Druga szkoła Ireny Sendlerowej w stolicy

Grzegorz Lisicki
03.12.2009 aktualizacja: 2009-12-02 21:19
A A A Drukuj
Próba przed spektaklem o Irenie Sendlerowej, który zostanie pokazany w czasie uroczystości Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Jutro Gimnazjum nr 61 na Woli oficjalnie przyjmuje imię Ireny Sendlerowej.
SERWISY
- Idę do żydowskiego domu w getcie i zabieram stamtąd dwójkę dzieci, które wywiozę na aryjską stronę - opowiada o swojej roli Anka Wójcicka, uczennica kl. IIIa gimnazjum w Zespole Szkół z Oddziałami Integracyjnymi Nr 65 przy ul. Elekcyjnej 21/23. Zagra Sendlerową w przedstawieniu podczas jutrzejszej uroczystości nadania imienia szkole.

Tak naprawdę to imię Sendlerowej szkoła nosi już od wiosny, ale uroczystość odbędzie się dopiero w piątek, bo 4 grudnia to data powstania Żegoty, w której działała patronka.

Uczniowie mówią, że solidnie przygotowują się do wydarzenia. Rekwizyty do przedstawienia wypożyczyli z teatru Kamienica. Próby trwają od września.

- Muszę się nauczyć piosenki "Mein Jidisze mame" i zaśpiewać ją w jidysz - opowiada Agata Kwapisz z Ia. Wiosną startowała w międzyszkolnym konkursie wiedzy o życiu i dokonaniach Ireny Sendlerowej.

- Byliśmy na filmie "Dzieci Ireny Sendlerowej" i na spotkaniu z autorką tej zekranizowanej książki Anną Mieszkowską, na imprezach w Domu Spotkań z Historią, obchodach rocznicy powstania w getcie, w Żydowskim Instytucie Historycznym, próbowaliśmy też żydowskich potraw w restauracji - wyliczają uczniowie.

Niedawno przeszli szlak śladami Ireny Sendlerowej - zwiedzili m.in. Pawiak, al. Szucha, pl. Grzybowski, Umschlagplatz, a także odwiedzili grób swej patronki na Powązkach.

- Pomysł, by nadać szkole jej imię, wyszedł od Fundacji im. Ireny Sendlerowej. A my się zgodziliśmy i w lutym zeszłego roku wysłaliśmy do pani Ireny list z prośbą o pozwolenie. Odpisała, że bardzo się cieszy - mówi dyrektorka zespołu szkół Magdalena Księżopolska.

- Ciągle podkreślamy, że pani Irena była Polką ratującą żydowskie dzieci. I że ona mówiła, że w razie potrzeby ratowałaby też niemieckie - mówią nauczycielki.

Dyrektorka dodaje, że jest bardzo dumna, że taką patronkę będzie miała szkoła integracyjna. Do każdej klasy gimnazjum na Elekcyjnej chodzi od trzech do pięciu niepełnosprawnych dzieci. - Z niedosłuchem, autyzmem, lekkim opóźnieniem, nadpobudliwością, niedostosowaniem społecznym - wyjaśnia dyrektor Księżopolska.

Na 141 uczniów gimnazjum 62 ma orzeczenie lekarskie.

- Te dzieci współtworzą szkołę, mają poczucie bezpieczeństwa. Dbamy, żeby były sprawiedliwie oceniane, dajemy im wsparcie - opowiada Beata Łaszkiewicz, pedagog wspierający, która bierze udział w lekcjach z nauczycielem przedmiotu. - Z kolei dzieci pełnosprawne uczą się tolerancji i szacunku dla inności.

Gimnazjum w Zespole Szkół przy Elekcyjnej to druga szkoła w stolicy, która otrzymała imię Ireny Sendlerowej. Pierwszą było Gimnazjum nr 23 z ul. Tarnowieckiej na Grochowie. Uroczystość nadania imienia odbyła się 11 maja 2008 roku. Dwie godziny przed jej rozpoczęciem do szkoły nadeszła wiadomość o śmierci patronki. Odejście Ireny Sendlerowej symbolizowało puste krzesło na sali gimnastycznej.

Przeczytaj także: Gdy płonęło getto warszawiacy się śmiali?



Podziel się

  • Druga szkoła Ireny Sendlerowej w stolicy lepus1969 03.12.09, 20:41

    To dobra wiadomość, ale prócz szkoły pani Sendlerowa zasłużyła na pomnik. Zamiast stawiać kolejnego papieża przed kościołem, może uhonorować właśnie ją?»