Uczelniany wyścig zbrojeń: o najlepszego lip duba

Wojciech Grejciun
30.05.2010 aktualizacja: 2010-05-30 19:43
A A A Drukuj
Studenci UW kręcą lip duba w BUW-ie Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
  • Studenci UW kręcą lip duba w BUW-ie
  • Studenci UW kręcą lip duba w BUW-ie
  • Studenci UW kręcą lip duba w BUW-ie
  • Studenci UW kręcą lip duba w BUW-ie
Studentów opanowało szaleństwo lip dubów. - Rywalizacja między uczelniami na świecie zaczyna przypominać wyścig zbrojeń - opowiadają żacy z Uniwersytetu Warszawskiego, którzy w niedzielę nakręcili swój teledysk
Wczoraj w BUW-ie ok. 400 studentów wzięło udział w nagraniu uczelnianego lip duba (od angielskich słów "lips" - usta - i "dubbing"). Aktorzy stawili się na planie zdjęciowym jak profesjonalni filmowcy już o godz. 5 rano. Niektórzy przygotowywali scenografię przez całą noc.

- Jesteśmy w BUW-ie, bo każdy pokazuje, co ma najlepszego - mówi Katarzyna Czechowska, nieformalna rzeczniczka na planie teledysku.

Zasady kręcenia lip duba są proste: studenci tańczą w rytm hitu (w tym wypadku piosenki Katy Perrry "Starstruck"), poruszając ustami jak w programie "Mini Playback Show". - Znajomość angielskiego jest obowiązkowa. Przy ruszaniu ustami można zdradzić nawet brak akcentu - przekonuje Czechowska.

Teledysk musi być oczywiście dynamiczny. Operator kamery gna więc przez bibliotekę, rejestrując wszystko na jednym ujęciu. Żadnych cięć - to naczelna zasada nagrywania lip dubu. Druga to pomysł. - Nie dopasowujemy ludzi do scenariusza, tylko scenariusz do studentów - mówi nasza rozmówczyni.

Klaps i zaczyna się kręcenie lip duba. Studenci przysypiający na wykładzie nagle podrywają się z miejsc. Wybiegają z sali i kierują się do garażu, gdzie przed kamerę podjeżdża ogromny amerykański jeep. - Toczę felę, co oznacza, że lansuję się na furę - mówi mi student zza kierownicy. Kamera po kilku sekundach jest już w zaaranżowanym w podziemiu skateparku, gdzie oglądamy popisowe skoki na rowerach i tańce. Dalej operator przeciska się między kuso ubranymi diablicami. Mijamy potomków Ala Capone z automatami w rękach, by za chwilę znaleźć się przy karcianym stole jak z bondowskiego Casino Royale, gdzie bohaterowie popijają whisky i palą cygara. - To mruganie oczkiem. Chodzi o niesztampową zabawę. Mamy dystans, bo studenci, grając w pokera, jędzą raczej kabanosy i popijają mlekiem - przyznaje Filip Jurzyk z wydziału prawa.

Premiera lip duba UW zaplanowana jest na 12 czerwca w kinie Atlantic. Potem dostępny będzie w internecie.

Lib dub studentów Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu:


A takiego lip duba nakręcili studenci warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej:


Przeczytaj także: Elvis w SGH, czyli kręcimy lip duba





Podziel się