Oferty pracy w regionie
Elvis w SGH, czyli kręcimy lip duba
20.02.2010
aktualizacja: 2010-08-12 11:55
Skaczą, tańczą, mikołaj gna na rolkach, w górę lecą notatki. W YouTube rekordy popularności biją Lip Duby - krótkie zabawne filmy promujące uczelnie, a ostatnio też inne instytucje. W Polsce mają je już SGH i UAM, kolejne powstają.
ZOBACZ TAKŻE
- Trudne zadania z matematyki rozwiązują przez Skypa (22-02-10, 10:00)
- Warszawa dostaje najwięcej z UE w naszej części Europy (20-02-10, 17:02)
- Juwenalia: Studenci wychodzą z kulturą do warszawiaków (05-05-10, 10:00)
- Czy SGH grozi bankructwo? Co dalej z uczelnią? (15-04-11, 10:00)
- Bemowo będzie się promować lip dubem. W ratuszu (16-07-10, 10:00)
- UW też ma swojego lipduba. Zobacz teledysk (07-07-10, 14:58)
- Studenci UKSW też mają lip duba: śpiewają w sutannach (15-06-10, 18:51)
- Studenci z Warszawy budują satelitę Księżyca (27-02-10, 14:00)
- Skauci w Polsce są już od 100 lat (22-02-10, 10:00)
- Rosja otwiera salony - ambasada zdobyta (21-02-10, 14:04)
- Quiz tygodnia. Sprawdź swoją wiedzę o Warszawie (20-02-10, 17:16)
- Informatycy z UW prawie najlepsi na świecie (09-02-10, 22:00)
- Wielkie badanie studentów (29-01-10, 17:10)
- Uniwersytet Medyczny będzie współpracował z wojskiem (21-01-10, 20:01)
- "Na wykładach jest tak zimno, że siedzimy w kurtkach" (06-01-10, 14:00)
- BUW po 10 latach: to nie tylko biblioteka (16-12-09, 10:00)
- Zlikwidowali kierunek studiów i... zaraz go przywrócili (12-12-09, 11:00)
- Dom Studencki przy Zamenhofa obiektem bez barier (03-12-09, 10:00)
- Sam się zastanawiam, że ludzie tak bardzo garną się do pracy przy Lip Dubie. Może chodzi o spontan? To w końcu fajna zabawa, oderwanie od codzienności - mówi Marek Maśniak z prawa na Uniwersytecie Warszawskim. Koordynuje przygotowania do uczelnianego lip duba.
W Polsce moda na Lip Duby zaczęła się pod koniec zeszłego roku. Wtedy z wymiany z Montrealu wrócił jeden ze studentów SGH. Na imprezie puścił z YouTube'a lip duba tamtejszej uczelni nagranego podczas jego pobytu w Kanadzie. - Spodobało się - wspomina Piotrek Szymaniak z ekonomii w SGH. - I postanowiliśmy: robimy własny.
Lip Duby (od angielskich słów lips - usta - i dubbing) to krótkie filmiki prezentujące zwykle uczelnie, robione przez studentów. Ostatnio coraz częściej przygotowują je też pracownicy różnych instytucji.
Uczestnicy, często przebrani, np. mężczyźni w krótkich spódniczkach, dziewczyny w perukach - tańczą do skocznego hitu. Ruszają ustami, udając, że śpiewają. Im bardziej odlotowe charakteryzacje, im więcej osób - tym lepiej. Operator biegnie z kamerą przez uczelniany kampus i nagrywa zabawę. Filmik trwa kilka minut, ale - co ważne - nie może być ani jednego cięcia. Wszystko trzeba nagrać za jednym zamachem.
- Największy problem to właśnie ten, żeby nie było cięć - opowiada Piotrek z SGH. Jego ekipa na nagranie wybrała gigantyczną Aulę Spadochronową. - Kręciliśmy w sobotę, bo jest luźniej. Ale i tak kilka razy zdarzyło się, że zdezorientowani studenci zaoczni wchodzili w kadr. Zaczynaliśmy od początku. Udało się za szóstym podejściem.
Nie było dokładnego scenariusza. Każdy pokazał to, co wychodzi mu najlepiej. Ktoś w przebraniu św. Mikołaja skacze ze schodów na rolkach, para tańczy breakdance. Obok podskakuje Elvis. Biodrami kręci chłopak przebrany za blondynkę z dużym biustem. Przez aulę mknie ktoś na rowerze i macha nogami. W górę lecą buty rowerzysty. Wszystko w rytm hitu Kenny'ego Logginsa "Footloose". W filmie wystąpiło ok. 150 osób, nie tylko studenci.
- Świetna przygoda - wspomina Tomasz Rusek, rzecznik SGH. Zagrał belfra. W garniturze wybiega z auli i zrzuca krawat. - Filmik bardzo podoba się profesorom. Żartują, że teraz pora na ich lip duba.
Lip Dub z SGH obejrzało w YouTube ponad 200 tys. osób. Ten z uczelni w Montrealu - prawie 4,8 mln.
Film z SGH był jednym z pierwszych uczelnianych lip dubów w Polsce. Kilka dni wcześniej swój nagrali studenci Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Pomysł podchwyciły inne uczelnie. - U nas do grupy lip dub na Facebooku zapisało się już 1 tys. osób - zachwala Wojtek Karcz z inżynierii materiałowej na Politechnice Warszawskiej. Kręcić będą na początku maja w reprezentacyjnej auli w gmachu głównym. Chęć udziału w filmie zgłosił prorektor ds. studenckich. A rektor dał fundusze.
- Najważniejsze, by wybrać dobry podkład muzyczny: znany, taneczny hit. Koniecznie po angielsku, tak by poszło to w świat - mówi Marek Maśniak z UW. I dodaje: - To głównie fun, ale też promocja uczelni. Może ktoś po obejrzeniu filmu zdecyduje się tu na studia? Może obcokrajowiec?
