Oferty pracy w regionie
Szokujące badania: gimnazjaliści piją, palą, noszą noże
13.03.2010
aktualizacja: 2010-03-12 22:28
Co dziesiąty gimnazjalista nosi ze sobą nóż albo inne ostre narzędzie. Z roku na rok przybywa tych, którzy palą, piją alkohol, biorą narkotyki. Krytyczny okres dla nastolatków to druga klasa gimnazjum
ZOBACZ TAKŻE
- Krwawa reklama zawisła na przedszkolu (11-03-10, 15:00)
- Wychować do bycia razem (07-09-10, 08:30)
- Biblia i "Krzyżacy" w teście humanistycznym dla gimnazjalistów (27-04-10, 14:04)
- Zaczęła się rekrutacja do gimnazjów (01-04-10, 21:00)
- Nauczyciele z nagrodami: Fizyka może być bombowa (20-03-10, 16:00)
- Uczniowie płacą za szkolenie psa-asystenta (12-03-10, 12:00)
- Szybka randka: 3 minuty na zakochanie się (10-03-10, 11:00)
- Po 1,5 tysiąca od firmy dla najlepszych uczniów (10-03-10, 09:00)
SERWISY
- Byłoby sensacją na skalę światową, gdyby wyniki naszych ankiet pokazywały spadek zachowań ryzykownych wśród nastolatków - studzi emocje Krzysztof Ostaszewski, kierownik badań przeprowadzonych przez zespół Pracowni Profilaktyki Młodzieżowej "Pro-M" w Instytucie Psychiatrii i Neurologii.
Pracownia przebadała ponad 3 tys. uczniów z 43 tys. warszawskich gimnazjalistów. Ankieterzy odwiedzili ok. 90 szkół, głównie publicznych (ok. 9 proc. badanych jest z gimnazjów niepublicznych). Dodatkowo przebadano również ok. 100 wychowanków młodzieżowych ośrodków wychowawczych i socjoterapeutycznych. Ankietowano gimnazjalistów, gdy byli w klasach pierwszych, potem ponownie - w drugich, wreszcie - w trzecich. Wyniki pokazują, jak zmienia się zachowanie nastolatków między pierwszą a drugą klasą gimnazjum. Na publikację dotyczącą trzecioklasistów poczekamy jeszcze kilka miesięcy.
- W drugich klasach poziom zagrożenia wzrasta - twierdzi Krzysztof Ostaszewski. I podaje przykład. - Podczas gdy 15 proc. uczniów klas pierwszych przyznaje się, że było w towarzystwie, gdzie bierze się narkotyki, to w drugiej klasie jest to już 23 proc., a w trzeciej - 33 proc. Podobnie z piciem alkoholu: w pierwszej klasie do takiego towarzystwa trafia 20 proc. uczniów, w drugiej już dwa razy więcej, a w trzeciej - niemal 60 proc.
W drugiej klasie idą też w górę wskaźniki: * agresji słownej wobec nauczycieli, * wykroczeń (15 proc. nastolatków celowo zniszczyło coś w szkole, 14 proc. miało kłopoty z policją, ok. 10 proc. co najmniej trzy razy w ciągu ostatniego roku łamało prawo), * dotyczące używek (dwa razy więcej uczniów upiło się, często paliło i eksperymentowało z narkotykami, a w gimnazjach niepublicznych - trzy razy więcej), * problemów szkolnych: dwa razy więcej, czyli 23 proc. uczniów, wagaruje (w szkołach niepublicznych trzy razy więcej, ale to 14,5 proc.).
Krzepiący jest za to wskaźnik dotyczący przemocy. Do przynajmniej jednej bójki z kolegami w ciągu ostatniego roku przyznało się 28 proc. uczniów. To o 5 proc. mniej niż w pierwszej klasie. Nieco mniej jest też ofiar przemocy. - Może to być efekt pozytywnych działań szkoły dotyczących ograniczania agresji, ale też i naturalny proces zakończenia walki o pozycję, która odbywała się w pierwszej klasie - komentuje Krzysztof Ostaszewski.
Sytuacja nastolatków w ciągu dwóch pierwszych lat nauki w gimnazjum pogarsza się: tracą na znaczeniu tzw. czynniki chroniące, np. normy przeciwne piciu alkoholu czy pozytywny stosunek do nauczycieli, rodzice mniej kontrolują, jak dziecko spędza czas. Rozpowszechniają się za to czynniki ryzyka. Nastolatki mają potrzebę ekscytujących doznań, które podniosą poziom adrenaliny. Żądny takich przygód jest co piąty gimnazjalista w pierwszej klasie i prawie co czwarty w drugiej.
Co ciekawe, pada mit o gimnazjach niepublicznych wypełnionych grzecznymi nastolatkami.
- Nie traktujmy tych badań jako straszaka - apeluje Włodzimierz Paszyński, wiceprezydent Warszawy odpowiedzialny za oświatę. - Gimnazjaliści to nie uosobienie zła, to normalne dzieci, nasze dzieci. Jest im trudno ze względu na okres rozwojowy i nową szkołę.
Dlatego miejskie biuro edukacji wspierało finansowane z amerykańskiego grantu badania. Wyniki będą przekazane dyrektorom gimnazjów po to, by tworzyli "szkoły z pomysłem". Pracownia Pro-M zaleca też zwrócenie większej uwagi na zdrowie psychiczne nauczycieli w gimnazjach, inwestowanie przez miasto w zajęcia dodatkowe i poprawę umiejętności wychowawczych rodziców.
