Na wylotówkach rekordowe korki. Kiedy nowe trasy?
28.04.2011
aktualizacja: 2011-04-27 19:06
Fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta
Warszawskie wylotówki coraz bardziej zapchane, a nowych tras jeszcze długo nie będzie. Sytuację poprawi częściowo tylko autostrada A2, która w przyszłym roku ma być dociągnięta do stolicy od zachodu.
ZOBACZ TAKŻE
- Ranking zakorkowanych miast: na którym miejscu stolica? (31-05-11, 20:00)
- Poranne korki w Warszawie: tramwaj wjechał w samochód (05-05-11, 08:06)
- Nazwa ulicy za wycofanie roszczeń? "Nie odstąpimy" (02-05-11, 08:00)
- Poranne korki w Warszawie: ... na wylotówkach z miasta! (29-04-11, 08:34)
- Poranne korki w mieście. Motocyklista na latarni (28-04-11, 08:16)
- Legionowo żąda szerszej drogi - wylotówki na Mazury (22-03-11, 07:00)
- Tylko fragment wylotówki na Kraków i Katowice (15-01-11, 06:00)
- Marki też walczą o wylotówkę. Liczą na kompromis (04-01-11, 08:00)
- Umowa podpisana. Zbudują pierwszy fragment wylotówki (30-12-10, 13:02)
- Walczymy o wylotówkę. Już 17 tys. podpisów! (24-12-10, 09:00)
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ogłosiła właśnie wyniki najnowszego pomiaru ruchu na trasach, którymi zarządza. Samochody liczono na nich w 2010 r. Z tych obserwacji wynika, że drogi wylotowe z Warszawy z roku na rok są coraz bardziej zapchane. Należą do najruchliwszych w Polsce. Rekordy bije tradycyjnie trasa na Kraków i Katowice między Raszynem a Jankami, gdzie w ciągu doby jeździ średnio ponad 61 tys. pojazdów.
W całym kraju przebiły ją głównie trasy szybkiego ruchu - S86 między Katowicami a Sosnowcem (104 tys.), autostrada A4 w Katowicach (75 tys.) i dojazd do A4 z centrum Wrocławia (62 tys. aut). Od ostatniego pomiaru w 2005 r. średnia liczba aut na dobę między Jankami i Raszynem wzrosła o blisko 3 tys. To jednak droga ze światłami, która według specjalistów już dawno osiągnęła granice przepustowości i zbyt wiele aut już się na niej nie zmieści.
Wylotówki w lesie
Spośród warszawskich wylotówek tej do Janek nieznacznie ustępują trasy: w stronę Białegostoku w Markach (56,8 tys. aut na dobę), do Gdańska w Łomiankach (55,6 tys.) i ul. Puławska w Mysiadle (54,8 tys.). Tą ostatnią drogą oprócz mieszkańców rozbudowujących się miejscowości wokół Piaseczna jeżdżą też ci, którzy nie chcą stać w monstrualnym korku w Raszynie.
Według Marcina Hadaja, rzecznika GDDKiA, pomiary ruchu robi się m.in. po to, by właściwie zaplanować rozbudowę najbardziej obciążonych dróg. Tyle że w przypadku warszawskich wylotówek rządzący od lat jakoś nie chcą brać pod uwagę tych statystyk. Przygotowania do budowy nowych tras ekspresowych, którymi można by wygodnie wydostać się z miasta, utknęły w lesie. Nie ma też na nie pieniędzy w budżecie państwa. W przypadku nowej wylotówki omijającej Raszyn i Janki na razie powstaje tylko jej krótki fragment - to łącznik między Al. Jerozolimskimi a budowaną właśnie południową obwodnicą Warszawy. Na resztę nowej trasy w stronę Krakowa i Katowic generalna dyrekcja dróg straciła decyzję środowiskową po protestach m.in. mieszkańców Sękocina.
- W kwietniu złożyliśmy wniosek o nową decyzję i czekamy, aż zostanie wydana - mówi Małgorzata Tarnowska, rzeczniczka mazowieckiego oddziału GDDKiA. Przypomina, że zgodnie z najnowszą wersją rządowego programu budowy dróg wytyczanie pozostałego odcinka nowej wylotówki może się zacząć przed 2013 r., o ile znajdą się na to pieniądze, np. z oszczędności na innych przetargach.
Nadzieja w autostradzie
Znacznie gorsze szanse na szybką realizację mają trasy odciążające zakorkowane wylotówki na Białystok i Gdańsk. Obie mają powstać po 2013 r., ale nikt nie wie, kiedy dokładnie. W przypadku obwodnicy Marek drogowcy czekają na decyzję środowiskową. Nieco bardziej zaawansowane są przygotowania do budowy wylotówki na Gdańsk (trasa S7 między Łomiankami a Puszczą Kampinoską), mimo to rząd nie znalazł na razie na nią pieniędzy.
Dzięki autostradzie A2, która w przyszłym roku ma być dociągnięta do Warszawy, poprawi się jedynie wyjazd w kierunku zachodnim (Łódź, Poznań). Robert Chwiałkowski ze stowarzyszenia Siskom zwraca uwagę, że po oddaniu innego odcinka tej trasy między Koninem a podłódzkim Strykowem ruch na równoległej drodze krajowej nr 92 zmniejszył się aż o połowę. Widać też, że korki zmniejszyły się na Woli i Bemowie, gdy w styczniu otwarto trasę ekspresową S8 - na razie między Powązkami a wylotówką na Poznań, a docelowo w stronę autostrady A2. Wtedy może się więc odblokować wjazd do Warszawy od strony Ożarowa Maz. Autostrada w pewnym stopniu odciąży też drogę przez Raszyn, którą teraz dociera do stolicy część kierowców jadących np. z Łodzi.
