Oferty pracy w regionie
Wolą zawodówki, czyli złote czasy dla fachowców
19.02.2010
aktualizacja: 2010-02-18 22:49
Fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta
- Do mojej szkoły uczniowie pchają się drzwiami i oknami - mówi Anna Maria Piętak, dyrektorka technikum architektoniczno-budowlanego. - Czujemy, że jest zielone światło dla kształcenia zawodowego, prestiż takich szkół rośnie. W ciągu ostatnich trzech lat liczba uczniów wzrosła w nich o jedną trzecią.
ZOBACZ TAKŻE
- Trudne zadania z matematyki rozwiązują przez Skypa (22-02-10, 10:00)
- Jak ugotować pstrąga na papierze? (13-06-11, 13:30)
- Dzieci z domu dziecka szukają anioła stróża (22-02-10, 12:00)
- Skauci w Polsce są już od 100 lat (22-02-10, 10:00)
- Podstawówki kuszą sześciolatków (19-02-10, 12:00)
- Nowa tablica i medale w 100-lecie urodzin Sendlerowej (18-02-10, 10:00)
- Nowe kino i ośrodek kultury we Włochach (18-02-10, 10:00)
- Młody lider poszukiwany! (17-02-10, 19:08)
SERWISY
TAB wybrała Klaudia Hackiewicz, dziś uczennica trzeciej klasy. - Najpierw byłam w liceum, ale nie była to dobra szkoła. Na studia i tak trzeba iść, a po tej szkole będę też mieć zawód w ręku - wyjaśnia.
Jej kolega z klasy Kamil Pasterkowski w gimnazjum myślał o architekturze, ale teraz chce być "Bobem Budowniczym". - Frustruje nas to, że ludzie z liceum uważają nas za gorszych - mówi. - A przecież mamy więcej nauki od nich.
Do tego dochodzą praktyki, nie tylko w zapyziałych szkolnych warsztatach. Klasa IIIe pojechała wczoraj na budowę hipermarketu. - Zobaczą technologie, o których przeciętny człowiek nawet nie wie - wyjaśnia Barbara Pużańska z Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa. - Będzie też wykład, specjalnie dla nich. Na rynku budowlanym ciągle mamy niedobór fachowców.
Dlatego PZPB współpracuje z miejskim biurem edukacji, które przygotowało projekt "Zawody budowlane na rynku pracy". Ma on m.in. podnieść praktyczną wiedzę 1410 warszawskich uczniów. Pomoże też w nawiązaniu współpracy pięciu szkół z firmami budowlanymi. Koszty (ponad 1 mln zł) w 97 proc. pokrywa Unia Europejska.
Od trzech lat stołeczny ratusz zachęca gimnazjalistów do nauki w szkołach zawodowych. Są efekty. Z miejskiego raportu "Edukacja dla rynku pracy" wynika, że mimo niżu demograficznego nabór do techników systematycznie rośnie. We wrześniu zeszłego roku przyjęto do klas pierwszych 4,541 uczniów. To o 31 proc. więcej niż trzy lata temu. Dziś w technikum uczy się już co czwarty warszawski uczeń. Szkoły zawodowe wybrało 32 proc., a jeszcze kilka lat temu było to mniej niż 20 proc.
Szkoły wprowadzają nowe zawody. W tym roku przybędzie kolejnych dziewięć, m.in. technik organizacji reklamy, mechanik maszyn i urządzeń drogowych. Danuta Woluntarska, dyrektorka technikum poligraficznego przy ul. Stawki, wprowadziła nowy kierunek: technik cyfrowych procesów graficznych. - Daje możliwość pracy nie tylko w samej poligrafii, ale też w studiach reklamowych - wyjaśnia.
- To był mój cel - podkreśla Mieczysława Nowotniak, wicedyrektorka biura edukacji. - Nie chodziło tylko o zwiększenie liczby uczniów w szkołach zawodowych, ale także o podniesienie jakości kształcenia. Uważam, że mamy sukces. Dyrektorzy raportują, że absolwenci mają propozycje pracy jeszcze przed skończeniem szkoły, technicy budowlani są wprost rozchwytywani. Taki młody człowiek jest w lepszej sytuacji niż średni uczeń liceum.
Firmy coraz chętniej współpracują ze szkołami. Poligraficzne nie odmawiają nowoczesnych urządzeń, ale też przysyłają specjalistów, którzy opowiadają uczniom o branżowych nowinkach. Telekomunikacyjne fundują stypendia - jak w technikum łączności. - Zadziałała promocja szkolnictwa zawodowego, choć mogłoby być jeszcze lepiej - ocenia dyrektor tej szkoły Eugeniusz Śniegowski. - Technikum to dwie szkoły w jednym. Trzeba zdać maturę i egzamin zawodowy. A mimo to pokutuje pogląd, że szkoła zawodowa jest gorsza od ogólnokształcącej.
Skarży się, że ma problemy z kształceniem w bardzo potrzebnym na rynku zawodzie montera sieci i urządzeń telekomunikacyjnych. Mimo wsparcia firm, które są gotowe fundować stypendia, przyjmować uczniów na praktyki i oferować pracę, nie może uzbierać odpowiedniej liczby chętnych. W TAB słyszymy z kolei, że słabo garną się do nowego, atrakcyjnego zawodu technika urządzeń sanitarnych. Bo kojarzy im się z pracą hydraulika.
