BUW czynny prawie 24 h: "Klient to nasz pan"

Dariusz Bartoszewicz
15.12.2009 aktualizacja: 2009-12-14 21:27
A A A Drukuj
Wnętrza BUW-u Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
  • Wnętrza BUW-u
  • Wnętrza BUW-u
  • Wnętrza BUW-u
  • Wnętrza BUW-u
Prezent dla czytelników z okazji 10-lecia otwarcia Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie. W zimowej sesji egzaminacyjnej przez dwa tygodnie będzie czynna aż 20 godzin na dobę. Na tym nie koniec atrakcji
Dokładnie dekadę temu do nowego BUW-u na Powiślu wszedł pierwszy czytelnik. Jego nazwiska nie znamy, bukietu czerwonych goździków nie dostał, nie został uwieczniony na zdjęciu. Tak zaczęła się nowa epoka w polskim bibliotekarstwie i architekturze.

O torcie i porannych autobusach

- Z okazji okrągłego jubileuszu zapraszamy dziś wszystkich naszych użytkowników i przyjaciół na tort od Bliklego i prezentację archiwalnych zdjęć - kusi Ewa Kobierska-Maciuszko, dyrektorka BUW.

Impreza toczyć się będzie w uliczce pod szklanym dachem od godz. 14. Cukiernicy przygotowali wypiek na 300 osób, czyli dla wszystkich nie starczy. Ale na spragnionych wiedzy i studentów czeka dobra wiadomość. BUW wydłuży godziny otwarcia w czasie zimowej sesji egzaminacyjnej.

- Teraz pracujemy 77 godzin w tygodniu. W najbliższej sesji zimowej nasza biblioteka będzie działać od godz. 9 do kursowania pierwszych porannych autobusów na Powiślu, czyli do godz. 5 - zdradza Ewa Kobierska-Maciuszko.

Eksperyment potrwa dwa tygodnie, na przełomie stycznia i lutego przyszłego roku. - Personel nie jest chyba zachwycony? - pytam.

- Trudno zadowolić wszystkich - przyznaje szefowa książnicy.

Uważa, że Warszawa musi gonić świat. Inspiracje płyną z uniwersyteckich bibliotek Starej Europy, z Wielkiej Brytanii, Niemiec, także z USA. Niektóre z nich pracują na okrągło. Klient (czytelnik) to nasz pan, a pracownicy nie mają wyjścia, muszą się dostosować.

W nocy w BUW-ie będzie można korzystać z otwartego dostępu do zbiorów, czyli z 500 tys. książek, które stoją na półkach, albo z tytułów wcześniej zamówionych z magazynu i odłożonych do czytania.

Ochrona zdziwiona, studentka ucieszona

- Nic o tym nie wiem - dziwi się Tadeusz Sitarek, szef ochrony w BUW-ie z firmy Eko-Trade. - Nie chcę tego komentować, by nie popełnić gafy. Na szczęście mamy sporo czasu, żeby wszystko przedyskutować. Moje zadanie polega na tym, by wszystko tak zorganizować, jak chce dyrekcja.

Ochrona miała kiedyś zabawną wpadkę, której nie dało się ukryć. - Pewna studentka ze zmęczenia zsunęła się pod biurko i zasnęła. Przez całą noc nikt jej nie zauważył. Sprawa wydała się rano - zdradza dyrektor BUW-u.

Czy w przyszłości biblioteka UW będzie działać 24 h jak całodobowe supermarkety? Ewa Kobierska-Maciuszko: - Nie wykluczamy tego. W literaturze branżowej coraz częściej używa się określenia supermarket informacji. Każdy może do niego przyjść i znaleźć coś dla siebie w potopie danych.

- Wspaniały pomysł - uważa Natalia Oses z III roku polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Wylicza dlaczego. Po pierwsze, to świetna oferta dla tych, którzy lubią uczyć się do późna w nocy. Po drugie, wydłużenie czasu pracy może rozładować tłok. - Teraz czasami dzieją się dantejskie sceny, trudno zdobyć niektóre książki, bo już są zajęte, i brakuje miejsc do pracy. Siadamy wtedy na schodach, podłodze, wszędzie tam, gdzie jest światło - mówi Natalia.

Przypomina, że nocne godziny pracy BUW-u ucieszą też osoby spoza UW, z innych uczelni czy licealistów, którzy nie mogą wypożyczać książek do domu, tylko muszą je czytać na miejscu.

- Może wydłużony czas otwarcia biblioteki to szansa na pracę dla młodych ludzi? - pyta Natalia.

- Nie planujemy zwiększenia zatrudnienia. Mamy osoby, które chętnie dorobią sobie na dyżurze nocnym - rozwiewa nadzieję dyr. Kobierska-Maciuszko.

Zobacz także: Jak będzie wyglądało Muzeum Historii Polski



Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet, czytaj nas na komórce



Podziel się

  • Re: BUW czynny prawie 24 h: "Klient to nasz pan" katmoso 16.12.09, 16:15

    ciekawe co PIP na to dorabianie pracowników na nocnych dyżurach? skoro nie zostaną zatrudnieni nowi ludzie na dodatkowe 9 godzin pracy biblioteki to znaczy, że albo obsada w dzień bedzie »