Osobisty asystent ucznia w podstawówce

Małgorzata Zubik
24.11.2009 aktualizacja: 2009-11-23 23:21
A A A Drukuj
Zerówka w szkole nr 34 Fot. Adam Kozak / AG
Przekonują dzieci, że mogą polubić czytanie, a matematyka nie jest taka straszna. Uczą pewności siebie. Są wolontariuszami Akademii Przyszłości.
Agata Wójcicka jest studentką. I osobistą tutorką Kamila. - Spotkaliśmy się rok temu. Chodził wtedy do czwartej klasy i był bardzo nieśmiały - opowiada. - Pomagałam mu głównie w języku polskim. Zaczynaliśmy razem czytać książki, małymi fragmentami. Trochę ja, trochę on. Tłumaczyłam mu ortografię. Nasze spotkania nie polegają na udzielaniu korepetycji. Pokazuję mu, że świat nauki jest ciekawy.

Agata studiuje na UKSW nauki o rodzinie i pedagogikę. O organizacji Wiosna i jej projekcie pod nazwą Akademia Przyszłości przeczytała przed rokiem w internecie. Potrzebni byli wolontariusze, którzy po przeszkoleniu zostawali tutorami, czyli osobistymi asystentami dzieci z kłopotami w nauce. Wysłała zgłoszenie i została przyjęta. - Miałam wtedy sporo czasu, zaczynałam studia i chciałam pracować z dziećmi - tłumaczy. - Dziś mam więcej zajęć, ale nie wyobrażam sobie, że miałabym zrezygnować z wolontariatu. Dalej będę pracować z Kamilkiem.

Wolontariusze działają w trzech warszawskich szkołach. Ich pracy nie może się nachwalić Renata Podolecka, dyrektorka podstawówki nr 318 przy ul. Teligi. O projekcie powiedziała jej szkolna pedagog. - W zeszłym roku z pomocy skorzystało dziesięcioro dzieci - mówi. - Miały kłopoty w nauce, nie radziły sobie. Wolontariusze pracują z nimi systematycznie, mobilizują do nauki. I naprawdę widać efekty.

Dla uczniów Akademia Przyszłości nie musi kojarzyć się z ciężką pracą i nielubianym przedmiotem. - Oni wiedzą, że uczestniczą w kursie - wyjaśnia pani dyrektor. - Dostają dyplomy, biorą udział w spotkaniach integracyjnych. Dzieci były w kinie, jadły wspólnie pizzę.

Cel: mają uwierzyć, że mogą osiągnąć sukces. - Uczniowie, którymi zajmują się wolontariusze, to często tzw. beznadziejne przypadki, skreślone przez środowisko, kolegów z klasy, czasem nawet we własnym domu - tłumaczy Agnieszka Oleszczuk ze stowarzyszenia Wiosna. - A dzieci, które źle się uczą, często źle o sobie myślą. Wierzymy, że każde ma szansę na sukces. Wystarczy mu poświęcić czas, by zaszła zmiana w nastawieniu do szkoły i samych siebie.

W tym roku z pomocy tutorów skorzysta 45 dzieci. - Zakończyliśmy właśnie rekrutację wolontariuszy. Mamy więcej chętnych, niż się spodziewaliśmy - dodaje Agnieszka Oleszczuk. - Być może opieką obejmiemy więcej dzieci.

Zajęcia Akademii Przyszłości zaczęły się kilka lat temu od Krakowa. W Warszawie startują po raz drugi. Projekt obejmuje w sumie ponad 800 dzieci w 11 miastach (m.in. w Toruniu, Katowicach, Sosnowcu, Poznaniu, Łodzi).

Przeczytaj także: Żłobek piękny, ale pusty, bo urzędnicy zaspali



Podziel się

  • Osobisty asystent ucznia w podstawówce rover1308 24.11.09, 16:30

    świetna inicjatywa .....ale szkoda że jak zwykle tyczy wielkich miast ...prawdziwe wyzwanie to Polska powiatowa...spróbujcie znaleźć sojuszników ....a może być ich mnóstwo ....tu jest »