Nowa polska tania linia. Zabierze pasażerów pociągom?
15.02.2012
aktualizacja: 2012-02-16 07:49
Linia lotnicza OLT Express chce zabrać pasażerów ślamazarnym PKP. Na wiosnę uruchamia gęstą siatkę połączeń - z Warszawy odrzutowymi airbusami zamierza latać do pięciu miast i kusi przystępnymi cenami.
ZOBACZ TAKŻE
- Jakie miejsce najczęściej wybieramy w samolocie? 6A. Czemu właśnie to? (11-05-12, 16:25)
- Tanie linie ogłosiły nowe połączenia z Okęcia (30-03-12, 20:26)
- Samolotem do Chorwacji? Pierwsze takie połączenie (15-03-12, 20:00)
- Linie lotnicze palą się do lotów po Polsce (01-03-12, 01:00)
- Jeszcze więcej remontów: Jana Pawła II bez tramwajów (17-02-12, 07:00)
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł (08-02-12, 12:00)
- Okęcie i Modlin zapchają się dopiero za 25 lat (29-12-11, 09:00)
Szefowie linii OLT Express nie ukrywają, że chcą wykorzystać to, że w Polsce drogi i kolej są wciąż w dość kiepskim stanie. 2 kwietnia uruchamiają sieć połączeń między dziewięcioma miastami. Ze stołecznego Okęcia zamierzają latać do Gdańska, Szczecina, Poznania, Wrocławia i Rzeszowa. Nie będzie połączeń do Katowic i Krakowa, bo tam pociągi ze stolicy jeżdżą dość szybko. Najwięcej lotów z Warszawy zaplanowano do Gdańska (sześć w dni powszednie) i do Wrocławia (pięć-sześć w dni powszednie). Na obu tych trasach pociągi wciąż się wloką - przynajmniej pięć-sześć godzin. Do tych miast nie ma też dobrych dróg. Dużo czasu zajmuje także podróż do Szczecina i Rzeszowa.
Przewoźnik zapowiada, że pasażerowie mogą liczyć na przystępne ceny biletów. - To ma być linia nie tylko dla bogatych, ale dla wszystkich. Połowa biletów w każdym samolocie będzie sprzedawana po bardzo przystępnej cenie - 99 zł - mówi Jarosław Frankowski z OLT Ekspress. Im bilet będzie kupowany później, tym będzie droższy - maksymalnie może kosztować nawet 299 zł.
Loty z Warszawy mają się odbywać tylko odrzutowymi airbusami 319 i 320 zabierającymi 150-180 pasażerów. Na trasach krajowych dominowały dotąd mniejsze samoloty turbośmigłowe lub odrzutowe, w których mieści się kilkudziesięciu podróżnych. Przewoźnik planuje, że na razie będzie latać sześć airbusów, ale docelowo ma być ich dwa razy więcej. Nie wyklucza, że gdy zacznie działać lotnisko w Modlinie, rozpocznie loty również stamtąd.
OLT Express reklamuje się jako nowy polski przewoźnik. Tak naprawdę powstał z połączenia mniejszych linii - OLT Jetair i Yes Airways. Pierwsza miała kilka połączeń krajowych i międzynarodowych, a druga obsługiwała czartery. Po fuzji ma powstać bardzo silny przewoźnik, jego głównym inwestorem jest firma Amber Gold.
Komu przewoźnik chce odebrać podróżnych? - Raczej nie LOT-owi czy Eurolotowi. Chcemy niskimi cenami przyciągnąć do samolotów nowych podróżnych, którzy przesiądą się z kolei czy z samochodów - mówi Jarosław Frankowski.
Co na to kolej? - Będziemy monitorować nową linię lotniczą. Nie ukrywamy, że remonty linii kolejowych, zwłaszcza tej z Warszawy do Gdańska, znacznie wydłużają czas przejazdu pociągiem. Sami zdecydowaliśmy się tam obniżyć ceny biletów, chociaż wciąż nie możemy się doprosić o upust od zarządcy torów. Pasażerom staramy się oferować coraz bardziej elastyczną taryfę, m.in. różne zniżki - mówi Małgorzata Sitkowska, rzeczniczka spółki PKP InterCity.
Do planów nowej linii lotniczej spokojnie podchodzi LOT, który na razie oferuje najwięcej połączeń krajowych. - Mamy nieco inny profil. Nasze połączenia krajowe w dużej mierze są wykorzystywane w podróży do portu przesiadkowego, np. do Warszawy, skąd można polecieć w świat. Nie boimy się, że zabiorą nam pasażerów. Naszą przewagą jest nie tylko przyzwyczajenie, ale także dobra siatka połączeń - uważa Leszek Chorzewski, rzecznik LOT-u. Zastanawia się też, czy nowemu przewoźnikowi uda się wypełnić pasażerami odrzutowe airbusy. - Kiedyś między polskimi miastami próbowała latać boeingami AirPolonia. Dość szybko z tego zrezygnowała, bo okazało się to nieopłacalne - przypomina rzecznik.