Na UW lip duba nagrywać będą w kwietniu w Bibliotece na Powiślu. Zgłosiło się już 500 osób. Marek: - Radzimy, by nie przychodzić po zakrapianej imprezie. Wszyscy mają być wypoczęci. To kilka godzin ciężkiej pracy.
Na UW stawiają na film z krótką historyjką. - Mam taki pomysł: świeżo upieczony student przyjeżdża do Warszawy z Kielc albo Świnoujścia. Wchodzi do biblioteki i zaczyna się zabawa - zdradza początek Marek.
W Polsce moda na Lip Duby zaczęła się pod koniec zeszłego roku. Wtedy z wymiany z Montrealu wrócił jeden ze studentów SGH. Na imprezie puścił z YouTube'a lip duba tamtejszej uczelni nagranego podczas jego pobytu w Kanadzie. - Spodobało się - wspomina Piotrek Szymaniak z ekonomii w SGH. - I postanowiliśmy: robimy własny.
Lip Duby (od angielskich słów lips - usta - i dubbing) to krótkie filmiki prezentujące zwykle uczelnie, robione przez studentów. Ostatnio coraz częściej przygotowują je też pracownicy różnych instytucji.
Uczestnicy, często przebrani, np. mężczyźni w krótkich spódniczkach, dziewczyny w perukach - tańczą do skocznego hitu. Ruszają ustami, udając, że śpiewają. Im bardziej odlotowe charakteryzacje, im więcej osób - tym lepiej. Operator biegnie z kamerą przez uczelniany kampus i nagrywa zabawę. Filmik trwa kilka minut, ale - co ważne - nie może być ani jednego cięcia. Wszystko trzeba nagrać za jednym zamachem.
- Największy problem to właśnie ten, żeby nie było cięć - opowiada Piotrek z SGH. Jego ekipa na nagranie wybrała gigantyczną Aulę Spadochronową. - Kręciliśmy w sobotę, bo jest luźniej. Ale i tak kilka razy zdarzyło się, że zdezorientowani studenci zaoczni wchodzili w kadr. Zaczynaliśmy od początku. Udało się za szóstym podejściem.
Nie było dokładnego scenariusza. Każdy pokazał to, co wychodzi mu najlepiej. Ktoś w przebraniu św. Mikołaja skacze ze schodów na rolkach, para tańczy breakdance. Obok podskakuje Elvis. Biodrami kręci chłopak przebrany za blondynkę z dużym biustem. Przez aulę mknie ktoś na rowerze i macha nogami. W górę lecą buty rowerzysty. Wszystko w rytm hitu Kenny'ego Logginsa "Footloose". W filmie wystąpiło ok. 150 osób, nie tylko studenci.
- Świetna przygoda - wspomina Tomasz Rusek, rzecznik SGH. Zagrał belfra. W garniturze wybiega z auli i zrzuca krawat. - Filmik bardzo podoba się profesorom. Żartują, że teraz pora na ich lip duba.
Lip Dub z SGH obejrzało w YouTube ponad 200 tys. osób. Ten z uczelni w Montrealu - prawie 4,8 mln.
Film z SGH był jednym z pierwszych uczelnianych lip dubów w Polsce. Kilka dni wcześniej swój nagrali studenci Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Pomysł podchwyciły inne uczelnie. - U nas do grupy lip dub na Facebooku zapisało się już 1 tys. osób - zachwala Wojtek Karcz z inżynierii materiałowej na Politechnice Warszawskiej. Kręcić będą na początku maja w reprezentacyjnej auli w gmachu głównym. Chęć udziału w filmie zgłosił prorektor ds. studenckich. A rektor dał fundusze.
- Najważniejsze, by wybrać dobry podkład muzyczny: znany, taneczny hit. Koniecznie po angielsku, tak by poszło to w świat - mówi Marek Maśniak z UW. I dodaje: - To głównie fun, ale też promocja uczelni. Może ktoś po obejrzeniu filmu zdecyduje się tu na studia? Może obcokrajowiec?
Na UW lip duba nagrywać będą w kwietniu w Bibliotece na Powiślu. Zgłosiło się już 500 osób. Marek: - Radzimy, by nie przychodzić po zakrapianej imprezie. Wszyscy mają być wypoczęci. To kilka godzin ciężkiej pracy.
Na UW stawiają na film z krótką historyjką. - Mam taki pomysł: świeżo upieczony student przyjeżdża do Warszawy z Kielc albo Świnoujścia. Wchodzi do biblioteki i zaczyna się zabawa - zdradza początek Marek.
Najlepsze koncerty i imprezy w Warszawie
-
Elvis w SGH, czyli kręcimy lip duba
nanabun
20.02.10, 13:52
Niby fajna inicjatywa, tym bardziej że sporo osób jest zaangażowanych. Alerazi mnie, że te wszystkie lip duby (nie wiem czy tak się odmienia) są kręcone"na jedno kopyto" - tak na niskim »
-
eee, lipa.
linha
20.02.10, 22:22
To może byłaby dobra reklama gimnazjum albo liceum. Ale sgh? Takie to bardzodziecinne...»
Oferty pracy w regionie
Najczęściej czytane24 htydzień
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Środa na ulicach Warszawy [23.05.2012]
- Otwarto fragment autostrady do Warszawy. Kiedy reszta?
- Nowy autobus od dziś na ulicach Warszawy [ZDJĘCIA]
- Podwójne zabójstwo na Siekierkach. "Dziwne zdarzenie"
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- "Biurowiec Bieruta" gotowy po remoncie. Zapiera dech!
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Cicha noc na A2
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów






