Oferty pracy w regionie
Licealista z Warszawy doceniony w konkursie naukowym UE
06.02.2010
aktualizacja: 2010-02-05 19:46
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Marcin Grochowski, uczeń drugiej klasy LO im. Batorego, ma już indeks i to na dowolnym kierunku Uniwersytetu Warszawskiego. A wszystko dzięki pierścieniom. Chemicznym.
ZOBACZ TAKŻE
- Geje i lesbijki robią festiwal o miłości: "Poznajcie nas" (06-02-10, 14:00)
- Zderzacz Hadronów, reaktor jądrowy? Rusza Festiwal Nauki (17-09-10, 11:20)
- Przeżyć swój ślub jeszcze raz? Teraz to możliwe (06-02-10, 16:00)
- Niepewny los pływaczek synchronicznych z Pałacu Kultury (05-02-10, 10:00)
- Najmłodszy naukowiec w Polsce chodzi do Batorego (04-02-10, 11:00)
- Będzie nowy kierunek na UW. O Bollywood, ale nie tylko (04-02-10, 09:00)
- W Centrum Nauki Kopernik poruszyli kulkę myślą (03-02-10, 09:00)
- Informatycy z UW prawie najlepsi na świecie (09-02-10, 22:00)
SERWISY
Małgorzata Zubik: Trzecie miejsce w polskim finale Konkursu Prac Młodych Naukowców Unii Europejskiej to duża satysfakcja?
Marcin Grochowski: W przyszłym roku będę pierwszy.
Dlaczego zająłeś się chemią? Jesteś przecież uczniem klasy humanistycznej.
- Dziadek był chemikiem, tata jest chemikiem, mama jest chemikiem. Mam to we krwi. W domu było dużo książek, probówki, odczynniki. Wybrałem klasę humanistyczną, bo chciałem studiować archeologię, ale teraz wiem, że pójdę na biotechnologię. Lekcji z chemii w przyszłym roku już nie będę miał, sam będę się dokształcał.
Do badań wybrałeś pierścienie Lieseganga. Co to takiego?
- Zainteresowałem się nimi, gdy zobaczyłem je w jednej z książek. To bardzo ciekawe, efektowne zjawisko. Pierścienie powstają wtedy, gdy do żelu wlewa się drugą substancję. W wyniku reakcji wytrąca się osad, który wygląda jak pierścień. Nazwa wzięła się od kształtu. Pierścienie w pewnym momencie przestają się ruszać i dlatego łatwo je badać. Te pierścienie, które ja tworzyłem i badałem, są dobrze widoczne, brązowo-czerwone. W jednej reakcji w probówce powstało nawet 18 pierścieni. Mierzyłem ich wielkość, odległości między nimi. Do badań zrobiłem zdjęcia, opisałem reakcje, prawa chemiczne i fizyczne związane z pierścieniami Lieseganga. Nagrałem też 25 godzin filmu, który potem moja siostra skróciła do jednej minuty. Do tego zrobiłem plakat prezentujący badanie.
Takie badania zajmują dużo czasu?
- Prowadziłem je przez całe wakacje i potem do października. Na przygotowanie substancji potrzebowałem godzinę, potem jest 36 godzin czekania, aż ukształtują się pierścienie.
Co daje tytuł laureata?
- Nagrodę 2 tys. zł. Teraz dostałem też nagrodę od miasta, ale najważniejsze jest to, że laureaci konkursu mają wstęp na dowolny kierunek studiów na UW. Jak mówiłem, wybiorę biotechnologię. Oprócz chemii interesuje mnie też genetyka, od momentu kiedy urodził się mój brat z zespołem Downa. Marzę o odkryciu terapii genowej dla dzieci takich jak on. Na spotkaniu z wiceprezydentem Warszawy dowiedziałem się, że mogę starać się o indywidualny tok nauki. Być może już jesienią zacznę więc studia. Wiem, że chcę zostać naukowcem.
Czy młody naukowiec i uczeń liceum ma czas na hobby?
