Śpiewające gimnazjalistki z Francji odwiedziły Warszawę

osa
28.01.2010 aktualizacja: 2010-01-27 18:16
A A A Drukuj
Występ chóru na Zamku Królewskim Fot. Grażyna Jaworska / Agencja Gazeta
Trzy rzeczy zaskoczyły francuskie gimnazjalistki w Polsce: bardzo sroga zima, całkiem niskie ceny i swoboda, z jaką dogadują się z goszczącymi je gimnazjalistkami z Żoliborza. Wczoraj koncertowo zakończyły wizytę w Warszawie
Koncert był to nie byle jaki, bo na Zamku Królewskim. Utwory Petersona, Gounoda, Honeggera i Chopina grały i śpiewały uczennice z podparyskiego Saint-Denis. Do tamtejszego liceum Legii Honorowej założonego w 1805 r. przez Napoleona Bonaparte chodzą tylko te dziewczęta, których męscy przodkowie mogą się pochwalić tym najwyższym francuskim odznaczeniem lub innymi medalami wojskowymi. W rozmowie z "Gazetą" Alix Philipin de Piépape i Clémence Patey podkreślały, że na co dzień muszą chodzić w uniformach.

- A my mamy tylko tarcze szkolne - dodały z ulgą Kinga Jaskółowska i Magda Radka z gimnazjum im. Sempołowskiej na Żoliborzu, które gościło uczennice z Francji. Tygodniowy pobyt 25-osobowej grupy udał się świetnie, jest szansa, że Polki pojadą nie tylko z rewizytą w kwietniu. - Nasze koleżanki pozapraszały nas nawet na wakacje - cieszyła się Kinga, u której gościła Marion. - Ona się trochę dziwiła, że tu nie ma wilków i niedźwiedzi. Naprawdę! Albo wciąż utrzymują się takie stereotypy o Polsce, albo przez to, że mieszkam na obrzeżach Warszawy. Swoje zrobiła też pewnie zima. Tłumaczyłyśmy, że w tym roku jest ostra nawet jak na Polskę.

Gimnazjalistki z Sempołowskiej przyznały, że z trudem namówiły młode Francuzki do wizyty w Muzeum Powstania Warszawskiego. - Przekonałyśmy je, że warto, bo jest interaktywne i my je lubimy. Wracały przerażone tym, jak bardzo była zniszczona Warszawa. W centrum handlowym zaskoczyły je niskie jak dla nich ceny. I cieszyły się, że już po 2,5 roku nauki francuskiego możemy z nimi swobodnie rozmawiać - opowiadały Kinga i Magda.

Pod koniec wczorajszego koncertu Polki dołączyły do francuskiego chóru, by wspólnie zaśpiewać bakarolę z jedynej opery Jakuba Offenbacha "Opowieści Hoffmana". Prawdziwym wyzwaniem dla gimnazjalistek z Saint-Denis było wykonanie po polsku kolędy "Nie było miejsca dla ciebie".

Przeczytaj także: List czytelniczki: Mój syn ofiarą chłopca z ADHD



Podziel się