Nie krzycz, nie kłóć się, mów na temat

Wojciech Karpieszuk
20.03.2010 aktualizacja: 2010-03-19 22:39
A A A Drukuj
Wczorajsza debata oksfordzka na Uniwersytecie. Zgodnie z wylosowanymi rolami mężczyźni byli przeciwko parytetowi, kobiety za. Tym razem zwyciężyli mężczyźni Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Pokażmy politykom, jak wygląda dyskusja - mówią studenci Uniwersytetu Warszawskiego i rozkręcają debaty oksfordzkie. Pierwsza odbyła się wczoraj. Temat był gorący i aktualny - parytet płci w parlamencie
- W Polsce brakuje debaty merytorycznej. Politycy na każdym kroku wylewają na siebie wiadro pomyj. Są głusi na argumenty drugiej strony. "Ja mam rację i koniec" - tak to wygląda - opowiadał Artur Witkowski z politologii na UW. Przyszedł wczoraj na debatę oksfordzką zorganizowaną przez studentów z koła naukowego Touching Europe z Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych.

- Moim zdaniem powinien być taki przedmiot na studiach: debatowanie - dodał jego kolega Mateusz Wojtalik, też z politologii.

Historia debat oksfordzkich sięga XVI w. i angielskiego uniwersytetu. Od samego początku było bardzo kulturalnie. Zasada pierwsza - nie można się przekrzykiwać. Druga - nie można się obrażać. Dozwolona jest tylko merytoryczna dyskusja. Każdy, kto chce zadać pytanie, musi podnieść rękę. Na koniec Rada Mędrców (albo publiczność) wydaje werdykt, kto wygrał.

I tak też było wczoraj na UW. Dyskutanci byli odświętnie ubrani. W Radzie Mędrców zasiadły wykładowczynie z Gender Studies UW i Polskiego Towarzystwa Retorycznego.

- Debatami oksfordzkimi chcemy urozmaicić studiowanie - mówiła Agata Poczmańska z Touching Europe, studentka europeistyki. - Powinniśmy mieć otwarte głowy - dodała. Chwilę wcześniej dwa zespoły wylosowały stanowisko, którego będą bronić. Panie - za parytetem. Panowie - przeciwko.

- Szkoda, bo odwrotnie byłoby śmieszniej - żałowali studenci.

Dyskutanci regulaminowo zwracali się do siebie per państwo. Każda z osób miała dokładnie trzy minuty na wywód. Panie argumentowały: przełomowa zmiana, już 16 krajów z Zachodu parytet wprowadziło, kobiety to nowa jakość w polityce, bo są lepiej wykształcone, skłonne do kompromisów. Panowie: - Polecamy obrady komisji śledczych, w których zasiadają posłanki. Można zobaczyć tę nową jakość. Inny studencki argument przeciwko: konstytucja mówi, że wszyscy są równi. Ale równość jest wolnością, nie obowiązkiem. Po burzliwych obradach Rady Mędrców ogłoszono werdykt - zwyciężyli panowie.

- Bardzo chciałabym, by reguły debaty oksfordzkiej przeniosły się do życia publicznego - komentowała Marta Ganclerz ze stosunków międzynarodowych.

Debaty na UW odbywać się będą przez najbliższe kilka tygodni w piątki. W planach są jeszcze m.in. członkostwo Ukrainy w UE i ograniczenie przyjmowania imigrantów spoza Europy. Publiczność też może brać w nich udział. Szczegóły na: www.touchingeurope.waw.pl.

Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet, czytaj nas na komórce

Przeczytaj także: Studenci z Warszawy budują satelitę Księżyca



Podziel się