Studenci na SGH muszą płacić podwójnie

Wojciech Karpieszuk
19.03.2010 aktualizacja: 2010-03-18 18:15
A A A Drukuj
SGH Fot. Albert Zawada / AG
Szkoła Główna Handlowa chce wyciągnąć od nas pieniądze - alarmują zaoczni studenci tej uczelni. Dowiedzieli się, że bronić magistra nie mogą, bo ich kierunek zlikwidowano. Trzeba wrócić na pierwszy rok i nadrobić różnicę programową. I znowu za studia zapłacić.
- Czy oni zwariowali? - pyta jeden ze studentów. Tak jak inni prosi o anonimowość. Teraz szuka innej uczelni.

- Studiowałem finanse i bankowość na dwuletnich studiach magisterskich uzupełniających - opowiada. - Przed wakacjami zeszłego roku miałem się obronić. Został mi do zaliczenia tylko rosyjski. Przełożyłem to na jesień. Ale w nowym roku akademickim dowiedziałem się, że obrony nie będzie. Nie pozwolono mi zaliczać rosyjskiego.

Po wakacjach okazało się, że jego kierunek zlikwidowano. Teraz zamiast finansów i bankowości są finanse i rachunkowość. - Usłyszałem, że trzeba zrobić różnicę programową - opowiada student. - Ląduję na drugim semestrze pierwszego roku. Mam nadrobić pierwszy semestr. I oczywiście płacić za studia jeszcze raz. To niedorzeczne! Po co studiowałem finanse i bankowość? Tak sobie?! Studia kosztowały mnie 20 tys. zł. Wziąłem na nie kredyt.

Inna studentka: - Miałam absolutorium na finansach i bankowości, ale przez osobiste perturbacje nie złożyłam magisterki. Po dwóch latach chciałam wrócić na studia i się obronić. Liczyłam się z tym, że będą jakieś różnice programowe. Ale żeby zaczynać studia od początku?

Wielu z nich nie mieszka w Warszawie. Wielokrotnie przyjeżdżali tutaj, by sprawę wyjaśnić. Twierdzą, że zmiany są tylko na papierze. Wiele z przedmiotów z finansów i rachunkowości ma tylko zmienione nazwy. Ten sam materiał wykładają ci sami profesorowie co na bankowości. - Ale nie pozwolono nam nic przepisać. Mam zacząć nowe studia, tak jakbyśmy w ogóle nie studiowali - mówi student.

Studentka: - Zostaliśmy potraktowani z buta. Nikt nie potrafił nam wyjaśnić, o co tutaj chodzi. Napisaliśmy skargę do władz uczelni, a władze skierowały ją do pani dziekan, z którą w ogóle nie ma rozmowy. Jechałam prawie 200 kilometrów do Warszawy na jej dyżur i usłyszałam: "Po co pani tu przychodzi? Program się zmienił, trzeba nadrobić różnicę".

- Jedna osoba rozpatruje podania i jednocześnie skargi na siebie - mówi student. - Nikt nas wcześniej nie informował, że jeżeli nie zaliczymy wszystkich przedmiotów do czasu likwidacji naszego kierunku, to będzie trzeba zacząć studia od początku.

Kiedy rozmowy z uczelnią nie przyniosły rezultatu, studenci poskarżyli się na SGH w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego i w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów. - Analizujemy skargę - informuje Agnieszka Majchrzak z UOKiK. Urząd ten w październiku nałożył na SGH 270 tys. zł kary za "stosowanie klauzul niedozwolonych oraz nieinformowanie konsumentów o istotnych warunkach umowy". Chodzi m.in. o umowy ze studentami zaocznymi. Uczelnia się odwołała.

Bartosz Loba, rzecznik Ministerstwa Nauki, potwierdza: - Wpłynęła do nas skarga. Zwrócimy się do władz uczelni o wyjaśnienie.

- Do takich spraw podchodzimy indywidualnie, zazwyczaj staramy się je załatwić na korzyść studentów - mówi Tomasz Rusek, rzecznik SGH.

Na pytanie, dlaczego studentom kazano rozpocząć nowe studia od początku, odpowiada: - Nie znam decyzji pani dziekan, ale widocznie tak jest zapisane w regulaminie. Rzecznik dodaje, że sprawę wyjaśnia już prorektor ds. dydaktyki i studentów.

Wczoraj jeden ze studentów dowiedział się, że bez problemów może przenieść się na Uniwersytet Warszawski. Różnica programowa to pięć przedmiotów. - Zrobię to w jeden semestr - mówi. - Natychmiast się przenoszę!

Przeczytaj także: Szokujące badania: gimnazjaliści piją, palą, noszą noże



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Studenci na SGH muszą płacić podwójnie bonia777 19.03.10, 18:29

    wspaniale że ukazał się ten artukuł, jestem w takiej samej sytuacji, zwątpiona i zrezygnowana rozpoczęłam wszystko od nowa. Ale teraz też złoszę się do UOKIK. Do tych co piszą np.; tomek to »

  • Re: Studenci na SGH muszą płacić podwójnie krwawymsciciel 19.03.10, 19:42

    nie straszcie mnie, wczoraj wyslalem promotorowi prace... ale mowili mi, ze jesli do 15 kwietnia nie zloze pracy (wtedy mijaja dwa lata od absolutorium) to bede musial cos nadrabiac. dlatego»

  • Studenci na SGH muszą płacić podwójnie djkoval 24.03.10, 12:35

    miałem identyczną sytuację...kazano mi od nowa rozpoczynać studia...ta sprawa do sądu się nadaje!!»