Pracownia przebadała ponad 3 tys. uczniów z 43 tys. warszawskich gimnazjalistów. Ankieterzy odwiedzili ok. 90 szkół, głównie publicznych (ok. 9 proc. badanych jest z gimnazjów niepublicznych). Dodatkowo przebadano również ok. 100 wychowanków młodzieżowych ośrodków wychowawczych i socjoterapeutycznych. Ankietowano gimnazjalistów, gdy byli w klasach pierwszych, potem ponownie - w drugich, wreszcie - w trzecich. Wyniki pokazują, jak zmienia się zachowanie nastolatków między pierwszą a drugą klasą gimnazjum. Na publikację dotyczącą trzecioklasistów poczekamy jeszcze kilka miesięcy.
- W drugich klasach poziom zagrożenia wzrasta - twierdzi Krzysztof Ostaszewski. I podaje przykład. - Podczas gdy 15 proc. uczniów klas pierwszych przyznaje się, że było w towarzystwie, gdzie bierze się narkotyki, to w drugiej klasie jest to już 23 proc., a w trzeciej - 33 proc. Podobnie z piciem alkoholu: w pierwszej klasie do takiego towarzystwa trafia 20 proc. uczniów, w drugiej już dwa razy więcej, a w trzeciej - niemal 60 proc.
W drugiej klasie idą też w górę wskaźniki: * agresji słownej wobec nauczycieli, * wykroczeń (15 proc. nastolatków celowo zniszczyło coś w szkole, 14 proc. miało kłopoty z policją, ok. 10 proc. co najmniej trzy razy w ciągu ostatniego roku łamało prawo), * dotyczące używek (dwa razy więcej uczniów upiło się, często paliło i eksperymentowało z narkotykami, a w gimnazjach niepublicznych - trzy razy więcej), * problemów szkolnych: dwa razy więcej, czyli 23 proc. uczniów, wagaruje (w szkołach niepublicznych trzy razy więcej, ale to 14,5 proc.).
Krzepiący jest za to wskaźnik dotyczący przemocy. Do przynajmniej jednej bójki z kolegami w ciągu ostatniego roku przyznało się 28 proc. uczniów. To o 5 proc. mniej niż w pierwszej klasie. Nieco mniej jest też ofiar przemocy. - Może to być efekt pozytywnych działań szkoły dotyczących ograniczania agresji, ale też i naturalny proces zakończenia walki o pozycję, która odbywała się w pierwszej klasie - komentuje Krzysztof Ostaszewski.
Sytuacja nastolatków w ciągu dwóch pierwszych lat nauki w gimnazjum pogarsza się: tracą na znaczeniu tzw. czynniki chroniące, np. normy przeciwne piciu alkoholu czy pozytywny stosunek do nauczycieli, rodzice mniej kontrolują, jak dziecko spędza czas. Rozpowszechniają się za to czynniki ryzyka. Nastolatki mają potrzebę ekscytujących doznań, które podniosą poziom adrenaliny. Żądny takich przygód jest co piąty gimnazjalista w pierwszej klasie i prawie co czwarty w drugiej.
Co ciekawe, pada mit o gimnazjach niepublicznych wypełnionych grzecznymi nastolatkami.
- Nie traktujmy tych badań jako straszaka - apeluje Włodzimierz Paszyński, wiceprezydent Warszawy odpowiedzialny za oświatę. - Gimnazjaliści to nie uosobienie zła, to normalne dzieci, nasze dzieci. Jest im trudno ze względu na okres rozwojowy i nową szkołę.
Dlatego miejskie biuro edukacji wspierało finansowane z amerykańskiego grantu badania. Wyniki będą przekazane dyrektorom gimnazjów po to, by tworzyli "szkoły z pomysłem". Pracownia Pro-M zaleca też zwrócenie większej uwagi na zdrowie psychiczne nauczycieli w gimnazjach, inwestowanie przez miasto w zajęcia dodatkowe i poprawę umiejętności wychowawczych rodziców.
Przeczytaj także: Boom się rodzi, rodzic truchleje
-
W Kurduplandii Miłości
awatar_sm
13.03.10, 16:58
Rozum już nie gości, taka młodzież jakie dzieci Rodziców chowanie, a młodzież patrzy na Kota Bełkota, Julię Durną, na opluwania kurdupli, żydów i krasnali, patrzy jak Upudrowany albo Rodzic »
-
Szokujące badania: gimnazjaliści piją, palą, no...
wujeksknerus
13.03.10, 17:12
Dyrektorzy powinni dogadać się z samorządami i wysyłać grupy "podpadziochów"do pracy publicznej. Piętnastolatek może spokojnie operować łopatką albowycinać sekatorem krzaki przy drogach »
-
Niektorzy pierwszoklasisci sa juz pelnoletni.
the_rapist
13.03.10, 17:52
Jak wyglada sprawa powtarzania klasy w dzisiejszych gimnazjach? Za starychnieslusznych czasow co roku trafial sie jakis spadochroniarz. Powtarzanieklasy nigdy powodem do dumy nie bylo, ale »
Oferty pracy w regionie
Najczęściej czytane24 htydzień
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?
- Kibice Legii przeszli pod Narodowy. "Zakpili" z policji i nie zrobili zadymy [MINUTA PO MINUCIE]
- Gocławek: zbudują wieżowiec z pętlą tramwajową
- Wdechy 2011 rozdane! Sprawdź kto wygrał
- Kibice Legii przeszli pod Narodowy. "Zakpili" z policji i nie zrobili zadymy [MINUTA PO MINUCIE]
- Rowerowa kawiarnia: start w środku zimy
- Podziemny labirynt. Poznaj tajemnice Filtrów [ZDJĘCIA]
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Nietypowa knajpa. Sam oceń ile zapłacisz za jedzenie
- Unikalna osada fabryczna sprzed 100 lat. Zobacz zdjęcia



