Chaos pod koszem Polonii

Łukasz Cegliński
01.09.2010 aktualizacja: 2010-09-01 23:55
A A A Drukuj
Polonia przygotowuje się do sezonu z linią do rzutów za trzy namalowaną według starych przepisów. Na przemalowanie
całej podłogi nie ma pieniędzy Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Miesiąc przed startem Tauron Basket Ligi Polonii brakuje zawodników, sparingpartnerów, a nawet hali. Tak źle w ostatnich latach nie było.
Polonia na granicy bankructwa balansuje od pięciu lat, ale tego lata była w szczególnie trudnej sytuacji - poprzedni sponsor Azbud nie przekazał klubowi kilkuset tysięcy złotych. Polonia zdołała doprowadzić jednak do podpisania ugód z większością zawodników i trenerów, na mocy których długi wobec nich przejął sponsor.

Wymagane przez ligę gwarancje budżetowe na 2 mln zł "Czarne Koszule" uzyskały od tajemniczego warszawskiego dewelopera. Klub nie chce podać jego nazwy. - Tak sobie zażyczył sponsor. Może zrobimy jakąś prezentację drużyny? - zastanawia się prezes klubu Piotr Pawlak. Na razie nie ma czego prezentować.

Koszykarze z przeceny

Polonia trenuje od poniedziałku. - Zaczęliśmy w mocno polskojuniorskim składzie - przyznaje trener Wojciech Kamiński, który wczoraj był zadowolony, że po południu ćwiczyło dziesięciu koszykarzy. Najbardziej znani zawodnicy z tego zestawu to Marcin Nowakowski, Alan Czujkowski i Michał Kuśnierz, z Polonią trenują też reprezentanci Polski do lat 18. Najstarszy z tego grona Nowakowski ma 21 lat i 52 mecze w ekstraklasie.

Polonia jest w najgorszej kondycji spośród 12 klubów, które dopuszczono do rozgrywek - większość ma już trzon złożony z polskich koszykarzy, a także po kilku obcokrajowców. Kamiński liczy jednak, że szybko nadrobi stracony czas. - Pieniędzy na zawodników dużo nie będzie, ale już zaczynają się przeceny - analizuje sytuację na rynku. - Koszykarze, którzy w lipcu chcieli zarabiać po 7 tys. dol. miesięcznie, teraz chcą po 4-5 tys. Szukamy młodych graczy po niezłych szkołach lub z doświadczeniem w Europie.

Według słów trenera pierwsi Amerykanie na testach mają pojawić się "na dniach", ale trener nie chce podawać nazwisk. - To są gracze, których kiedyś wypatrzyłem, lub tacy, którzy sami chcą się pokazać. Szczególnie zależy nam na rozgrywającym - mówi tylko Kamiński.

Z doświadczonych polskich zawodników Polonia interesowała się szczególnie byłymi reprezentantami Polski - Wojciechem Szawarskim i Iwo Kitzingerem. - Wojtek wybrał grę za te same pieniądze w Enerdze Czarnych Słupsk - mówi Kamiński. - Polonia? To niepewny grunt - tłumaczy odstąpienie od rozmów Kitzinger.

Polonię najprawdopodobniej wzmocni za to 28-letni skrzydłowy Łukasz Wichniarz, który przez ostatnie lata grał w Stali Ostrów Wlkp., Górniku Wałbrzych i Kotwicy Kołobrzeg. W poprzednim sezonie zdobywał średnio po 11,5 punktu w ciągu 32 minut gry. Jego najsilniejszym punktem były rzuty z dystansu, które trafiał ze skutecznością 36 proc.

Wyjazdowy początek sezonu

Złożenie składu to niejedyny problem Polonii - „Czarne Koszule” mają też kłopot z boiskiem. To w hali Koło, gdzie grają i trenują koszykarze, wciąż oznaczone jest zgodnie ze starymi przepisami, podczas gdy nowe regulacje zakładają zmiany pola gry - m.in. oddalenie linii rzutów za trzy DO pół metra, do 6,75 m.

Polonia, który ma taki problem jako jedyny klub TBL, trenuje na starym boisku, choć ma w planach przylepianie do parkietu taśm imitujących nową linię rzutów za trzy. Kiedy boisko zostanie przemalowane? - Czekamy na decyzję Rady Warszawy o przyznanie pieniędzy z miasta - mówi kierownik obiektu Waldemar Kowalski. - Malowanie potrwa tydzień, a pochłonie ok. 120 tys. zł, bo trzeba przemalować całą podłogę w hali.

Z informacji "Gazety" wynika, że dostosowanie hali Koło najwcześniej może mieć miejsce na przełomie października i listopada. To oznacza, że Polonia pierwsze mecze sezonu, który rozpoczyna się 8 października, będzie musiała zagrać na wyjeździe lub w innej hali. Dotyczyłoby to spotkań z mistrzem Polski Asseco Prokomem Gdynia (13.10) i PGE Turowem Zgorzelec (23.10).

Polonia pierwszy sparing rozegra na turnieju w Tarnobrzegu (10-12.09). Co potem? - Będziemy szukać możliwości gry - mówi trener, który przyznaje, że w tym roku drużyna zaczyna przygotowania z niższego pułapu niż ostatnio. - To chyba najgorszy początek przygotowań w porównaniu z poprzednimi latami - zastanawia się Kamiński

Dlaczego został w pogrążonej w chaosie Polonii? - Propozycje, które dostawałem z innych klubów, były nie do zaakceptowania, jeśli chodzi o warunki kontraktu. Nie przyjąłem ich, a coś robić trzeba - mówi Kamiński.



Słabovia Cup

W związku z niedostosowaniem hali Koło tegoroczny Mazovia Cup - od lat organizowany przed rozpoczęciem rozgrywek turniej, który był ostatnim przetarciem na własnym boisku dla "Czarnych Koszul" - odbędzie się w Legionowie. Nowiutka Arena Legionowo na 2 tys. miejsc zostanie otwarta w sobotę, a Mazovia Cup będzie gościć w dniach 17-19 września.

W turnieju zagrają pierwszoligowe Znicz Basket Pruszków i Polonia 2011, beniaminek II ligi Mon-Pol Płock oraz trzecioligowy KS Piaseczno. - Tak krawiec kraje, jak mu materii staje - tłumaczy prezes WOZKosz Michał Lesiński, dlaczego niegdyś międzynarodowy turniej stał się trzeciorzędnymi zawodami. - Cofnięto nam dofinansowanie z miasta, a z Legionowem mamy porozumienie o współpracy - dodaje Lesiński.

Dlaczego Polonia w Mazovii nie zagra? Lesiński mówi, że klub odmówił, Pawlak twierdzi, że WOZKosz Polonii nie zaprosił. W kontekście słów Kamińskiego nie ma to znaczenia: - Wolałbym zagrać w turnieju z lepszą obsadą - mówi trener.

Podziel się