Wojna na Targi w Pałacu Kultury: jarmark czy tradycja?

Beata Kęczkowska
08.03.2010 aktualizacja: 2010-08-13 11:07
A A A Drukuj
Międzynarodowe Targi Książki w Pałacu Kultury (2008 r.) Fot. Aleksander Prugar / AG
Na tydzień przed 55. Międzynarodowymi Targami Książki w tym samym miejscu odbędą się Warszawskie Targi Książki. - To wrogie, brutalne przejęcie! - alarmują organizatorzy tych pierwszych. - To konieczność, mamy już dość tego jarmarku - ripostują drudzy
Obie imprezy mają się odbyć w Pałacu Kultury: WTK 13 maja, MTK - 20. - Próbowaliśmy mediować między Ars Poloną, która organizuje Międzynarodowe Targi Książki, a stworzoną przez Murator Expo i grupę wydawców spółką Targi Książki przygotowującą nowe, Warszawskie Targi Książki. Proponowaliśmy połączenie tych imprez, ale nie udało się znaleźć kompromisu - mówi Piotr Marciszuk, prezes Polskiej Izby Książki.

Przywiązani do Pałacu

MTK mają zacną tradycję, choć sprowadzają się głównie do kiermaszu i spotkań z pisarzami. Bierze w nich udział kilkuset wystawców nie tylko z Polski. Są też swoistym fenomenem - podsumowują sezon wydawniczy. O tym, że MTK wymagają odmiany, mówią jednak co roku wydawcy. Narzekają na wysokie stawki za wynajem powierzchni, słabą promocję imprezy. Ciasne sale i korytarze PKiN doskwierają i zwiedzającym, i wystawcom.

Nowe - Warszawskie Targi Książki - chcą to zmienić. Ale też postanowiły wynająć Pałac. - Warszawa jest przyzwyczajona, że w maju odbywają się targi książki. Tyle że z roku na rok były gorsze. To już nie był nawet kiermasz książek, ale jarmark - mówi Tadeusz Górny reprezentujący Warszawskie Targi Książki.

Na pytanie, czy to fair organizować podobną imprezę w tym samym miejscu, o tydzień wcześniej, ucina: - To bolesna konieczność. A że w Pałacu? Jesteśmy do niego przywiązani.

- To wrogie, brutalne przejęcie. Organizacja imprezy o charakterze bardzo zbliżonym do przedsięwzięcia już istniejącego np. pół roku przed lub po nim byłaby próbą tworzenia czegoś nowego. Natomiast to, z czym mamy do czynienia, jest klasycznym działaniem obliczonym na zdeprecjonowanie naszych targów, a w przyszłości nawet całkowitego ich przejęcia - uważa Grzegorz Guzowski, prezes Ars Polony, organizatora 55. Międzynarodowych Targów Książki.

Jego zdaniem stracą i wydawcy, i czytelnicy. Zapowiada skierowanie sprawy na drogą sądową.

Podzieleni i kuszeni

Wydawcy są kuszeni przez organizatorów obydwu imprez rabatami, trwa licytacja, kto bierze mniej. Nowi chwalą się, ilu chętnych już pozyskali. Ars Polona podkreśla, że ma już potwierdzenia udziału od blisko 200 wystawców.

I jedni, i drudzy zamierzają przez dwa pierwsze dni zorganizować spotkania branżowe dla bibliotekarzy, wydawców. Potem programy już się różnią. WTK stawiają na prezentację nowych technologii, edukację, nawiązanie współpracy z uniwersytetami trzeciego wieku i władzami miasta. - Warszawa stara się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, a nigdzie nie pojawia się wzmianka o książkach - boleje Tadeusz Górny.

Tematem przewodnim 55. MTK będzie Fryderyk Chopin. W planach są koncerty, prezentacje wydawnictw poświęconych kompozytorowi.

Wśród wydawców już doszło do podziałów. Wielu ciągle nie podjęło decyzji, gdzie się wystawią. - My zdecydowaliśmy się udzielić kredytu zaufania nowej imprezie. MTK od lat dołowały. Teraz mam wrażenie, że nareszcie ktoś o nas zabiega, ma coś do zaproponowania poza powierzchnią na stoisko - podkreśla Iwona Haberny z Wydawnictwa Literackiego z Krakowa. Literackie i siostrzane Noir sur Blanc pokażą się więc tylko na nowych targach.

Media Rodzina z Poznania zamierza zjechać na obydwie imprezy. - Jesteśmy wszędzie tam, gdzie mogą być nasi czytelnicy. Na WTK będziemy, bo na nich świętujemy jubileusz Józefa Wilkonia. Na MTK, bo są poświęcone Chopinowi, a my wydaliśmy z tej okazji audiobook dla dzieci - wyjaśnia Bronisław Kledzik, dyrektor i redaktor naczelny wyd. Media Rodzina.

Ale możemy też ważnych wydawców nie spotkać na żadnej z imprez. Na przykład krakowski Znak w ogóle nie weźmie udziału w majowych targach w Warszawie.

Czy czytelnicy zechcą dwukrotnie, tydzień po tygodniu, iść do Pałacu? Płacić za bilety dwa razy? Okaże się w maju.

Komentarz

Jedne targi książki w Warszawie w maju już mamy. Być może o obniżającej się randze, być może zamienione w kiermasz. Dyskutujemy o tym? Głośno i otwarcie, a nie w kuluarach? Staramy się wypracować zmiany? Nie. Wymyślamy własną imprezę. Oczywiście też w Pałacu. Oczywiście w maju. Że to mało eleganckie, że dezorientujące czytelników, że dzieli środowisko ludzi książki? Trudno.

Nie ma nic smutniejszego niż puste sale targowe ze stoiskami, przy których siedzą samotni pisarze wyglądający bodaj jednego czytelnika. Znam ten widok, bo wiele nieudanych imprez książkowych już widziałam. Mam nadzieję, że ten obrazek nie powróci w maju. I to dwa razy.

Na targi majowe - warszawskie i międzynarodowe - oczywiście pójdę. Z obowiązku. Dla przyjemności pojadę jesienią na targi do Krakowa. Też nie są nadmiernie światowe, też jest ciasno. Mają jednak coś, czego brakuje w Warszawie - atmosferę.

A co z Warszawą? Konkurencja akurat w tym wypadku może sprawić, że za kilka lat żadnych targów książek już u nas nie będzie. Problem rozwiąże się sam. Troska o prestiż targów również zniknie, a przy okazji naszemu miastu też go trochę ubędzie.

Beata Kęczkowska



Przeczytaj także: Przemiany potrzebują zmiany



Podziel się

  • Wojna na Targi w Pałacu Kultury: jarmark czy tr... sto100 08.03.10, 15:08

    a ja przyjeżdżam prawie co roku z daleka, z miłości do książki i autorów. Niechcę polskiej kłótni, swarów i małostkowości. Chcę dobrej książki. Możeorganizatorzy, zamiast własnych interesów,»

  • A tydzień później danny_boy 09.03.10, 13:00

    powinny się tam odbyć Stołeczne targi Książki, a jeszcze później Mazowieckie Targi Książki, no i w końcu Krajowe Targi Książki.»