W całym kraju przebiły ją głównie trasy szybkiego ruchu - S86 między Katowicami a Sosnowcem (104 tys.), autostrada A4 w Katowicach (75 tys.) i dojazd do A4 z centrum Wrocławia (62 tys. aut). Od ostatniego pomiaru w 2005 r. średnia liczba aut na dobę między Jankami i Raszynem wzrosła o blisko 3 tys. To jednak droga ze światłami, która według specjalistów już dawno osiągnęła granice przepustowości i zbyt wiele aut już się na niej nie zmieści.
Wylotówki w lesie
Spośród warszawskich wylotówek tej do Janek nieznacznie ustępują trasy: w stronę Białegostoku w Markach (56,8 tys. aut na dobę), do Gdańska w Łomiankach (55,6 tys.) i ul. Puławska w Mysiadle (54,8 tys.). Tą ostatnią drogą oprócz mieszkańców rozbudowujących się miejscowości wokół Piaseczna jeżdżą też ci, którzy nie chcą stać w monstrualnym korku w Raszynie.
Według Marcina Hadaja, rzecznika GDDKiA, pomiary ruchu robi się m.in. po to, by właściwie zaplanować rozbudowę najbardziej obciążonych dróg. Tyle że w przypadku warszawskich wylotówek rządzący od lat jakoś nie chcą brać pod uwagę tych statystyk. Przygotowania do budowy nowych tras ekspresowych, którymi można by wygodnie wydostać się z miasta, utknęły w lesie. Nie ma też na nie pieniędzy w budżecie państwa. W przypadku nowej wylotówki omijającej Raszyn i Janki na razie powstaje tylko jej krótki fragment - to łącznik między Al. Jerozolimskimi a budowaną właśnie południową obwodnicą Warszawy. Na resztę nowej trasy w stronę Krakowa i Katowic generalna dyrekcja dróg straciła decyzję środowiskową po protestach m.in. mieszkańców Sękocina.
- W kwietniu złożyliśmy wniosek o nową decyzję i czekamy, aż zostanie wydana - mówi Małgorzata Tarnowska, rzeczniczka mazowieckiego oddziału GDDKiA. Przypomina, że zgodnie z najnowszą wersją rządowego programu budowy dróg wytyczanie pozostałego odcinka nowej wylotówki może się zacząć przed 2013 r., o ile znajdą się na to pieniądze, np. z oszczędności na innych przetargach.
Nadzieja w autostradzie
Znacznie gorsze szanse na szybką realizację mają trasy odciążające zakorkowane wylotówki na Białystok i Gdańsk. Obie mają powstać po 2013 r., ale nikt nie wie, kiedy dokładnie. W przypadku obwodnicy Marek drogowcy czekają na decyzję środowiskową. Nieco bardziej zaawansowane są przygotowania do budowy wylotówki na Gdańsk (trasa S7 między Łomiankami a Puszczą Kampinoską), mimo to rząd nie znalazł na razie na nią pieniędzy.
Dzięki autostradzie A2, która w przyszłym roku ma być dociągnięta do Warszawy, poprawi się jedynie wyjazd w kierunku zachodnim (Łódź, Poznań). Robert Chwiałkowski ze stowarzyszenia Siskom zwraca uwagę, że po oddaniu innego odcinka tej trasy między Koninem a podłódzkim Strykowem ruch na równoległej drodze krajowej nr 92 zmniejszył się aż o połowę. Widać też, że korki zmniejszyły się na Woli i Bemowie, gdy w styczniu otwarto trasę ekspresową S8 - na razie między Powązkami a wylotówką na Poznań, a docelowo w stronę autostrady A2. Wtedy może się więc odblokować wjazd do Warszawy od strony Ożarowa Maz. Autostrada w pewnym stopniu odciąży też drogę przez Raszyn, którą teraz dociera do stolicy część kierowców jadących np. z Łodzi.
-
Re: Na wylotówkach rekordowe korki. Kiedy nowe tr
zewszad_i_znikad
28.04.11, 09:20
Problem w tym, że budowa nowych dróg tudzież poszerzanie istniejących tylko częściowo zmniejsza zakorkowanie. Amerykańska automania każe budować monstrualnie szerokie autostrady i niestety »
-
a po co budować - buspasa wymalować
zdzisiek66
28.04.11, 10:18
Wystarczy parę wiader farby do wymalowania buspasa i rozwiąże to wszystkie problemy, czyż nie, redaktorze Śmietana?»
-
Pociągi głupcze!
felicjan15
29.04.11, 20:16
Ludzie do pracy w Londynie, Monachium, Amsterdamie, Paryżu, Nowym Jorku, Madrycie, Tokio przyjeżdżają pociągami a nie własnymi samochodami. Samochodami dojeżdżają do parkingów P&R położonych»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kanar poluje na cudzoziemca: "Yyy you have to pay now!"
- Monumentalna sala otwarta po półwieczu w ukryciu
- Czwartek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Napad roku. Wpłacili do banku pocięte gazety
- Sto nowych Swingów. Dostawy wyprzedzają terminy!
- Poważna awaria magistrali. Duża część Pragi bez ciepła
- Fala wyburzeń pod nowe centrum. Co pójdzie pod kilof?
- Budują Rotundę, burzą kamienice. Warszawa sprzed lat
- Fala wyburzeń pod nowe centrum. Co pójdzie pod kilof?
- Odkryj perły socrealizmu. Nie każdemu się podobają
- Gdzie w Warszawie na smaczne śniadanie? Polecamy lokale
- Młody aktor w śpiączce po szarpaninie w klubie
- Pierwszy blok z lat 90. idzie pod kilof. Bo przeszkadza
- Zmienią nazwę nowego mostu? Bo powstają wulgarne skróty