Przewoźnik zapowiada, że pasażerowie mogą liczyć na przystępne ceny biletów. - To ma być linia nie tylko dla bogatych, ale dla wszystkich. Połowa biletów w każdym samolocie będzie sprzedawana po bardzo przystępnej cenie - 99 zł - mówi Jarosław Frankowski z OLT Ekspress. Im bilet będzie kupowany później, tym będzie droższy - maksymalnie może kosztować nawet 299 zł.
Loty z Warszawy mają się odbywać tylko odrzutowymi airbusami 319 i 320 zabierającymi 150-180 pasażerów. Na trasach krajowych dominowały dotąd mniejsze samoloty turbośmigłowe lub odrzutowe, w których mieści się kilkudziesięciu podróżnych. Przewoźnik planuje, że na razie będzie latać sześć airbusów, ale docelowo ma być ich dwa razy więcej. Nie wyklucza, że gdy zacznie działać lotnisko w Modlinie, rozpocznie loty również stamtąd.
OLT Express reklamuje się jako nowy polski przewoźnik. Tak naprawdę powstał z połączenia mniejszych linii - OLT Jetair i Yes Airways. Pierwsza miała kilka połączeń krajowych i międzynarodowych, a druga obsługiwała czartery. Po fuzji ma powstać bardzo silny przewoźnik, jego głównym inwestorem jest firma Amber Gold.
Komu przewoźnik chce odebrać podróżnych? - Raczej nie LOT-owi czy Eurolotowi. Chcemy niskimi cenami przyciągnąć do samolotów nowych podróżnych, którzy przesiądą się z kolei czy z samochodów - mówi Jarosław Frankowski.
Co na to kolej? - Będziemy monitorować nową linię lotniczą. Nie ukrywamy, że remonty linii kolejowych, zwłaszcza tej z Warszawy do Gdańska, znacznie wydłużają czas przejazdu pociągiem. Sami zdecydowaliśmy się tam obniżyć ceny biletów, chociaż wciąż nie możemy się doprosić o upust od zarządcy torów. Pasażerom staramy się oferować coraz bardziej elastyczną taryfę, m.in. różne zniżki - mówi Małgorzata Sitkowska, rzeczniczka spółki PKP InterCity.
Do planów nowej linii lotniczej spokojnie podchodzi LOT, który na razie oferuje najwięcej połączeń krajowych. - Mamy nieco inny profil. Nasze połączenia krajowe w dużej mierze są wykorzystywane w podróży do portu przesiadkowego, np. do Warszawy, skąd można polecieć w świat. Nie boimy się, że zabiorą nam pasażerów. Naszą przewagą jest nie tylko przyzwyczajenie, ale także dobra siatka połączeń - uważa Leszek Chorzewski, rzecznik LOT-u. Zastanawia się też, czy nowemu przewoźnikowi uda się wypełnić pasażerami odrzutowe airbusy. - Kiedyś między polskimi miastami próbowała latać boeingami AirPolonia. Dość szybko z tego zrezygnowała, bo okazało się to nieopłacalne - przypomina rzecznik.
-
Nowa polska tania linia. Już od kwietnia z Okęcia!
optymistyczny2
15.02.12, 11:16
Może w końcu LOT obniży ceny na trasie Warszawa-Gdańsk, bo płacić ponad 500 zł za przelot ATR-em to troszkę drogo...Liczę na dzisiejszą szaloną środę w LOT :-)»
-
Nowa polska tania linia. Już od kwietnia z Okęcia!
s3g
15.02.12, 11:37
Dlaczego w artykule o OLT Jet Air jest zdjęcie samolotu Norwegian? Po prostu medialny groch z kapustą. Zdanie: 'Najczęściej będzie można polecieć do Gdańska - aż 6 razy dziennie' jest po »
-
Absurdalne
szabo
15.02.12, 22:41
Żeby w tak małym kraju samolotami latać z miasta do miasta... no ale stanu dróg i kolei się nie przeskoczy...»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Wtorek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Google Maps okrutnie szczere. Wycina ulice w Warszawie
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Pociągi na lotnisko jak loteria: co 6 albo co 30 minut
- Kładka zamknięta, bo urzędniczce grozi kara?
- A2: można otwierać odcinek pod Warszawą
- Poważny wypadek na Mokotowie: Porsche czołowo w matiza
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- "Biurowiec Bieruta" gotowy po remoncie. Zapiera dech!
- Cicha noc na A2
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Google Maps okrutnie szczere. Wycina ulice w Warszawie
- Muzeum zbankrutowało. "Noc muzeów" będzie ostatnią?