- Tak. Kocham starożytny Egipt i zapisałem się do Stowarzyszenia Miłośników Egiptu. Dzięki temu chodzę na wykłady słynnych egiptologów. Marzę, żeby pojechać do Egiptu. Może dzięki pieniądzom z konkursu uda mi się to zrobić.
Marcin Grochowski: W przyszłym roku będę pierwszy.
Dlaczego zająłeś się chemią? Jesteś przecież uczniem klasy humanistycznej.
- Dziadek był chemikiem, tata jest chemikiem, mama jest chemikiem. Mam to we krwi. W domu było dużo książek, probówki, odczynniki. Wybrałem klasę humanistyczną, bo chciałem studiować archeologię, ale teraz wiem, że pójdę na biotechnologię. Lekcji z chemii w przyszłym roku już nie będę miał, sam będę się dokształcał.
Do badań wybrałeś pierścienie Lieseganga. Co to takiego?
- Zainteresowałem się nimi, gdy zobaczyłem je w jednej z książek. To bardzo ciekawe, efektowne zjawisko. Pierścienie powstają wtedy, gdy do żelu wlewa się drugą substancję. W wyniku reakcji wytrąca się osad, który wygląda jak pierścień. Nazwa wzięła się od kształtu. Pierścienie w pewnym momencie przestają się ruszać i dlatego łatwo je badać. Te pierścienie, które ja tworzyłem i badałem, są dobrze widoczne, brązowo-czerwone. W jednej reakcji w probówce powstało nawet 18 pierścieni. Mierzyłem ich wielkość, odległości między nimi. Do badań zrobiłem zdjęcia, opisałem reakcje, prawa chemiczne i fizyczne związane z pierścieniami Lieseganga. Nagrałem też 25 godzin filmu, który potem moja siostra skróciła do jednej minuty. Do tego zrobiłem plakat prezentujący badanie.
Takie badania zajmują dużo czasu?
- Prowadziłem je przez całe wakacje i potem do października. Na przygotowanie substancji potrzebowałem godzinę, potem jest 36 godzin czekania, aż ukształtują się pierścienie.
Co daje tytuł laureata?
- Nagrodę 2 tys. zł. Teraz dostałem też nagrodę od miasta, ale najważniejsze jest to, że laureaci konkursu mają wstęp na dowolny kierunek studiów na UW. Jak mówiłem, wybiorę biotechnologię. Oprócz chemii interesuje mnie też genetyka, od momentu kiedy urodził się mój brat z zespołem Downa. Marzę o odkryciu terapii genowej dla dzieci takich jak on. Na spotkaniu z wiceprezydentem Warszawy dowiedziałem się, że mogę starać się o indywidualny tok nauki. Być może już jesienią zacznę więc studia. Wiem, że chcę zostać naukowcem.
Czy młody naukowiec i uczeń liceum ma czas na hobby?
- Tak. Kocham starożytny Egipt i zapisałem się do Stowarzyszenia Miłośników Egiptu. Dzięki temu chodzę na wykłady słynnych egiptologów. Marzę, żeby pojechać do Egiptu. Może dzięki pieniądzom z konkursu uda mi się to zrobić.
Przeczytaj także: Boom się rodzi, rodzic truchleje
Oferty pracy w regionie
Najczęściej czytane24 htydzień
- Walentynki w Warszawie w restauracjach i klubach. Dla par i singli
- Walentynki w Warszawie [NA ZYWO]
- Warszawa 40 lat temu. Niby taka sama, ale... [zdjęcia]
- Słynna praska ruina do rozbiórki. Będą apartamenty
- Znamy Kociarza Roku. Nie Jarosław Kaczyński
- Zamknięte toalety w centrum miasta: tylko dla kierowców
- 570 tys. zł premii dla Kaplera. Słuszna wypłata?
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Deweloper: "oaza luksusu". Mieszkańcy idą do sądu
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?
- Warszawa 40 lat temu. Niby taka sama, ale... [zdjęcia]