Jej kolega z klasy Kamil Pasterkowski w gimnazjum myślał o architekturze, ale teraz chce być "Bobem Budowniczym". - Frustruje nas to, że ludzie z liceum uważają nas za gorszych - mówi. - A przecież mamy więcej nauki od nich.
Do tego dochodzą praktyki, nie tylko w zapyziałych szkolnych warsztatach. Klasa IIIe pojechała wczoraj na budowę hipermarketu. - Zobaczą technologie, o których przeciętny człowiek nawet nie wie - wyjaśnia Barbara Pużańska z Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa. - Będzie też wykład, specjalnie dla nich. Na rynku budowlanym ciągle mamy niedobór fachowców.
Dlatego PZPB współpracuje z miejskim biurem edukacji, które przygotowało projekt "Zawody budowlane na rynku pracy". Ma on m.in. podnieść praktyczną wiedzę 1410 warszawskich uczniów. Pomoże też w nawiązaniu współpracy pięciu szkół z firmami budowlanymi. Koszty (ponad 1 mln zł) w 97 proc. pokrywa Unia Europejska.
Od trzech lat stołeczny ratusz zachęca gimnazjalistów do nauki w szkołach zawodowych. Są efekty. Z miejskiego raportu "Edukacja dla rynku pracy" wynika, że mimo niżu demograficznego nabór do techników systematycznie rośnie. We wrześniu zeszłego roku przyjęto do klas pierwszych 4,541 uczniów. To o 31 proc. więcej niż trzy lata temu. Dziś w technikum uczy się już co czwarty warszawski uczeń. Szkoły zawodowe wybrało 32 proc., a jeszcze kilka lat temu było to mniej niż 20 proc.
Szkoły wprowadzają nowe zawody. W tym roku przybędzie kolejnych dziewięć, m.in. technik organizacji reklamy, mechanik maszyn i urządzeń drogowych. Danuta Woluntarska, dyrektorka technikum poligraficznego przy ul. Stawki, wprowadziła nowy kierunek: technik cyfrowych procesów graficznych. - Daje możliwość pracy nie tylko w samej poligrafii, ale też w studiach reklamowych - wyjaśnia.
- To był mój cel - podkreśla Mieczysława Nowotniak, wicedyrektorka biura edukacji. - Nie chodziło tylko o zwiększenie liczby uczniów w szkołach zawodowych, ale także o podniesienie jakości kształcenia. Uważam, że mamy sukces. Dyrektorzy raportują, że absolwenci mają propozycje pracy jeszcze przed skończeniem szkoły, technicy budowlani są wprost rozchwytywani. Taki młody człowiek jest w lepszej sytuacji niż średni uczeń liceum.
Firmy coraz chętniej współpracują ze szkołami. Poligraficzne nie odmawiają nowoczesnych urządzeń, ale też przysyłają specjalistów, którzy opowiadają uczniom o branżowych nowinkach. Telekomunikacyjne fundują stypendia - jak w technikum łączności. - Zadziałała promocja szkolnictwa zawodowego, choć mogłoby być jeszcze lepiej - ocenia dyrektor tej szkoły Eugeniusz Śniegowski. - Technikum to dwie szkoły w jednym. Trzeba zdać maturę i egzamin zawodowy. A mimo to pokutuje pogląd, że szkoła zawodowa jest gorsza od ogólnokształcącej.
Skarży się, że ma problemy z kształceniem w bardzo potrzebnym na rynku zawodzie montera sieci i urządzeń telekomunikacyjnych. Mimo wsparcia firm, które są gotowe fundować stypendia, przyjmować uczniów na praktyki i oferować pracę, nie może uzbierać odpowiedniej liczby chętnych. W TAB słyszymy z kolei, że słabo garną się do nowego, atrakcyjnego zawodu technika urządzeń sanitarnych. Bo kojarzy im się z pracą hydraulika.
Przeczytaj także: List czytelniczki: Mój syn ofiarą chłopca z ADHD
-
Wolą zawodówki, czyli złote czasy dla fachowców
kali.wawa
19.02.10, 10:33
Jak kończyłem Technikum Telekomunikacyjne trzy lata temu tak do tej pory nie mam pracy w zawodzie, więc życzę powodzenia "zawodowcom":)!»
-
hahahaha
udupi
19.02.10, 22:13
sen Adolfa, buahahahaha!»
-
Wolą zawodówki, czyli złote czasy dla fachowców
gtpress
20.02.10, 03:52
Polska miala dosc dobry system szkolnictwa zawodowego, kto i dlaczego torozwalil ? podobnie jak i wiele wydzialow na politechnikach.....czy to niebylo zamiarem nawiedzonych "oszolomow" po »
Oferty pracy w regionie
Najczęściej czytane24 htydzień
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Środa na ulicach Warszawy [23.05.2012]
- Otwarto fragment autostrady do Warszawy. Kiedy reszta?
- Nowy autobus od dziś na ulicach Warszawy [ZDJĘCIA]
- Podwójne zabójstwo na Siekierkach. "Dziwne zdarzenie"
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- "Biurowiec Bieruta" gotowy po remoncie. Zapiera dech!
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Cicha noc na A2
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów


