Maszyny do drążenia metra gotowe. Czekają na transport

Krzysztof Śmietana
19.05.2011 aktualizacja: 2011-05-18 22:57
A A A Drukuj
Okolicznościowy tort w kształcie tarczy Fot. Krzysztof Śmietana
  • Przekazanie tarcz do drążenia tuneli metra firmie Astaldi-Gulermak przez producenta w Niemczech
  • Wnętrze tarczy, która będzie drążyć tunel warszawskiego metra
  • Centrum sterowania maszyny TBM
  • Centrum sterowania maszyny TBM
Dwie z trzech ponad 600-tonowych tarcz metra odebrane od producenta. Pierwsza z nich ma zacząć drążyć tunele w grudniu. Za to za miesiąc wykonawca zamknie Świętokrzyską, żeby budować stacje.


W trakcie odbioru tarcz w niemieckiej fabryce Herrenknecht inżynierowie próbowali używać poetyckich porównań. - Te dwie tarcze są jak siostry, ale każda ma własną duszę i sądzę, że będą ze sobą współzawodniczyć w czasie drążenia - stwierdził Francesco Paolo Scaglione z firmy Astaldi, która jest liderem konsorcjum budującego metro. Przekazanie maszyn odbyło się z prawdziwą pompą. Ich przód z wielkimi nożami, ułatwiającymi wgryzanie się w grunt, pomalowano w warszawskie barwy i przyczepiono wielką syrenkę oraz logo Metra, Zarządu Transportu i konsorcjum wykonawców. Po podpisaniu dokumentów odbioru wiceprezydent Andrzej Jakubiak, szef podziemnej kolejki Jerzy Lejk razem z przedstawicielami wykonawcy i producenta tarczy nacisnęli wielki przycisk i na chwilę ją uruchomili. Maszyna z hukiem zaczęła się kręcić. Wzorem tarcz budujących tunele w różnych częściach świata Metro chce im teraz nadać imiona.

Mimo, że dwie tarcze są już gotowe, to na rozpoczęcie drążenia tuneli jeszcze poczekamy. - Sądzę, że pierwsza z nich wyruszy z ronda Daszyńskiego w grudniu - stwierdził Scaglione. Drążenie tuneli jest bowiem ściśle związane z budową stacji. Po wyruszeniu z szybu startowego tarcza może dotrzeć do kolejnej stacji, której budowa będzie już zaawansowana. Muszą być gotowe przynajmniej tzw. ściany czołowe, które będą stykać się z tunelami. Tymczasem wciąż brakuje trzech z siedmiu pozwoleń na budowę stacji. Urzędnicy wojewody i ratusza wstępnie obiecują, że pojawią się one do końca maja. Potem wreszcie będzie można rozkręcić budowę stacji. Jest już nawet wstępna data zamknięcia ul. Świętokrzyskiej - to sobota, 18 czerwca. Razem z sąsiednią Prostą ulica ma być nieprzejezdna od ronda Daszyńskiego do Marszałkowskiej. Po kilku tygodniach będzie także zamknięty odcinek do Nowego Światu. Jak się jednak dowiedzieliśmy, wykonawca nie planuje już za to całkowitego zamknięcia na trzy miesiące ul. Marszałkowskiej. Arteria ma być jedynie zwężana.



Tarcze, które mają łącznie 97 metrów długości, zostaną teraz rozebrane na części i przygotowywane do transportu. Każda z nich będzie przewożona na 24 tirach, w tym dziewięciu jako specjalny transport wielkogabarytowy. Niektórych elementów - np. ponad sześciometrowego dysku tnącego nie da już podzielić na mniejsze części. Pierwsza tarcza do Warszawy dotrze najprawdopodobniej w lipcu. Potem zacznie się jej montaż, który potrwa nawet dwa miesiące. Spektakularne będzie zwłaszcza wpuszczanie pod ziemię przedniej części tarczy - tzw. głowicy. Trzeba będzie do tego użyć dźwigu o nośności ponad pięciuset ton i przy pomocy lin obniżać ogromny element do dołu.

Dwie pierwsze tarcze w kilkutygodniowych odstępach wyruszą z ronda Daszyńskiego i będą drążyć kolejne odcinki tuneli między stacjami. Pierwsza maszyna najprawdopodobniej wydrąży cały północny tunel aż do Dworca Wileńskiego. Druga tarcza będzie drążyć południowy tunel od ronda Daszyńskiego. Przed Marszałkowską skręci w prawo, żeby zbudować 300-metrowy łącznik z pierwszą linią. Potem zostanie wyjęta przez szyb na pl. Defilad i ponownie zmontowana na Świętokrzyskiej, żeby wydrążyć dalszą część tunelu aż do Powiśla. Stąd wcześniej wyruszy trzecia tarcza, który zbuduje jeden z dwóch tuneli pod Wisłą do Dworca Wileńskiego.

Mimo problemów z uzyskaniem z pozwoleń na budowę władze miasta liczą, że wykonawca zbuduje centralny odcinek drugiej linii zgodnie z kontraktem - Termin zakończenia robót w 2013 roku jest bardzo realny - stwierdził wiceprezydent Andrzej Jakubiak.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Całą robotę odwali syrenka xym 19.05.11, 09:21

    Na przecież, że na czole tarczy przyczepiono syrenkę. Ona od lat ukrywa się przed obiektywami podziemie jest dla niej jak dom. Drżenie tuneli to chleb powszedni cała tarcza to atrapa syrenka»

  • Po co ta euforia nad tymi maszynami? warzaw_bike_killerz 19.05.11, 10:09

    Przeciez budowa nie bedzie szybsza niz uprzednio. Kilometr na rok, bedzie wychodzilo, ze zatrudnili grabarzy z lyzeczkami od herbaty. Poza tym juz mowia, ze nie maja pieniedzy. »

Najnowsze wiadomości z Warszawy