrzymałyby szaleńców lub samobójców. "To brak wyobraźni, który mógł prowadzić do tragedii" - argumentuje, przekonując że nie miał innego wyjścia i musiał za balustradami powiesić kolejną reklamę, by wykluczyć skoki na tory i trakcję. Prześluga dowodzi też, że zagrożenie dla życia mogą stwarzać także szklane szyby w tych balustradach, jego zdaniem - za cienkie.
Czemu tych wszystkich zarzutów kolejarze nie postawili na etapie powstawania projektu? Czemu dopuścili do montażu elementów, które ich zdaniem są niefunkcjonalne lub niebezpieczne? - Inwestor po to wynajmuje projektanta, żeby to on myślał dalekowzrocznie i stosował rozwiązania zgodne z normami. Balustrady są niewłaściwie skonstruowane, a szkło w nich jest za cienkie. Zaczęliśmy to podejrzewać po 11 listopada, kiedy skopali je kibole wracający z manifestacji na pl. Konstytucji. Zamiast pękać jak szyby samochodowe łamały się w wielkie, niebezpieczne bryły szkła - mówi Jacek Prześluga. I twierdzi, że już wcześniej kolej sygnalizowała projektantom, że konstrukcje w hali głównej mogą być niewygodne, ale te uwagi zostały zignorowane. Zapowiada, że o tych zarzutach będzie z projektantami rozmawiać podczas odbioru końcowego remontu, który ma się odbyć w przyszłym tygodniu.
- Jestem zaskoczony brutalnością tego ataku i nieprawdziwością argumentów. To jakaś pyskówka. Musimy przeanalizować ten list i podjąć decyzję, jak na niego zareagujemy - mówi zdumiony Grzegorz Niwiński.
Projektanci protestowali przeciwko opakowaniu wyremontowanego dworca wielkoformatowymi reklamami sklepu H&M. „Projekt nie przewidywał reklamy na elewacji, jedynie » galerię sztuki «na jej fragmencie i TYLKO w wypadku, gdyby nie udało się jej wyremontować. Ale udało się i właśnie została zniszczona przy zawieszaniu reklam. W naszym najgłębszym przekonaniu niedopuszczalne jest, aby o charakterze centrum stolicy decydowała cena sweterka jakiejś firmy odzieżowej” - pisali oburzeni projektanci.
Odpowiedział im Jacek Prześluga z zarządu PKP. Wytknął, że projekt remontu zgłoszony wojewodzie zawierał konstrukcję pod siatki wielkoformatowe. Według opisu mogły być zadrukowane według "indywidualnego projektu uznanego artysty". "Nie wykluczono zatem, iż będzie to oryginalny projekt reklamowy autorstwa światowej klasy grafika. Taki charakter ma właśnie kampania H&M" - postawił karkołomną tezę w liście do projektantów. I ostro ich w nim zaatakował. "Swoje prawdziwie autorskie piętno pozostawili przede wszystkim w hali głównej dworca. Zaoferowali najemcom kawiarenki i kwiaciarnię bez dostępu do wody, małe i ponad miarę wysokie konstrukcje, w szparach pomiędzy szklanymi płytami hula wiatr. Nasi najemcy pracują w kufajkach. To klops pierwszej klasy".
W liście Prześluga oskarża projektantów, że stworzyli wręcz zagrożenie dla życia pasażerów. Twierdzi, że źle zaprojektowali balustrady na galeriach wokół peronów. Nazywa je "lichymi barierkami", które nie powstrzymałyby szaleńców lub samobójców. "To brak wyobraźni, który mógł prowadzić do tragedii" - argumentuje, przekonując że nie miał innego wyjścia i musiał za balustradami powiesić kolejną reklamę, by wykluczyć skoki na tory i trakcję. Prześluga dowodzi też, że zagrożenie dla życia mogą stwarzać także szklane szyby w tych balustradach, jego zdaniem - za cienkie.
Czemu tych wszystkich zarzutów kolejarze nie postawili na etapie powstawania projektu? Czemu dopuścili do montażu elementów, które ich zdaniem są niefunkcjonalne lub niebezpieczne? - Inwestor po to wynajmuje projektanta, żeby to on myślał dalekowzrocznie i stosował rozwiązania zgodne z normami. Balustrady są niewłaściwie skonstruowane, a szkło w nich jest za cienkie. Zaczęliśmy to podejrzewać po 11 listopada, kiedy skopali je kibole wracający z manifestacji na pl. Konstytucji. Zamiast pękać jak szyby samochodowe łamały się w wielkie, niebezpieczne bryły szkła - mówi Jacek Prześluga. I twierdzi, że już wcześniej kolej sygnalizowała projektantom, że konstrukcje w hali głównej mogą być niewygodne, ale te uwagi zostały zignorowane. Zapowiada, że o tych zarzutach będzie z projektantami rozmawiać podczas odbioru końcowego remontu, który ma się odbyć w przyszłym tygodniu.
- Jestem zaskoczony brutalnością tego ataku i nieprawdziwością argumentów. To jakaś pyskówka. Musimy przeanalizować ten list i podjąć decyzję, jak na niego zareagujemy - mówi zdumiony Grzegorz Niwiński.
-
PKP atakuje projektantów: "To wy zepsuliście dw...
jhbsk
08.12.11, 18:06
Zarząd PKP się pogrąża.»
-
Re: PKP atakuje projektantów: "To wy zepsuliście
przewoz_pw
08.12.11, 22:58
Ciekawe, co by było jakby na Centralnym zawisła ogromna reklama GW?»
-
PKP atakuje projektantów: "To wy zepsuliście dw...
mk72
09.12.11, 00:14
Nie wnikając w szczegóły sporu, wygląda na to, że pretensje mają teraz wszyscy do wszystkich. Co nie zmienia faktu, że Dworzec Centralny, widziany z Alei Jerozolimskich, wygląda jak wieszak »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kanar poluje na cudzoziemca: "Yyy you have to pay now!"
- Monumentalna sala otwarta po półwieczu w ukryciu
- Czwartek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Nowy fotoradar już działa. Widzi każde wykroczenie
- Napad roku. Wpłacili do banku pocięte gazety
- Sto nowych Swingów. Dostawy wyprzedzają terminy!
- Gdzie obejrzeć mecz Legii ze Sportingiem? Zobacz nasze propozycje
- Budują Rotundę, burzą kamienice. Warszawa sprzed lat
- Fala wyburzeń pod nowe centrum. Co pójdzie pod kilof?
- Odkryj perły socrealizmu. Nie każdemu się podobają
- Gdzie w Warszawie na smaczne śniadanie? Polecamy lokale
- Młody aktor w śpiączce po szarpaninie w klubie
- Pierwszy blok z lat 90. idzie pod kilof. Bo przeszkadza
- Zmienią nazwę nowego mostu? Bo powstają wulgarne skróty



