Niepewny los pływaczek synchronicznych z Pałacu Kultury

Małgorzata Zubik
05.02.2010 aktualizacja: 2010-02-04 20:55
A A A Drukuj
Fot. Krzysztof Miller / AG
Nie wiadomo, co dalej z unikalną sekcją pływania synchronicznego w Pałacu Młodzieży. Dziewczynek nie ma kto trenować, a wszystko z powodu nieporozumień wśród pracowników i dyrekcji.
SERWISY
- Kłopoty ciągną się od jesieni - opowiada mama jednej z pływaczek. - Czekaliśmy i czekaliśmy, aż coś się wyjaśni, i nic. Ta sekcja jest traktowana niepoważnie.

Sekcja pływania synchronicznego jest specyficzna. Tylko dla dziewczynek, i to tych, które umieją dobrze pływać, a do tego łączą pływanie z tańcem i gimnastyką. Niektóre ćwiczą w Pałacu Młodzieży od kilku lat, a zaczynały w zerówce. We wrześniu w sekcji było ponad 70 pływaczek w kilku grupach wiekowych. Pod okiem wykwalifikowanej instruktorki ćwiczyły tylko do listopada. Potem instruktorka zaczęła chorować, a dziewczynki pływały pod okiem zastępujących ją ratowników. Ostatnio wśród rodziców zawrzało: część z nich dostała dramatyczny list od trenerki. Informuje w nim, że do Pałacu Młodzieży już nie wróci, i odsłania nieprzyjemne kulisy rozstania: opisuje m.in. złośliwość przełożonych i ograniczanie przez nich rozwoju sekcji.

Co się dzieje? Urszula Wacowska, dyrektorka Pałacu Młodzieży, nie kryje, że ma problem z instruktorami pływania synchronicznego. - Pani, która jest kierownikiem sekcji, jest na urlopie macierzyńskim - tłumaczy. - Instruktorka z kolei złożyła wypowiedzenie.

Dyrektor Wacowska tłumaczy, że basen jest specyficznym miejscem. W Pałacu Młodzieży pływa blisko 800 dzieci i młodzieży. Bywa, że jednocześnie ćwiczą różne sekcje: jedni trenują skoki do wody, inni ratownictwo czy właśnie pływanie synchroniczne. Łatwo wejść sobie w drogę, a bez dobrych umiejętności pracy w zespole - w konflikt. I to właśnie zdarza się na basenie od kilku lat.

- Z wykwalifikowaną kadrą pływania synchronicznego jest problem, ponieważ to wąska specjalizacja i brakuje odpowiednich osób - wyjaśnia dyrektor Wacowska. - Dlatego nie mogę zagwarantować, że pływanie synchroniczne nadal będzie u nas możliwe. Najprawdopodobniej zaproponuję dziewczynkom zajęcia doskonalenia pływania.

Do tego potrzebna jest osoba, która poprowadzi zajęcia w tych dniach i godzinach, które w grafiku zajęć zarezerwowane są właśnie dla pływaczek synchronicznych.

- Szkoda, że z powodu nieporozumień cierpią dzieci. A przecież zdobywały medale, tą sekcją naprawdę można się pochwalić - żałuje mama pływaczki.

Przeczytaj także: Szybka reakcja radnych: 6-latki bez biletów



Podziel się