Po 1,5 tysiąca od firmy dla najlepszych uczniów

Małgorzata Zubik
10.03.2010 aktualizacja: 2010-03-09 22:08
A A A Drukuj
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Te stypendia uczniowie praskiego technikum dostali dzięki grze w tenisa, choć to nie oni grali.
SERWISY
- Dla mnie to dużo pieniędzy - cieszy się z nagrody Adam Wiśniewski. - Część wydam na rozbudowę komputera, bo komputery bardzo mnie interesują i spędzam z nimi dużo czasu. A część na zwykłe wydatki.

Rozbudowę sprzętu planuje też Paweł Kamiński. - Można dokupić do komputera pamięć, kartę dźwiękową, kartę graficzną - uściśla.

Paweł i Adam odebrali wczoraj stypendia po 1,5 tys. zł. Trzecią stypendystką jest Monika Chojnacka, która na uroczystość nie dotarła, bo się rozchorowała. Cała trójka od września uczy się w Technikum Mechanicznym w Zespole Szkół nr 40 na Pradze. Są uczniami pierwszej klasy, którą dyrekcja utworzyła specjalnie po to, aby kształcić młodzież w nowym zawodzie: technik informatyk.

Stypendia ufundowała dla nich firma Macrologic, która dołączyła w tym roku do spółki Vattenfall (ta wspiera szkołę już drugi rok). Macrologic specjalizuje się w produkcji i wdrażaniu oprogramowania, które pomaga m.in. zarządzać przedsiębiorstwami i urzędami. Od 11 lat ma siedzibę na Pradze-Północ. - Najpierw byliśmy blisko tej szkoły, a teraz jesteśmy tuż przy urzędzie - opowiada Anna Andraszek, dyrektor HR z Macrologic. - Sprawa ze stypendiami wynikła w ciekawy sposób. Nasz prezes, który przyjechał z Katowic, zamieszkał właśnie na Pradze. W parku Skaryszewskim grał w tenisa. Po meczu okazało się, że jego przeciwnikiem jest nauczyciel informatyki z Zespołu Szkół nr 40.

I tak od słowa do słowa doszło do tego, że firma postanowiła współpracować ze szkołą. A że zależy jej na dobrych informatykach, władze spółki zdecydowały, że ufundują nagrody dla uczniów klasy technik informatyk. W tym roku to tylko pierwszaki, trudno więc było zbadać ich wiedzę z przedmiotów zawodowych. Dlatego wzięto pod uwagę średnią z gimnazjum.

- Mamy zamiar wspierać najzdolniejszych co roku, przez lata - deklaruje Anna Andraszek. - Nasza akcja to pokazanie młodym ludziom, że nauka się opłaca. I wysłanie sygnału, że być może jesteśmy dla nich potencjalnym pracodawcą.

Z sygnałem się powiodło. - Myślę o tym, żeby po technikum pójść do pracy w Macrologic - deklarują jednogłośnie Paweł i Adam.

Przeczytaj także: Trudne zadania z matematyki rozwiązują przez Skypa



Podziel się