1001 km pociągiem w jedną dobę. Gdzie? Na Mazowszu

Krzysztof Śmietana
23.04.2011 aktualizacja: 2011-04-22 18:05
A A A Drukuj
Piotr Goszczycki przed biało-zielono-żółtym pociągiem Kolei Mazowieckich Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
  • Piotr Goszczycki przed biało-zielono-żółtym pociągiem Kolei Mazowieckich
Piotr Goszczycki postawił przed sobą nie lada zadanie: przejechać w jeden dzień 1000 km pociągami Kolei Mazowieckich. Tę podróż opisze teraz w książce.
KOLEJ_1001_KM_W_DOBE
KOLEJ_1001_KM_W_DOBE
Z zawodu piekarz, kolej to jego hobby. Któregoś dnia pan Piotr postanowił sprawdzić, ile kilometrów da się pokonać pociągami Kolei Mazowieckich z biletem dobowym. - Lubię podróżować pociągami. Już dawno korciło mnie, żeby pojeździć niemal non-stop w ciągu 24 godzin. Chodziło to, by maksymalnie wykorzystać bilet dobowy - opowiada.

Początkowo planował zwiedzać głównie północ Mazowsza, ale przy pierwszym podejściu wyszło mu 700 km. W końcu przy kolejnej próbie obliczył, że da się przejechać nawet 1001 km. Wyruszył pół godziny po północy z Dworca Wileńskiego do Tłuszcza. Tu miał blisko dwugodzinną przerwę, bo w środku nocy Koleje Mazowieckie nie kursują. - W tym czasie odbyłem miłą pogawędkę z dyżurnym ruchu i nie był to stracony czas - zaznacza.

O godz. 3.20 znowu w drogę. Odwiedził kolejno m.in. Skierniewice (kurs w stronę Łodzi), Siedlce, Czeremchę (blisko wschodniej granicy kraju), Radom, Skarżysko-Kamienną (to już Świętokrzyskie), Dęblin (na granicy z lubelskim) i Piastów pod Warszawą. Pociągiem jechał 14 razy. Podróż zakończył po północy na stacji Warszawa Wola Grzybowska (część Wesołej). Za wszystkie przejazdy zapłacił 30 zł, bo tyle kosztuje bilet dobowy.

- W czasie podróży spałem krótko. Przez większość czasu prowadziłem notatki. Relacją z podróży będzie książka "Doba na Mazowszu". Znalazłem już wydawcę. Liczę, że ukaże się jeszcze przed wakacjami - zapowiada pan Piotr. Poszczególne stacje będą opisywane przy pomocy różnych form literackich. Np. dworzec Warszawa Wschodnia ma być tłem dla kryminału. Z Otwocka będzie można przeczytać relację dziennikarza radiowego z 1937 r. o przesiadce z kolejki wąskotorowej do zwykłych składów. Pojawi się tam też m.in. list, fragment dramatu czy wiersz religijny.

Czy podróż przez całą dobę była męcząca?. - Miałem chwile zwątpienia, ale ogólnie było dość przyjemnie. W zawodzie piekarza trzeba być dość wytrzymałym. Dużo pracuje się w nocy. Poza tym dość często jeżdżę dla przyjemności pociągami, więc w sumie nie było to takie trudne - ocenia.

Rowery i psy za darmo

Od soboty Koleje Mazowieckie przywracają w swoich pociągach możliwość darmowego przewożenia rowerów i psów.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy