Urzędnicy SMSem ostrzegą kierowców przed odholowaniem

Jarosław Osowski
17.05.2011 aktualizacja: 2011-05-17 23:06
A A A Drukuj
Kto nie chce być zaskoczony odholowaniem samochodu, od wtorku może się zarejestrować na stronie internetowej ratusza. Urzędnicy będą uprzedzać o dodatkowych zakazach postoju wprowadzanych np. przed wizytami zagranicznych delegacji.
- Czekamy na przyjazd prezydenta Obamy pod koniec maja, od lipca Polska obejmuje przewodnictwo w Unii Europejskiej i warszawiacy mogą się spodziewać licznych ograniczeń w parkowaniu. Chcemy zmniejszyć liczbę odholowywanych pojazdów, bo to duży stres i koszt dla ich właścicieli - mówiła we wtorek Ewa Gawor, szefowa biura bezpieczeństwa w ratuszu, podczas prezentacji nowego systemu powiadamiania mieszkańców o czasowych zmianach w organizacji ruchu. Są one wprowadzane także z powodu demonstracji, uroczystości państwowych i kościelnych, imprez masowych oraz objazdów.

Teoretycznie już pięć dni wcześniej służby miejskie powinny ustawić dodatkowe znaki zakazu postoju i zatrzymywania z ostrzeżeniem o możliwości odholowania auta. Nie zawsze jednak udaje się dotrzymać tego terminu. - Np. rok temu po tragedii smoleńskiej trzeba było nagle wyłączać z ruchu okolice Krakowskiego Przedmieścia i były z tego powodu przykre niespodzianki dla niektórych kierowców - przypomniała Ewa Gawor. Wywiezienie samochodu kosztuje aż 360 zł, a za każdy dzień postoju na policyjnym parkingu trzeba dopłacić 28 zł.

180 odholowanych

Sprawą zainteresował się nowy śródmiejski radny Daniel Łaga (PO), który od jesieni złożył cztery interpelacje. Dotyczyły m.in. ul. Okólnik i ul. Bolesława Prusa. Z pierwszej odholowano samochód lekarki, która pełniąc trzydniowy dyżur w szpitalu przy ul. Kopernika, nie miała szans zareagować na ustawiony wtedy znak zakazu postoju. Opisaliśmy to w "Gazecie" i po naszym artykule do radnego Łagi zgłosiły się kolejne osoby, które poczuły się niesprawiedliwie ukarane. Samorządowiec prosił, by w takich przypadkach ostrzegano telefonicznie właścicieli aut z listy uprawnionych do darmowego postoju.

- Nie zawsze jest możliwe ustalenie ich nazwisk po numerach rejestracyjnych pojazdów, jeśli są np. wzięte w leasing - przyznał jednak zastępca komendanta straży miejskiej Zbigniew Włodarczyk. Dodał, że w tym roku holowniki zabrały już w Warszawie 180 aut, drugie tyle właściciele przeparkowali, bo strażnikom udało się do nich dotrzeć z informacją.

Prosto i szybko

Teraz stanie się to łatwiejsze, bo we wtorek wystartował system powiadamiania kierowców SMS-ami (koszt jednego wynosi 8-9 gr) i e-mailami. - Zbudowaliśmy prosty w obsłudze portal. Warszawiacy, którzy się do niego zapiszą, będą dostawać wiadomości o zmianach w organizacji ruchu w okolicy, w której mieszkają lub pracują - prezentował wicedyrektor miejskiego biura informatyki i przetwarzania informacji Tadeusz Osowski przedstawiony jako "mózg" nowego systemu.

Link do niego znajduje się w witrynie internetowej urzędu miasta: www.um.warszawa.pl (z prawej znajduje się napis "Najpopularniejsze strony", a pod nim "Warszawski System Powiadomień"). Wczoraj przetestowano go na dziennikarzu Radia TOK FM Błażeju Gryglu, który podał numer telefonu komórkowego i adres mailowy, określił dzielnicę i ulice (jest pełna lista do wyboru), o których informacje chciałby dostawać. Po kilku sekundach dostał SMS z kodem, który miał wpisać w portalu. Zaraz potem nadszedł kolejny o treści: "Zakaz zatrzymywania na Niecałej w dniach 23-26 maja".

Treść komunikatów będą przygotowywać urzędnicy Biura Drogownictwa i Komunikacji, a służby dyżurne miasta od razu mają je przekazywać mieszkańcom.

- Bardzo się z tego cieszę i dziękuję urzędnikom, że zareagowali tak szybko. Początkowo zanosiło się, że system może zacząć działać dopiero od 2012 r., a wystarczyły cztery miesiące - chwali radny Łaga. Dyrektor Gawor podkreśla: - Powiadamianie SMS-ami nie zwalnia kierowców od zwracania uwagi na nowe znaki. Wiele osób wciąż jeździ na pamięć.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy